21.07.2018
RECENZJE

• ROGER WATERS - Is this the life we really want?
• TREMONTI - A Dying Machine
• DISTORTED HARMONY - A Way Out
• GHOST - Prequelle
• SYMPTOM IZERA - Come with me
• CRYSTAL PALACE - Scattered Shards
• IRON MAIDEN - Somewhere In Time
• IRON MAIDEN - Rock in Rio
• SUBTERFUGE - Reflections From the Past
• SUSPYRE - Suspyre
• YELLOW HORSE - Lost Trail
• Najlepszy album ICED EARTH / wybór redakcji : Something Wicked This Way Comes
• LEBOWSKI - Cinematic
• WHEN REASONS COLLAPSE - Omen of the Banshee
• AREK JAKUBIK - Szatan na Kabatach
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• KEN HENSLEY & LIVEFIRE, COVER FESTIVAL - Piekary Śląskie
• ICED EARTH, HORRORSCOPE, CHAINSAW - Kraków
• RIVERSIDE, MECHANISM, AMAROK - PROGROCK EVENING - Konin
• GUNS N' ROSES, VOLBEAT - Chorzów
• MARILYN MANSON - Warszawa
• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• SZKLANE OCZY
• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - F » Friedman, Marty - 1992 - Scenes
Friedman, Marty - 1992 - Scenes



1.Tibet
2.Angel
3.Valley Of Eternity
4.Night
5.Realm Of The Senses
6.West
7.Trance
8.Triumph


Rok wydania: 1992
Wydawca: Roadrunner





W latach dziewięćdziesiątych postać Marty Friedmana kojarzyła się głównie z jego grą w Megadeth. Przyznaję, że nieszczególnie zwracałem uwagę na to czym ten utalentowany muzyk zajmował się jeszcze przed jak i już po wstąpieniu w szeregi grupy rudego Dave'a. Pamiętam, że będąc w katowickim DH Ślązak, przeglądając stoisko z kasetami (a mieli świetne zaopatrzenie) w tle usłyszałem genialne dźwięki solowego, gitarowego utworu. Od razu marsz do sprzedawcy i pytanie, kto to gra? Gdy w odpowiedzi usłyszałem kim ów osobnik jest, do tego mając w uszach to co słyszałem, wiedziałem, że to wydawnictwo muszę zdobyć. Nie było to zadanie banalne, nie mniej wkrótce stałem się szczęśliwym posiadaczem ORYGINALNEJ kasety z Scenes ;-)

Ta płyta to krążek dla osób, które przy muzyce lubią odpocząć. Wypełniają ją ciepłe brzmienia i nastrojowe, nieco smutne klimaty. Słychać, że Marty przechodził okres fascynacji Japonią (zresztą w nagraniach pomagał mu sam Kitaro) i wszelkiej maści orientalizmy i dźwięki kojarzone z tym regionem są na tej płycie wszechobecne. Friedman na tym wydawnictwie pokazał zgoła odmienną twarz. Znany z rockowych, czy metalowych klimatów, tym razem zaproponował dawkę muzyki, która dla fanów jego mocnego oblicza mogła być nie lada zaskoczeniem. Na Scenes nie ma ani jednego mocnego, ocierającego się o metal dźwięku, nie ma karkołomnych solówek i ciężkich riffów (no, chyba, że za taki uznamy ten z Trance). Tu rządzą emocje i uczucia. Wystarczy posłuchać Realm Of The Senses, które posiada taki klimat, że może z czystym sumieniem służyć za wyciskacz łez. Gitara Marty'ego wręcz płacze i łka - niesamowite wrażenie. Na tym albumie gitarzysta umieścił swój (moim zdaniem) najlepszy utwór jaki kiedykolwiek skomponował. Jest nim Night (to właśnie to był ten utwór, który usłyszałem wtedy w sklepie). Co za feeling, co za genialna melodia. Od czasu tego pamiętnego momentu gdy usłyszałem go pierwszy raz, miałem przyjemność obcować z nim już pewnie z setki razy i nigdy nie wydał mi się nudny, osłuchany. Niesamowity kunszt i multum emocji, które Marty zamienia tu w dźwięki po prostu powalają!

Uwielbiam słuchać Scenes gdy potrzebuję chwili wytchnienia, być może i odrobiny zadumy. Słuchanie tego albumu właśnie w takich chwilach jest wskazane. Tu nie ma wirtuozerii, która ma komuś udowodnić "zobacznie jak szybko gram", nie ma sztuki dla sztuki, to muzyka dla osób, dla których emocje to w muzyce rzecz obowiązkowa!

9/10

Piotr Michalski
Komentarze