22.05.2019
RECENZJE

• KAYANIS - Mundane
• FONTAINES D.C. - Dogrel
• WIZARD - Fallen Kings
• OCEANWAKE - Lights Flashing in Mute Scenery
• OBSCENITY - Summoning the Circle
• ELECTRIC BEANS - Hangar de fous!
• FORGE OF CLOUDS - (above)
• PALE MANNEQUIN - Patterns in Parallel
• THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge
• HIDEOUS DIVINITY - Adveniens
• OMEGA DIATRIBE - Trinity
• DAMNESTY - The Grand Delusion
• THE CRANBERRIES - In The End
• KISS - Destroyer
• THE SHIPYARD - Niebieska linia
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• CRADLE OF FILTH, ACOD - Warszawa
• GALLILEOUS, DEVIL IN THE NAME - Piekary Śląskie
• LENNY KRAVITZ - Łódź
• DUSTIN ARBUCKLE - Chorzów
• SBB - Chorzów
• THE IRON MAIDENS - Kraków
• BATTLE BEAST, ARION - Poznań
• RPWL - Piekary Śląskie
• BULLET FOR MY VALENTINE - Warszawa
• MYSTERY - Piekary Śląskie

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro
• LORIEN - Inga Habiba

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - J » Joseph Magazine - 2011 - Night of the Red Sky
Joseph Magazine - 2011 - Night of the Red Sky
Joseph Magazine1. Beginning
2. Vision
3. Self-Examination
4. Liquid Dream
5. Holy Land
6. Wormwood
7. Tower
8. Heremit
9. Reflection
10. Flashback
11. Night Of The Red Sky
12. Thorn Piece Of The Sky

Rok wydania: 2011
Wydawca: Joseph Magazine
http://www.myspace.com/josephmagazine



Rok 2011 powoli zbliża się ku końcowi a tu coraz ciekawiej się robi. Tym razem za sprawą pochodzącej z Wrocławia grupy Joseph Magazine i jej albumu „Night Of The Red Sky” serca nieco szybciej zabiją wszystkim lubującym się w nieszablonowej muzyce łączącej najlepsze elementy progresywnego rocka z metalem.

Tak jak nie przepadam za płytami instrumentalnymi i do krążków bez wokalisty podchodzę z dużą ostrożnością tak tym razem zostałem przez zespół zwiedzony sprytnym manewrem. Grupa w swoim składzie ma pełnoprawnego wokalistę a to, że jego wokale usłyszymy dopiero w piątym „Holy Land” czy jedynym spełniającym wymogi piosenki, zamykającym wydawnictwo „Thorn Piece Of The Sky” to szczegół ;-)

Gdyby ktoś kazał mi porównać materiał zawarty na „Night Of The Red Sky” do jakiegoś innego wydawnictwa to bez wahania wskazałabym debiutancki album grupy Lebowski. Joseph Magazine postawili jednak w swojej muzyce na nieco więcej ciężkich metalowych brzmień niż twórcy „Cinematic”. Obydwa zespoły można jednak wpisać w jeden (na mój gust na chwilę obecna dwu-zespołowy) nurt w polskim rocku. Nurt, w którym muzyka z pogranicza filmowej maluje obrazy i gdzie dźwięki sączące się z głośników nie są jedynie pokazem nadprzyrodzonych umiejętności w obsłudze instrumentów.. Joseph Magazine w sposób perfekcyjny potrafią balansować pomiędzy pięknem i delikatnością a ciężarem podkreślanym perkusyjnymi kanonadami. Sztandarowym przykładem może być tutaj wspominane już „Holy Land” stanowiący apogeum tej płyty. Są tu przepiękne nastrojowe gitarowe solówki (to zresztą cecha charakterystyczna albumu), jest i techniczna jazda jak i niemal filmowy monolog wygłoszony nieco przerażającym głosem. Pod koniec swoje walory wokalne ujawnia zajmujący stanowisko za mikrofonem Bartosz Struszczyk i muszę stwierdzić, że fragment ten pomimo, iż rola Bartka ogranicza się do „Aaaa”, „Oooo” i „Mmmm” każdorazowo wywołuje u mnie ciarki.

Dzieje się tu tak wiele, że opis walorów poszczególnych utworów zająłby tyle miejsca, iż chyba to nie ma sensu. Dla mnie to jeden z najmocniejszych tegorocznych debiutów. Płyta, w której balans pomiędzy mocą a klimatem jest idealny (przez co wydawnictwo nie nuży nawet na chwilę). Instrumentalne pojedynki pomiędzy gitarami a instrumentami klawiszowymi wzbudzają szacunek, do tego smaczki od mrocznej deklamacji i opętańczych krzyków w „Vision” po rozmowy i szalony śmiech w „Flashback” są wisienką na tym smakowitym torcie. Muzycy grupy są kolejnym przykładem tego jak wiele jest jeszcze do pokazania we współczesnej muzyce. Trzymam kciuki wierzę, ze „Night Of The Red Sky” to jedynie początek czegoś z czego będziemy mogli być dumni!!

9/10

Piotr Michalski


Komentarze