19.06.2018
RECENZJE

• DELUSION SQUARED - Anthropocene
• STONE OF A BITCH - Stone Of A Bitch
• DEEP PURPLE - InFinite
• KING CRIMSON - In the Court of the Crimson King
• GOD’S OWN MEDICINE - Afar
• MUNICIPAL WASTE - Slime and Punishment
• THE TREE - Bright Side (EP)
• RYAN ROXIE - Imagine Your Reality
• LIFEPHOBIA - All My Life
• KAIPA - In the Wake of Evolution
• COURTNEY BARNETT - Tell Me How You Really Feel
• FOCUS - Moving Waves
• MARILYN MANSON - Antichrist Superstar
• FALL OUT BOY - MANIA
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - J » Jorn - 2009 - Spirit Black
Jorn - 2009 - Spirit Black
spirit black

1. Spirit Black
2. Below
3. Road Of The Cross
4. The Last Revolution
5. City Inbetween
6. Rock And Roll Angel
7. Burn Your Flame
8. World Gone Mad
9. I Walk Alone

Rok wydania: 2009
Wydawca: Frontiers Records
http://www.myspace.com/realjorn




Formuła prezentowana na ostatnich solowych albumach Jorna zaczyna już chyba drażnić nawet najbardziej zagorzałych fanów. Płyta co rok, 40 minut muzyki w tym cover... tak właśnie wygląda Spirit Black. A czymże rożni się od albumu poprzedniego? Wiele różnic nie znajdziemy. Surowe acz dopracowane brzmienie gitar, zestrojone nisko, bardziej sabbathowo niż purplowo (to chyba jedyna różnica). Niestety kompozycje same w sobie nie porywają. Cóż - dalej są to solidne hard rockowe utwory, z typowymi tekstami o demonach w duszy, wietrze we włosach i takich tam banałach.

Spirit black to kopalnia riffów - i tego nie można odmówić. Wiele tu świetnych solówek, a i melodii nie brakuje. Całość jednak nieco napuszona i zbyt mało urozmaicona. Nawet jeśli o riffy i melodie chodzi - znacznie mniejszy odsetek z nich pozostaje w pamięci, w stosunku choćby do płyty poprzedniej
Jeśli do tego weźmiemy pod uwagę, ze jaśniejszym punktem albumu jest cover - Tarji Turunen, całość prezentuje się co najwyżej dostatecznie, a już na pewno poniżej oczekiwań. Z regularnej części albumu najbardziej przypadł mi do gustu utwór najspokojniejszy i najbardziej zmienny - Rock n Roll Angel - wydaje się to jedyna pozycja, która po latach pozostanie w pamięci z tej płyty, a zarazem kawałek na poziomie najlepszych utworów solowych Jorna.

Jorn Lande powinien chyba nieco odpocząć, ale i dąć odpocząć fanom od samego siebie - a swoją nowoczesną formułę hard rocka nieco odświeżyć... i to nie personalnie, bo to z kolei odbywa się u niego z albumu na album w tempie zastraszającym.
Płyta może się spodziewać absolutnym maniakom twórczości Lande, a paradoksalnie - również tym, których będzie to pierwszy kontakt z jego twórczością. Ci drudzy nie zauważą wtórności tego materiału.

5/10

Piotr Spyra
Komentarze