18.02.2020
RECENZJE
SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - G » Galahad - 2008 - Two Classic Rock Lives
Galahad - 2008 - Two Classic Rock Lives
CD1:
The Mister Smiths Concert
28 Października 1994
1. Sleepers
2. Aqaba
3. The Chase
4. Exorcising
5. Chamber Of Horrors
6. The Dentist Song
7. Parade
8. Lady Messiah
9. Room 801
10. Richelieus Prayer


CD2:
Classic Rock Live
22 Kwietnia 1995
1. Sleepers
2. Aqaba
3. Live And Learn
4. The Chase
5. Ghost Of Durtal
6. The Automation
7. Richelieus Prayes
8. Room 801





Rok Wydania: 2008
Wydawca: Oskar




O "Two Classic Rock Lives" mówi się już od jakiegoś czasu. Zapowiedzi zmaterializowały się i właśnie trzymam w dłoniach starannie wydany, elegancki digipack. To dwupłytowe wydawnictwo to wznowienie kultowego już koncertowego albumu grupy - "Classic Rock Live" wzbogacone o dodatkowy krążek z zapisem nigdzie wcześniej niepublikowanego koncertu z kwietnia 1995 roku.

Dla fanów Galahad to wydawnictwo to prawdziwa gratka. Znajdują się tu same perełki wczesnego okresu funkcjonowania zespołu, że wymienię tylko prześwietny "Sleepers", który to utwór otwiera oba krążki. Zarejestrowany materiał poddano starannej obróbce, która miała na celu odświeżenia brzmienia i wyszło to bardzo dobrze. Na co należy zwrócić szczególną uwagę, i za co zespołowi należą się szczególne brawa? Płyta w trakcie swego powstawania nie została wyczyszczona z błędów, drobnych wpadek, nie dodano sztucznego tłumu, który potęgowałby wrażenie w przerwach między utworami, Te krążki to 100% live, to zespół na scenie, któremu w trakcie grania mają prawo wkraść się drobne pomyłki. Żadnej sztuczności, żadnego retuszowania - wielkie brawa i ukłony, tak moim zdaniem powinna wyglądać płyta koncertowa.

Galahad na scenie to prawdziwa maszyna, muzyka nabiera nowych barw, staje się bardziej energiczna i motoryczna. Na tych płytach nie ma jeszcze tych wszystkich elektronicznych bajerów, którymi zespół raczy nas obecnie. Galahad w połowie lat dziewięćdziesiątych był klasycznym zespołem neoprogresywnym, który w swojej muzyce serwował słuchaczom masę ciekawych melodii okraszonych intrygującymi tekstami.

Jak już wspomniałem, fani Galahad powinni sięgnąć po ten krążek bez zastanowienia. Osoby, które dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z tym zespołem lepiej niech zaczną od płyt studyjnych, na to wydawnictwo przyjdzie jeszcze dla was czas.

9/10

Piotr Michalski
Komentarze