19.01.2018
RECENZJE

• OBIBOX - Czasy Niepewne
• RUNNING WILD - Death or Glory
• JUDAS PRIEST - Painkiller
• MAREK BILIŃSKI - E≠mc²
• LESOIR - Latitude
• BEYOND CHRONICLES - Human Nation
• LOCH VOSTOK - Strife
• HARMORAGE - Psychico Corrosif
• MASACHIST - The Sect (death REALigion)
• WOJCIECH CIURAJ - Ballady Bez Romansów
• CRADLE OF FILTH - Cryptoriana - The Seductiveness of Decay
• DAISY DRIVER - Nulle Part
• H.E.A.T. - Into The Great Unknown
• NOVEMBER MIGHT BE FINE - South
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• JETHRO TULL - Bydgoszcz
• HELLOWEEN - Warszawa
• COCHISE - Chorzów
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Wrocław
• ANATHEMA - Warszawa
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Warszawa
• EPICA, VUUR, MYRATH - Kraków
• KABAT - Trzyniec
• UNEVEN STRUCTURE, VOYAGER, MENTALLY BLIND - Wrocław
• PRISTINE - Chorzów
• PROCOL HARUM - Katowice
• SEATTLE NIGHT V - Warszawa

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• FACTOR 8
• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson
• COMMUNIC - Oddleif Stensland
• CRYSTAL VIPER - Marta Gabriel
• SINNER - Tom Naumann
• HELLOWEEN - Michael Weikath
• DAS MOON / WE HATE ROSES - Daisy Kowalsky

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - G » Gazpacho - 2003 - Bravo
Gazpacho - 2003 - Bravo
gazpacho1. Desert (5:30)
2. Sea Of Tranquility (5:05)
3. Nemo (3:56)
4. Ghost (5:27)
5. California (3:49)
6. The Secret (5:38)
7. Sun God (4:29)
8. Mesmer (5:44)
9. Novgorod (5:07)
10. Ease Your Mind (5:58)
11. Bravo (6:37)

Rok wydania: 2003
Wydawca: Intact





To się nazywa debiut!! Powinienem tak zakrzyknąć te kilka lat temu. Niestety album "Bravo" umknął mej uwadze i (przyznaję się bez bicia) dopiero sukcesy i rozgłos, który przyniosły zespołowi krążki "Night" i "Tick-Tock" spowodowały, że sięgnąłem po wcześniejsze wydawnictwa Norwegów.

Jakie jest "Bravo"?? Nasuwają się słowa: brawo, brawo, brawo - jest bardzo dobry. Nie ma tu co prawda jeszcze tylu smaczków i niuansów powodujących, że zespół został zaliczony do nurtu okołoprogresywnego grania, a większość płyty wypełniają zgrabne pop rockowe kompozycje. Nie mniej wśród nich znajdziemy perełki, jak chociażby wzbogacony partiami smyczków "Sea Of Tranquility", bardzo rockowy i przebojowy "California" czy genialny, będący zapowiedzią w jakim kierunku zespół ma zamiar podążać w przyszłość - "The Secret". Utwór ten zaczyna się delikatnie, w nieco dusznej atmosferze, ciekawa rytmika i gitary akustyczne a wraz z nimi ujmujący głos wokalisty zespołu Jana H. Ohme, pod koniec zespół zaczyna nieco odlatywać i robi się stosunkowo mocno (okazuje się, że mocno mogą zabrzmieć akustyczne gitary) i nieco psychodelicznie. Ciekawie wypada również "Novogrod", choć mam obawy, czy dla niektórych nie będzie on zbyt popowy (syntetyczne perkusja) i wręcz "niestrawny". Gościnnie zaśpiewała w nim niejaka Ester Valentne i chociażby dla głosu tej pani warto o nim wspomnieć. Jest bardzo specyficzny i charakteryzuje się unikalną barwą.

Gazpacho w swoich utworach jak nikt inny potrafią budować niesamowitą atmosferę. Ich kompozycje wciągają jak bagno i trudno się od nich oderwać. Tylko pogratulować i mieć nadzieję, że każde kolejne wydawnictwo będzie równie udane, ja te dotychczasowe.

8,5/10

Piotr Michalski
Komentarze