16.01.2018
RECENZJE

• MAREK BILIŃSKI - E≠mc²
• LESOIR - Latitude
• BEYOND CHRONICLES - Human Nation
• LOCH VOSTOK - Strife
• HARMORAGE - Psychico Corrosif
• MASACHIST - The Sect (death REALigion)
• WOJCIECH CIURAJ - Ballady Bez Romansów
• CRADLE OF FILTH - Cryptoriana - The Seductiveness of Decay
• DAISY DRIVER - Nulle Part
• H.E.A.T. - Into The Great Unknown
• NOVEMBER MIGHT BE FINE - South
• ROTTING CHRIST - Rituals
• ASYLUM PYRE - Spirited Away
• WILKI - Wilki
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• JETHRO TULL - Bydgoszcz
• HELLOWEEN - Warszawa
• COCHISE - Chorzów
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Wrocław
• ANATHEMA - Warszawa
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Warszawa
• EPICA, VUUR, MYRATH - Kraków
• KABAT - Trzyniec
• UNEVEN STRUCTURE, VOYAGER, MENTALLY BLIND - Wrocław
• PRISTINE - Chorzów
• PROCOL HARUM - Katowice
• SEATTLE NIGHT V - Warszawa

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• FACTOR 8
• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson
• COMMUNIC - Oddleif Stensland
• CRYSTAL VIPER - Marta Gabriel
• SINNER - Tom Naumann
• HELLOWEEN - Michael Weikath
• DAS MOON / WE HATE ROSES - Daisy Kowalsky

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - C » Casino - 1992 - Casino
Casino - 1992 - Casino
1. Prey (10:40)
i) Prey
ii) Overheard in Passing # 1 (at the Bar)
2. Crap Game (5:42)
3. Drunk (12:00)
i) Drunk
ii) Overheard in passing # 2 (In the Bedroom)
iii) Play on !
4. Crying Onto Baize (10:58)
5. Stranger (4:57)
6. Beyond That Door (11:40)
i) A matter of Policy
ii) Beyond that door
iii) Overheard in Passing # 3 (Bouncer on the Door)

Rok wydania: 1992
Wydawca: SI-Music




Są takie płyty, które za wszelką cenę należałoby ocalić od zapomnienia. Opisaną tutaj powinni usłyszeć wszyscy szanujący się miłośnicy neoprogresywnych brzmień.

Był taki projekt muzyczny, który zawiązał się w 1992 roku z inicjatywy dwóch wielkich osobowości związanych ściśle z neoprogresywnym nurtem, byli to panowie: Clive Nolan oraz Geoff Mann. Do realizacji tego przedsięwzięcia zaprosili wielu innych cenionych muzyków nierozerwalnie związanych ze wspomnianym muzycznym nurtem, m.in.: pianistę Mike'a Stobbiego (Pallas), dwóch znakomitych gitarzystów Sylvaina Gouvernaire'a (Arrakeen, Iris) i Karla Grooma (Shadowland), basistę Jona Jeary'ego (Threshold) oraz perkusistę Briana Devoila (Twelfth Night).

To projekt muzyczny, który już nigdy w tak znamienitym składzie nie zagra a to z tego chociażby powodu, że główny trzon owego muzycznego przedsięwzięcia, wokalista i gitarzysta legendarnego Twelfth Night - Geoff Mann kilka miesięcy po wydaniu tej niezwykłej płyty, odszedł z tego świata. Dzięki Bogu pozostawił po sobie wiele muzycznych śladów, które chociaż nie odniosły należytego sukcesu ale w hermetycznym gronie sympatyków progresywnego rocka do dzisiejszego dnia mają status pozycji kultowych. Do ich grona, oprócz wspomnianych albumów zespołu Twelfs Nights czy jego solowych dokonań, należy bez wątpienia zaliczyć płytę, którą ze względu na skład muzyków, których wymieniłem można bez skrupułów nazwać supergrupą - Casino.

Casino to fascynujący konceptalbum i nie chodzi tutaj wyłącznie o hazard. Owym kasynem jest otaczający nas świat z jego zgubnymi pokusami często prowadzącymi na manowce. Pewien zbłąkany, uczciwy człowiek trafia do kasyna prowadzonego przez zgraję oszustów i kanciarzy, którzy są synonimem ludzi rządzących tym światem.

Geoff Mann odpowiedzialny był za treść, Clive Nolan skomponował muzykę. W kwestii muzycznej Casino to jakby wypadkowa estetyki Twelfth Nighti i wczesnego Pendragon a więc neoprogresywny muzyczny standard uszyty według znakomitych wzorców. Między utworami wpleciono wiele ozdobników w postaci fragmentów rozmów, krzyków, odgłosu rzucanych kości. Charakterystyczny wokal Geoffa Manna wciąż sprawia niesamowite wrażenie.

Klimat płyty poprzez podobną dekadencką nutę kojarzy się nieco z marillionowym, również koncepcyjnym "Cluthing At Straws". Na "Cluthing..." mamy takie utwory jak: "Warm Wet Circless" czy "White Russian" tutaj przykładowo "Drunk". Obie płyty grają na podobnych "strunach" i obie są fascynujące.

Więc jak mawiają Szkoci "Slainte Mhath. Jesteśmy w Casinie, zagrajmy więc jeszcze raz...

9,5/10


Marek Toma

Komentarze