19.01.2018
RECENZJE

• OBIBOX - Czasy Niepewne
• RUNNING WILD - Death or Glory
• JUDAS PRIEST - Painkiller
• MAREK BILIŃSKI - E≠mc²
• LESOIR - Latitude
• BEYOND CHRONICLES - Human Nation
• LOCH VOSTOK - Strife
• HARMORAGE - Psychico Corrosif
• MASACHIST - The Sect (death REALigion)
• WOJCIECH CIURAJ - Ballady Bez Romansów
• CRADLE OF FILTH - Cryptoriana - The Seductiveness of Decay
• DAISY DRIVER - Nulle Part
• H.E.A.T. - Into The Great Unknown
• NOVEMBER MIGHT BE FINE - South
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• JETHRO TULL - Bydgoszcz
• HELLOWEEN - Warszawa
• COCHISE - Chorzów
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Wrocław
• ANATHEMA - Warszawa
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Warszawa
• EPICA, VUUR, MYRATH - Kraków
• KABAT - Trzyniec
• UNEVEN STRUCTURE, VOYAGER, MENTALLY BLIND - Wrocław
• PRISTINE - Chorzów
• PROCOL HARUM - Katowice
• SEATTLE NIGHT V - Warszawa

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• FACTOR 8
• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson
• COMMUNIC - Oddleif Stensland
• CRYSTAL VIPER - Marta Gabriel
• SINNER - Tom Naumann
• HELLOWEEN - Michael Weikath
• DAS MOON / WE HATE ROSES - Daisy Kowalsky

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - O » Ozric Tentacles - 2011 - Paper Monkeys
Ozric Tentacles - 2011 - Paper Monkeys
Ozric Tentacles

1. Attack Of The Vapours (5:22)
2. Lemon Kush (6:15)
3. Flying Machines (6:26)
4. Knurl (6:08)
5. Lost In The Sky (7:20)
6. Paper Monkeys (7:17)
7. Plowm (7:52)
8. Will Of The Wisps 10:42)
9. Air City (3:53)

Rok wydania: 2011
Wydawca: KScope



25 lecie pracy artystycznej obchodzili dwa lata temu. Wydali wówczas płytę "The Yum Yum Tree" (recenzja tutaj). Potem mieliśmy przyjemność podziwiać ich na żywo, w inowrocławskim amfiteatrze, podczas ubiegłorocznego Ino-Rock. Ozric Tentacles nie zwalnia tempa, swoją bardzo charakterystyczną, kosmiczną odmianą rocka, penetrują kolejne ciała niebieskie.

Właśnie wylądowali na zielonej planecie zamieszkałej, tym razem przez liczne stada "papierowych małp". Zwolennicy "ozricowych" wypraw, kontynuację tej kosmicznej sagi, przyjmą pewnie z wielkim entuzjazmem. Czuję jednak, że znajdą się również malkontenci, którzy radziliby zespołowi nieco zwolnić tempa i zastanowić się nad dalszą trasą ich kosmicznych wypraw tak aby każda następna zdobyta planeta nie była aż tak nader podobna do poprzedniej?

Słuchanie "Paper Monkeys", porównałbym do zapuszczenia się w głąb tropikalnego lasu. Wszystko jest tutaj nieziemsko zielone, można podziwiać bogactwo bujnej roślinności, ale po dłuższym okresie przedzierania się przez gęstwiny elektronicznych dźwięków, podziwiania gitarowych ekwilibrystyk, wsłuchiwania się w rytm tutejszej fauny (plumkania, rechoty i transowe rzegotania), odczułem jednak pewne znużenie. I aż by się chciało ponownie odpalić rakietę, by przenieść się tym razem wstecz, chociażby w miejsce wcześniej spenetrowane przez naszych astralnych wędrowców, zamieszkałe przez tajemnicze istoty Yum Yum, na które zabrał nas zespół podczas swej poprzedniej, kosmicznej podróży...

7/10

Marek Toma



Komentarze