26.06.2019
RECENZJE

• AMAROK - The Storm
• SEVEN STEPS TO THE GREEN DOOR - The?Lie
• MOB RULES - Hollowed Be Thy Name
• HOLLYWOOD VAMPIRES - Rise
• SUNDARA KARMA - Ulfilas’ Alphabet
• IVY - Chwile
• ECLIPSE - Archetypal Grief
• SYMPHONY OF SYMBOLS - Historiocriticism
• KAT - Without Looking Back
• XIII STOLETĺ - Frankenstein
• CRYPT SERMON - Out of the Garden
• DUFF McKAGAN - Tenderness
• LION SHEPHERD - III
• COMA - Sen o 7 Szklankach
• KISS - Destroyer
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• MYSTIC FESTIVAL (dzień 1) - Kraków
• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków
• KISS - Kraków
• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław
• CRADLE OF FILTH, ACOD - Warszawa
• GALLILEOUS, DEVIL IN THE NAME - Piekary Śląskie
• LENNY KRAVITZ - Łódź

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - C » Camel - 1984 - Stationary Traveller
Camel - 1984 - Stationary Traveller
camel


1. Pressure Points (instrumental) (2:10)
2. Refugee (3:47)
3. Vopos (5:32)
4. Cloak and Dagger Man (3:55)
5. Stationary Traveller (instrumental) (5:34)
6. West Berlin (5:10)
7. Fingertips (4:29)
8. Missing (instrumental) (4:22)
9. After Words (instrumental) (2:01)
10. Long Goodbyes (5:14)


Rok wydania: 1984
Wydawca: Decca







"Stationary Traveller", który ukazał się w 1984 roku to chyba jeden z najbardziej przystępnych albumów Camel, czasami wręcz ocierający się o pop. Niemal każdy zawarty na albumie utwór to potencjalny radiowy hit. Muzyka jest prostsza co nie oznacza, że jest prostacka, co to, to nie. Andy Latimer zawsze wiedział jak tworzyć muzykę, czasem może i nieco cukierkową, ale nie pozbawioną swego uroku i czaru.

Utwory zawarte na tym albumie podzieliłbym na dwie grupy. Pierwsza to "radiowe przeboje" jak melodyjny, rytmiczny "Refugee", ozdobiony świetnym, wpadającym w ucho refrenem "Cloak and Dagger Man" czy "West Berlin", który to po niespecjalnej zwrotce raczy nas refrenem, od którego ciężko się opędzić. Po drugiej stronie są muzyczne perełki w postaci przepięknego instrumentalnego "Stationary Traveller". Ten utwór moim zdaniem to jedna z najlepszych kompozycji i jednocześnie solówek Andy'ego. Pełna emocji, pasji, uczuć. Rozpoczyna się delikatnym wstępem, w którym słyszymy pianino i gitarę akustyczną, pojawia się flet, potem wybucha żarem, ale nie zmienia to odbioru tego utworu - przepełniony jest smutkiem, zmusza do zadumy, refleksji. Kolejną perełką jest melancholijny, nastrojowy "Fingertips" z śliczną partią saksofonu oraz wyśmienitymi partiami zagranymi na bezprogowym basie. Trzecią ozdobą płyty jest, przynajmniej moim zdaniem, kolejny utwór instrumentalny, w postaci króciutkiego nostalgicznego "After Words", który jest dla mnie uzupełnieniem wspomnianego, genialnego "Stationary Traveller".

Ten album Camel to bardzo dobra pozycja dla tych, którzy dopiero chcą zacząć swoją przygodę z tym zespołem. Nie jest to może najbardziej reprezentatywny i odkrywczy album grupy, ale swoją przygodę z dźwiękami, które serwuje nam Andy Latimer można spokojnie zacząć właśnie od tej płyty.

8,5/10

Piotr Michalski
Komentarze