24.04.2019
RECENZJE

• CELESTY - Mortal Mind Creation
• MARILLION - Seasons End
• LOCUS TITANIC FUNUS - Never Pretend
• JORDAN RUDESS - Wired For Madness
• NONAMEN - Interior's Weather
• DRAGONHAMMER - Time for Expiation
• KAREN O & DANGER MOUSE - Lux Prima
• SPITFISH - Penny Dreadful
• IN THE WOODS... - Cease The Day
• RAUHNÅCHT - Unterm Gipfelthron
• MECHANISM - Entering The Invisible Light
• TRACES TO NOWHERE - Up To The Sun
• DREAM EVIL - DragonSlayer
• BLACK RIVER - Humanoid
• VOODOO - MMXIX
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• BATTLE BEAST, ARION - Poznań
• RPWL - Piekary Śląskie
• BULLET FOR MY VALENTINE - Warszawa
• MYSTERY - Piekary Śląskie
• U.D.O., RED PARTIZAN, KISS OF THE DOLLS, - Warszawa
• SIENA ROOT, HIGHWAY - Piekary Śląskie
• OVERKILL, DESTRUCTION, FLOTSAM & JETSAM, CHRONOSPHERE - Wrocław
• HAKEN, VOLA, BENET KNEE - Kraków
• KLASZ OV THE SEJTANS XIV - Warszawa
• PAUL MCCARTNEY - Kraków

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro
• LORIEN - Inga Habiba
• LEASH EYE - Opath
• NOCTI

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » Dream Of Illusion - 2011 - Decadence
Dream Of Illusion - 2011 - Decadence
DOI1. Intro
2. The Crow
3. Spiked Rain
4. Rocker Warrior
5. Mistery
6. One Last Chance
7. End Of The World
8. Two Skies
9. Through The Storm
10. Born To Rock
11. Interlude
12. Hysteria
13. Back To The Evil Age
14. Outro

Rok wydania: 2011
Wydawca: SG Records
www.myspace.com/dreamofillusion




Bywa tak, że kiedy przychodzi nam zapoznać się z młodym nieznanym zespołem, traktujemy nowy album po macoszemu, a ucho prześlizguje się po kolejnych utworach, nie znajdując konkretnego punktu zaczepienia. Zwłaszcza jeśli nie jesteśmy zobligowani opisaniem płyty, bywa wówczas, że po jednym - góra kilku przesłuchaniach płyta ląduje w nieodwiedzanych zakamarkach płytoteki.
Zapewniam was, że nic podobnego nie grozi po zapoznaniu się z albumem Dream Of Illusion - Decadence.
Zaskakujące jest to, że młody włoski zespół brzmi amerykańsko, ale przy tym świeżo.
Album wręcz fascynuje od pierwszych dźwięków, a śladowa stagnacja następuje dopiero gdzieś w połowie albumu (za sprawą ballady, a tym samym utworu gorszego, bo prostszego i bardziej... zwykłego). Trzeba przyznać jednak, że statystycznie jest lepiej niż przyzwoicie.
Wydaje się, że zespół bazuje na sprawdzonych wzorcach, ale nie widzę w tym nic zdrożnego, skoro wykonywanej przez Dream of Illusion muzyki słucha się z prawdziwą przyjemnością. Do tego przekonuje klarowna produkcja. Wyraźna perkusja, soczyste riffy i świetny (co tu dużo ukrywać) wokal. Mimo, że to granie osadzone na cięższej estetyce, produkcja (ale i wokal właśnie) przywodzi mi na myśl albumy Skid Row z czasów Bacha.
Bardzo sprawnie w ostrzejsze utwory wpleciono gitary akustyczne, co sprawia, że pozostaje w pamięci wrażenie obcowania z muzyką bardziej wielowątkową, niż typowe heavy, czy power metalowe granie.
Na płycie nie brakuje porywających melodii, które sprawiają, że co najmniej kilka utworów zapada w pamięć - i zachęca do powrotu do niej.
Oczywiście nie brakuje też zwykłych kawałków, które mimo jakoś specjalnie nie rażą, ale ustępują miejsca tym kilku bardziej wyrazistym i charyzmatycznym motywom.
Uwadze nie umyka szokujące intro do ostrego utworu Hysteria, które jest po prostu... dyskotekowe, na szczęście krótkie. Efekt jest natomiast taki, że stawia słuchacza do pionu i przykuwa uwagę, jeśli ktoś zdążył się rozkojarzyć.
Za to końcówka albumu znowu bryluje, bowiem zespół kłania się w stronę ostrego acz melodyjnego poweru, nieco przywodzącego na myśl wiodące metalowe włoskie kapele (jak choćby Eldritch).
Dream Of Illusion funduje nam na początek roku bardzo pozytywne zaskoczenie, naprawdę porządnym albumem. Decadence jest płytą, do której chętnie się wraca - i słucha z przyjemnością. Wiele melodii ma predyspozycje do zaprezentowania w alternatywnych rozgłośniach radiowych (ja stawiam na Spiked Rain) - więc czekamy, jak rozwinie się promocja zespołu... może nie w Polsce... ale w Europie.

8/10

Piotr Spyra
Komentarze