24.07.2019
RECENZJE

• THE RACONTEURS - Help Us Stranger
• FROZEN LAND - Frozen Land
• CREPUSCOLO - You Tomb
• OVERDRIVERS - She's on her period
• DON FELDER - American Rock'n'Roll
• MAZOLEWSKI PORTER - Philosophia
• LONDON SILENCE - Virus
• AARON BROOKS - Homunculus
• HATE ETERNAL - Upon Desolate Sands
• BRUCE SPRINGSTEEN - Western Stars
• ANVIL - Pounding the Pavement
• MISERY INDEX - Rituals of Power
• MYRATH - Shehili
• SMASH THE CRASH - PL Lady
• BON JOVI - REDAKCYJNY TOP
WYWIADY
wywiad

• KASIA SZUBERT
• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PROG IN PARK - Warszawa
• BON JOVI - Warszawa
• MARK KNOPFLER - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 2) - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 1) - Kraków
• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków
• KISS - Kraków
• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - N » Nosound - 2009 - A Sense of Loss
Nosound - 2009 - A Sense of Loss


1. Some Warmth Into This Chill (7.55)
2. Fading Silently (8.27)
3. Tender Claim (8.07)
4. My Apology (5.41)
5. Constant Contrast (5.42)
6. Winter Will Come (15.39)

Rok wydania: 2009
Wydawca: Kscope Records







Nosound penetruje podobne rejony muzyczne co duet Tima Bownessa i Stevena Wilsona czyli No-Man. Kto słyszał poprzednie dwie płyty włoskich mistrzów klimatycznego grania, na nowej płycie z pewnością się nie zawiedzie.

Wydaje mi się, że "A Sense Of Loss", choć trudno to sobie wyobrazić, jest jeszcze bardziej ascetyczna niż poprzedni album. To czego mi jednak brakuje, to tych przepięknych gitarowych solówek którymi raczył nas Giancarlo Erra na płycie "Lightdark". "A sense of loss" posiada natomiast atuty których nie posiadała jej poprzedniczka a mianowicie: mamy tu kwartet smyczkowy, co niezwykle ubogaciło brzmienie i nadało tej płycie niezwykłej głębi.

Album rozpoczyna się kompozycją "Some Warm Into This Chill" i aby określić ten utwór ciśnie się mimochodem na usta słowo "spokojny". Nie chciałem jednak tego słowa użyć na samym początku recenzji aby nie brakło mi zwrotów na określenie pozostałych pięciu kompozycji. Najłatwiej byłoby więc napisać słowo "spokojny" sześć razy, przy każdym z utworów tej płyty i recenzja gotowa. Jest to jednak taki rodzaj spokoju który nie nuży lecz porusza do głębi, fascynuje, wciąga, hipnotyzuje, uspokaja i urzeka...

Muzyka Nosound to idealny podkład muzyczny do widoku przemierzających niespiesznie przez bezmiar błękitu pierzastych cumulusów, do obserwacji ulatującego dymu z komina, do liczenia spadających z mokrego parapetu kropli deszczu albo jak sugeruje okładka, do podziwiania przelatujących majestatycznie gołębi.
Idealna muzyka do tego aby dzięki takiemu cudowi ewolucji jakim jest przenośny odtwarzacz mp3 lub komórka, wejść przykładowo na Kopiec Wyzwolenia aby podziwiać gwiazdy...
To idealne tło do cichego szeptu własnych myśli albo do spędzenia czasu z osobą z którą: "nie tylko rozmawiać ale i milczeć to przyjemność".

W dzisiejszym zabieganym, pędzącym na oślep świecie obcowanie z muzyką Nosound, to idealna okazja aby odetchnąć, zasłuchać się, rozmarzyć i nacieszyć uchwyconą w ten sposób chwilą. Dzięki tej płycie będzie to z pewnością chwila niezwykła...

9/10

Marek Toma
Komentarze