24.06.2018
RECENZJE

• PANTERA - Vulgar Display Of Power
• THE PARTY IS OVER - Lato
• HURROCKAINE - Rust'N'Love (EP)
• THE MUTUAL ADMIRATION SOCIETY - The Mutual Admiration Society
• DELUSION SQUARED - Anthropocene
• STONE OF A BITCH - Stone Of A Bitch
• DEEP PURPLE - InFinite
• KING CRIMSON - In the Court of the Crimson King
• GOD’S OWN MEDICINE - Afar
• MUNICIPAL WASTE - Slime and Punishment
• THE TREE - Bright Side (EP)
• RYAN ROXIE - Imagine Your Reality
• LIFEPHOBIA - All My Life
• COURTNEY BARNETT - Tell Me How You Really Feel
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - O » Openspace - 2010 - Elementary Loss
Openspace - 2010 - Elementary Loss
openspace


1. Elementary Loss
- Ruined Reality
- Almost Fine
- Darkest Haven
2. Personal Lie
3. So Common
4. Underground
5. Corporeality

Rok wydania: 2010
Wydawca: MORS
http://www.myspace.com/openspaceartrock



Od wydania debiutanckiego krążka "Openspace" muzycy z grupy rozpłynęli się w tej otwartej przestrzeni na blisko dwa lata. Czasem niby przelatujący meteor pojawili się na jakimś koncercie i następowała znowu cisza. Ta cisza była jednak pozorna. Muzycy zaszyli się w czeluściach studia pracując nad nowym materiałem. I odsłuchując po raz kolejny "Elementary Loss" muszę przyznać, że z doskonałym efektem.

Płyta wydana w standardowym opakowaniu (szkoda, bo digipak z tą okładką prezentowałby się dużo lepiej, ale wiem, że płytę wydano własnym sumptem a tu trzeba liczyć się z każdym groszem), okładka w szarej stonowanej tonacji. Jej autorem jest Robert Kudera (ten sam, który zajął się projektowaniem okładek dla Retrospective). Niech nie zwiedzie Was jednak szarość okładki. W tym przypadku nie oznacza ona absolutnie przeciętności.

Od czsu debiutanckiego albumu skład zespołu nie zmienił się : Marcin Korzeniewski (wokal, syntezatory, Hammond), Rafał Szulkowski (perkusja), Robert Zahn (gitara basowa), Marcin Zahn (gitara, eBow, aTapes). Na pewno zmienił się jednak klimat muzyki grupy. "Elementary Loss" jest płytą zdecydowanie bardziej dopracowaną, ambitniejszą i skierowaną do słuchaczy bardziej zasmakowanych w muzyce progresywnej i art rockowej. W przeciwieństwie do płyty pierwszej ten krążek jest całkowicie anglojęzyczny. Pięć kompozycji do których stworzenia przyznają się (w wartwie muzycznej) Marcin Zahn i Marcin Korzeniewski oraz w przypadku "Underground" Robert Zahn, (teksttowej) Rafał Szulkowski z wyjątkiem wymienionego już "Underground" gdzie "dokleił" się do tekstu Marcin Korzeniewski. Pięć utworów z czego jeden instrumentalny ( "Almost Fine" będący łącznikiem w trzyczęściowym "Elementary Loss" pomiędzy "Ruined Reality" a "Darkest Haven") stanowią ucztę dla spragnionych dobrego progresu uszu. Wokal Marcina w porównaniu z debiutancką płytą momentami nieco "łagodnieje" i traci swoją charakterystyczną krzykliwość co świetnie sprawdza się w spokojniejszych utworach. Dużo lepiej i bardziej dopracowanie brzmi gitara Marcina (oj chyba pojawiły się nowe przystawki), więcej ma do powiedzenia perkusja Rafała. Trochę "wycofał" się bas Roberta ale i tak doskonale uzupełnia tło. Świetnie spasowano utwory sprawiając, że zmiany klimatu dają nam naprawdę momentami "odpłynąć" w przestrzeń (jak np. w "Personal Lie" z solówką a'la Steve Rothery czy też w "So Common" gdzie Marcin poeksperymentował trochę z dźwiękami swoich klawiszy). Zdecydowanie największe wrażenie zrobił na mnie ogrom solówek zaprezentowanych zarówno przez Marcina na gitarze jak i też przez jego imiennika na Hammondach (wymiatające solówki w "Almost Fine" i "So Common"). Jeżeli chodzi o teksty,"Elementary Loss"opowiada o skrajnych stanach umysłu, których doświadczył lub doświadczy każdy z nas. Są to zarówno przyjemne szkice jak i psychodeliczne obrazy. Co do ciekawostek związanych z realizacją, to do nagrania tej płyty użyto kilku kultowych pre-ampów oraz prawie 30-to letniego analogowego stołu Tascam. Nie wiem do końca czy miało to też wpływ na to, że płyta jest trochę "płytka" jeżeli chodzi o dynamikę. Ale przez to przypomina klasyki muzyki progresywnej. Moi faworyci na płycie to "Almost Fine", monumentalny przeszło 10-cio minutowy "So Common" oraz momentami lekko jazzujący brzmieniowo "Corporeality". Warto, naprawdę warto zapoznać się z tą płytą.

8,5/10

Irek Dudziński
Komentarze