20.01.2020
RECENZJE
NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side

V/A - Tribute to ACID DRINKERS - Ladies And Gentlemen On Acid

HOVERCRAFT - Full of Eels

NO MORE JOKES - A Ludzie Się Patrzą...

DAN McCAFFERTY – Last Testament

RPWL - Live From Outer Space

SUPERSONIC BLUES MACHINE - Road Chronicles: Live!

ASTRAL DOORS - Worship or Die

JELONEK - Classical Massacre

ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - G » Gabriel, Peter - 2010 - Scratch My Back
Gabriel, Peter - 2010 - Scratch My Back
1. Heroes (David Bowie)
2. The Boy in the Bubble (Paul Simon)
3. Mirrorball (Elbow)
4. Flume (Bon Iver)
5. Listening Wind (Talking Heads)
6. The Power of the Heart (Lou Reed)
7. My Body is a Cage (Arcade Fire)
8. The Book of Love (The Magnetic Fields)
9. I Think it's Going to Rain Today (Randy Newman)
10. Apres Moi (Regina Spektor)
11. Philadelphia (Neil Young)
12. Street Spirit (Radiohead)

Rok wydania: 2010
Wydawca: Virgin
http://www.myspace.com/PeterGabriel




Peter Gabriel to postać, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Legendarny wokalista, osoba zaangażowana w działalność charytatywną, muzyk, który osiągnął już wszystko. Jego kolejne albumy wypatrywane są z szczególną nutką niecierpliwości, a że ostatni krążek sygnowany nazwiskiem wokalisty ukazał się w 2002 roku (nie licząc "Big Blue Ball" z 2008) to oczekiwanie sięgało niemal zenitu... no, prawie... bo jak zapowiadał Peter "Scratch My Back" miało być krążkiem, który miał zawierać przeróbki utworów innych artystów.

Peter Gabriel na potrzeby tego wydawnictwa bardzo ciekawie dobrał utwory i tak, pojawiają się kompozycje starych wyjadaczy jak David Bovie ("Heroes"), Lou Reed ("The Power of the Hart") czy Neil Younga ("Philadelphia"), a obok nich wykonawcy pokroju Radiohead ("Street Spilit") czy Elbow ("Mirrorball").

Szkoda jednak, że zamiast nowego studyjnego wydawnictwa otrzymujemy coś co (jakby na to nie spojrzeć) jest odgrzewaniem raz już upieczonych kotletów. Na szczęście zrobione jest to z niezwykłym wyczuciem, smakiem i o tych utworach nie można powiedzieć, że są to zwykłe... covery. Każda z piosenek została starannie zaaranżowana, na bok zostały odłożone gitary i rockowe instrumentarium, a głosowi towarzyszą dźwięki orkiestry - chwilami wręcz porywające ("Mirrorball"). "Scratch My Back" to bardzo spokojna płyta - utwory są delikatne a pianino i instrumenty smyczkowe, które stanowią tu niezwykle istotny element całości, budują niezwykły klimat.

Dość trudno ocenić tą płytę. Muzyka, która tu słyszymy na pewno jest nagrana z kunsztem godnym mistrza ale niestety dalej musimy czekać na album studyjny. Peter Gabriel jest muzykiem, który nie musi się nigdzie śpieszyć, tu on dyktuje warunki i zasady gry, a że gracz z niego nieprzeciętny to cóż nam, szaraczkom pozostaje?? Cieszmy się "Scratch My Back" i czekajmy...

8,5/10

Piotr Michalski

Komentarze