24.06.2019
RECENZJE

• MOB RULES - Hollowed Be Thy Name
• HOLLYWOOD VAMPIRES - Rise
• SUNDARA KARMA - Ulfilas’ Alphabet
• IVY - Chwile
• ECLIPSE - Archetypal Grief
• SYMPHONY OF SYMBOLS - Historiocriticism
• KAT - Without Looking Back
• XIII STOLETĺ - Frankenstein
• CRYPT SERMON - Out of the Garden
• DUFF McKAGAN - Tenderness
• LION SHEPHERD - III
• COMA - Sen o 7 Szklankach
• KISS - Destroyer
• NIGHTWISH - Wishmaster
• OMEGA - 10000 Lepes
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków
• KISS - Kraków
• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław
• CRADLE OF FILTH, ACOD - Warszawa
• GALLILEOUS, DEVIL IN THE NAME - Piekary Śląskie
• LENNY KRAVITZ - Łódź
• DUSTIN ARBUCKLE - Chorzów

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - G » Green, Jeff - 2011 - Jessica
Green, Jeff - 2011 - Jessica
green1. For The Future
2. Vision
3. On This Night
4. Willing The Clouds Away
5. Pride
6. Essence
7. Woman With Child
8. Being
9. Jessie's Theme
10. Tomorrow Never Came
11. Prittlewell Chase
12. Live Forever

Rok wydania: 2011
Wydawca: -
http://web.mac.com/jeffrgreen/Jeff_Green/Jessica.html



Jeff Green, muzyk urodzony w Północnej Kalifornii obecnie mieszkający w Wielkiej Brytanii zaprezentował właśnie Światu płytę niezwykłą. "Jessica", bo o niej mowa, to koncept. album o nadziei, miłości i bólu.

Rok 1996 okazał się tym, który Jeff Green zapamięta do końca swojego życia. Ciąża żony, oczekiwania, duma i radość płynące z faktu zbliżających się narodzin córeczki. Przygotowania do porodu, pokój dla nowego lokatora i w końcu nadchodzi ten dzień... zaczyna się... wyprawa do szpitala i... okazuje się, że dziecko umiera... To chyba jedna z tych niewyobrażalnych tragedii, jakie mogą spotkać rodziców... Wszystko pryska w jednej chwili, radość przemienia się w niewyobrażalny ból a życie traci sens.

Po wielu miesiącach upadku, jaki stał się faktem z życia muzyka zaczął on komponować. Album poświęcony Jessice stał się jego celem. Teraz niemal 15 lat później uznał, że dzieło może uznać za skończone, a krążek jest dla niego swoistym katharsis...

Fani tradycyjnego, niemal klasycznego podejścia do tematu rocka progresywnego będą zachwyceni. Mnogość pięknych melodii i rewelacyjnych partii gitary elektrycznej wręcz powala. To wszystko podlane klawiszowym sosem, który nadaje całości nieco metafizycznej czy też kosmicznej barwy ("Willing The Clouds Away"). Wiele tu grania instrumentalnego, niemal z pogranicza muzyki filmowej. Jeff wraz z muzykami go wspierającymi maluje obraz swej niezwykłej opowieści. Wiele tu emocji i uczuć, aż czuje się co mógł czuć muzyk w tych jakże tragicznych dla niego chwilach. To jedna z takich płyt, których nie można słuchać od tak "przy okazji" - ona wymaga szacunku i skupienia. Wywołuje melancholię i zmusza do zadumy. Nie ma tu nachalnych galopad, nie ma brudnych riffów. To obraz duszy człowieka, który przeszedł przez piekło.

Na koniec dodam, że cały dochód ze sprzedaży płyty jest przeznaczony na cele charytatywne...

Dziś bez oceny, to płyta, której ocena nie jest potrzebna. Sensem jej istnienia nie jest uczestniczenie w zawodach na punkty...

Piotr Michalski
Komentarze