24.06.2018
RECENZJE

• PANTERA - Vulgar Display Of Power
• THE PARTY IS OVER - Lato
• HURROCKAINE - Rust'N'Love (EP)
• THE MUTUAL ADMIRATION SOCIETY - The Mutual Admiration Society
• DELUSION SQUARED - Anthropocene
• STONE OF A BITCH - Stone Of A Bitch
• DEEP PURPLE - InFinite
• KING CRIMSON - In the Court of the Crimson King
• GOD’S OWN MEDICINE - Afar
• MUNICIPAL WASTE - Slime and Punishment
• THE TREE - Bright Side (EP)
• RYAN ROXIE - Imagine Your Reality
• LIFEPHOBIA - All My Life
• COURTNEY BARNETT - Tell Me How You Really Feel
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » Sandstone - Looking for myself
Sandstone - Looking for myself



1. Like A thought
2. Keep the Faith
3. Looking For Myself
4. Youth
5. Birth of My Soul
6. Sunrise

Rok wydania: 2006
Wydawca: Prog Rock Records







Jest tylko jeden motyw na tym albumie, którego zamieszczenie było dość ryzykowne. Mówię o zaczynającym album wersie, śpiewanym a 'capella. O ile później z instrumentarium brzmi całkiem w porządku... tyle pierwszy kontakt z zespołem może dla niczego nie podejrzewającego słuchacza stanowić szok. Na początku zwrócę uwagę na strukturę albumu. Płyta zawiera zaledwie 6 kompozycji, ale za to dość długich... co daje nam 55 minut muzyki.
We wstępnie muszę również pochylić czoła nad faktem, ze Sandstone znalazł się pod skrzydłami amerykańskiej wytwórni Prog Rock Records.
Od początku recenzji należałoby opiewać zarówno zdolności muzyków jak i opanowanie angielszczyzny i samą barwę głosu wokalisty. Pod względem wykonawczym mamy zatem bardzo profesjonalne podejście do tematu. Sandstone jest kolejnym zespołem, który porusza się na cienkiej granicy między art rockiem a prog metalem. Najwięcej pierwiastków tego drugiego wychwycić można w gitarowych solówkach. O ile gitarzyści prog rockowi przyzwyczaili nas do płaczących klimatycznych solówek, Jarek Niecikowski jest po prostu wymiataczem i serwuje nam solówki popisówki z większą częstotliwością niż gitarowe melodyjki. Jednak zarówno klawisze jak i wokalizy wprowadzają nieco klimatu i melodii i są dla gitar przeciwwagą. Oprócz ciekawych melodii atutem Sandstone jest energetyczne granie, nawet utwory pozornie nostalgiczne są bardzo nośne i charyzmatyczne... przystępne i łatwe w odbiorze.
Od indywidualnego odbiorcy zależy jedynie czy struktura utworów nie nadweręży jego nerwów. Moim zdaniem nie może być powodów do narzekań, utwory są zmienne - i raczej nikt nie powinien się przy nich nudzić. Pewną odskocznią, ale i elementem zaskakującym jest spokojny, niemal w stylu Michalela Boltona kawałek "Youth", który sam w sobie nie jest zły (tymbardziej że okraszony fajną solówką), ale jakoś gryzie mi się z konwencją pozostałych utworów...
Wydaje się, że "Looking for myself" to kolejny album bez słabego utworu... jeśli przymknąć oko na wstępniak to można by powiedzieć bez słabego punktu.
Warstwa tekstowa albumu jest konceptem... ale wgłębienie się w historię pozostawiam zainteresowanym - uważam, że warto, mimo że sam temat jest nieco wyeksploatowany.


8,75/10

Piotr "Piospy" Spyra
Komentarze