06.12.2019
RECENZJE
ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web

FRONTBACK - Don't Mind the Noise

VISION DIVINE - When All The Heroes Are Dead


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » K2 - 2010 - Black Garden
K2 - 2010 - Black Garden
K2

1. Black Garden (6:25)
2. Passage To The Deep (11:35)
3. Widows Watch (6:37)
4. Encounter Or Absence (7:11)
5. Storm At Sunset (11:05)
6. Summer's Fall (2:12)
7. Path Of The Warrior (10:43)

Rok wydania: 2010
Wydawca: Magna Carta
http://www.myspace.com/k2ken




Chociaż zeszłoroczne podsumowania muzyczne mamy już za sobą, z pewnością będą trafiały jeszcze do nas pozycje, których nie udało się poznać wcześniej a warte są poznania. Przykładem takiej niezwykle udanej płyty jest bez wątpienia "Black Garden" grupy K2.

K2 to projekt muzyczny, w którym swoje palce maczał klawiszowiec Spock's Bearda - Ryo Okumoto (pracowity był to rok dla Roya: nowa płyta Spock"s Bearda i K2). Wokalnie udziela się, posiadający bardzo interesującą barwę głosu, niejaki Josh Gleason, (włożyłbym go pomiędzy Petera Gabriela a Gary Brooke'a z Procol Harum). Skład zespołu uzupełniają: Ken Jaquess na basie, Karl Johnson na gitarze i Doug Sanborn na perkusji.

"Black Garden" to koncept album (autorem pomysłu jest basista grupy Ken Jagues). Opowiada historię starożytnego Oceanii, opisując epicką podróż starożytnych Polinezyjczyków żeglujących poprzez jedną trzecią naszego świata przed osiedleniem się na wyspach południowego Pacyfiku.

Tytułowy "Black Garden" - pierwszy numer na płycie, klimatem odróżnia się zdecydowanie od pozostałych, jest chyba najbardziej charakterystyczny, nieco ostrzejszy, powiedziałbym wręcz hardrockowy z pewnym orientalnym klimacikiem (kojarzyć się może nieco z "Perfect Strangers" Purpli). Album jako całość, to prawdziwa gratka dla miłośników neo proga (takiego jaki prezentowały niegdyś grupy pokroju Chandelier, Aragon czy Galahad). Dzięki wykorzystaniu przez Okumoto takich instrumentów jak Hammondy czy moogi, oraz dzięki wspomnianemu, charakterystycznemu wokalowi Gleasona, muzyka zbliżona jest również do "wczesnogenesisowej" estetyki (przezentowanej przez ich współczesnych kontynuatorów z The Watch czy Unifaun). Okumoto pokazał na płycie świetny warsztat muzyczny, nie zdominował swoja grą na szczęście pozostałych towarzyszy projektu. Na pochwałę zasługują również partie gitarowe (jedną z piękniejszych solówek na płycie można usłyszeć w utworze "Passage to the Deep"). Kompozycje posiadają na ogół dużo dynamiki z licznymi zmianami tempa i nastoju, jak na wyborny rock progresywny przystało. Mogą się podobać również i te spokojniejsze fragmenty, taką perełką jest np. "Widows Wath", przepiękna ballada w gabrielowym stylu, w której główną rolę pełnią klawisze akompaniujące wokalnym partiom Josha Gleasona.

Prawdopodobnie, gdybym zdołał wcześniej spenetrować muzyczne ścieżki "Czarnego ogrodu" K2, album ten znalazł by się w dziesiątce moich ulubionych płyt 2010 roku.

8,5/10

Marek Toma
Komentarze