19.10.2018
RECENZJE

• DROP DEAD - Mayhem Inc.
• RETROSPECTIVE - Stolen Thoughts (remaster)
• PLOTNICKY - 4.3
• DYNAZTY - Firesign
• The Most Beautiful - Moje Życie z Prince'em - Mayte Garcia
• HAMMERFALL - Glory to the Brave
• STRATOVARIUS - Eternal
• RIVERSIDE - Wasteland
• SUSPERIA - The Lyricist
• VIGIER'S SUMMER STORM - First
• THE SEA WITHIN - The Sea Within
• LISSIE - Castles
• STEVE HACKETT - Darktown
• PINK FLOYD - A Momentary Lapse of Reason
• VARATHRON - Patriarchs of Evil
• SACRILEGIUM - Sleeptime
• BLACK SABBATH - Mob Rules
WYWIADY
wywiad

• MANIMAL - Samuel Nyman
• ISCARIOTA - Justyna Szatny
• ALBION - Jerzy Antczak
• LAURA COX
• TWO TIMER
• SZKLANE OCZY
• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• ILUZJE - II ŻORSKI FESTIWAL MUZYKI ART-ROCKOWEJ - Żory
• XIII STOLETI - Zabrze
• THE PINEAPPLE THIEF, LIZZARD - Warszawa
• ALBION - Kraków
• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków
• THIRTY SECONDS TO MARS - Kraków
• PROG IN PARK - Warszawa
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• IRON MAIDEN, TREMONTI - Kraków
• BRACIA, MICHAŁ SZPAK - Piekary Śląskie
• KEN HENSLEY & LIVEFIRE, COVER FESTIVAL - Piekary Śląskie

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - R » Rusty Pacemaker - 2010 - Blackness And White Light
Rusty Pacemaker - 2010 - Blackness And White Light
RP
1.Cell
2.You Never Had
3.My Way
4.Amok
5.Waiting For Tomorrow
6.The Human Race
7.My Last Goodbye
8.Blackness And White Light
9.Revolution
10.Mother

Rok wydania: 2010
Wydawca: Solanum Records
http://www.rustypacemaker.com




…twardy orzech do zgryzienia…

Debiutancki album Rusty Pacemaker “Blackness And White Light” to jeden z trudniejszych w odbiorze albumów jaki dane mi było ostatnimi czasy słuchać. Nie mam tu na myśli jakiś niezwykle skomplikowanych struktur poszczególnych utworów czy enigmatycznego przekazu. Jest zgoła odmiennie. Muzyka jest dość prosta a kompozytor kładzie nacisk głównie na klimat. Do tego dochodzi brzmienie. Zastrzelcie mnie, ale odnoszę czasami wrażenie, że ono z premedytacją jest sprowadzone do poziomu grania garażowego i dźwięków z czasów gdy instrumenty nagrywało się na „kaseciakach”. Gitara elektryczna nieprzyjemnie bzyczy, do tego solówki są nieco kontrowersyjnej urody, z drugiej jednak strony pojawiają się ładnie zaaranżowane akustyczne gitary. To płyta, która wymaga niezwykłego zaangażowania słuchacza ale i czasu. Kolejne kompozycje są coraz lepsze. Nie wiem skąd pomysł na taki a nie inny, nieco niesłuchalny początek. „My Way” czy “Waiting For Tomorrow” to naprawdę udane utrzymane nieco w klimacie Tiamat z okresu „A Deeper Kind of Slumber” kompozycje. Pierwsza z nich intryguje grobowym śpiewem w refrenie, druga ujmuje przestrzenią i akustycznym ciepłym brzmieniem. Dla odmiany siódmy w kolejności „My Last Goodbye” w swej pierwszej części to ewidentny ukłon w stronę My Dying Bride. Gitarowy motyw na otwarcie jest jakby żywcem wyjęty z dyskografii brytyjskich smutasów.

Całości dopełnia mroczna szata graficzna, czarno-biała okładka i ascetyczna, utrzymana w tej samej konwencji książeczka. Nie jest to może porywający debiut, ale dla fanów mrocznego i przygnębiającego grania ten krążek będzie w sam raz i myślę, że zapełni dźwiękami niejeden wieczór.

5/10

Piotr Michalski
Komentarze