16.12.2018
RECENZJE

• GORYCZ - Piach
• ENTROPIA - Vacuum
• WHITE HIGHWAY - Hittin' the Road
• GRETA VAN FLEET - Anthem Of The Peaceful Army
• V/A - Moore Blues For Gary
• LIZARD - Half-Live
• JUDAS PRIEST - Unleashed in the East
• MANTICORA - To Kill To Live To Kill
• JASON BECKER - Triumphant Hearts
• MARIANNE FAITHFULL - Negative Capability
• CRUENTUS - Every Tomorrow
• BLACKFOOT - Strikes
• R.E.M. - At The BBC (The Best of)
• MELLER GOŁYŹNIAK DUDA - Breaking Habits
• CHANDELIER - Pure
• JUDAS PRIEST - Killing Machine
• TRK PROJECT - Sounds From the Past
WYWIADY
wywiad

• ARION - Iivo Kaiopainen
• DYNAZTY - Nils Molin
• JENNER - Marija Dragićević
• ADMINISTRATORR ELECTRO - Bartosz Marmol
• MANIMAL - Samuel Nyman
• ISCARIOTA - Justyna Szatny
• ALBION - Jerzy Antczak
• LAURA COX

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PAUL MCCARTNEY - Kraków
• COLIN BASS, AMAROK, WALFAD - Piekary Śl.
• SLAYER, LAMB OF GOD, ANTHRAX, OBITUARY - Łódź
• POWERWOLF, AMARANTHE, KISSIN’ DYNAMITE - Warszawa
• HAMMERFALL, ARMORED DAWN - Wrocław
• TARJA, STRATOVARIUS, SERPENTYNE - Kraków
• THREE DAYS GRACE - Wrocław
• ILUZJE - II ŻORSKI FESTIWAL MUZYKI ART-ROCKOWEJ - Żory
• XIII STOLETI - Zabrze
• THE PINEAPPLE THIEF, LIZZARD - Warszawa
• ALBION - Kraków
• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków
• THIRTY SECONDS TO MARS - Kraków

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kasabian - 2011 - Velociraptor
Kasabian - 2011 - Velociraptor
Kasabian
1.Let's Roll Just Like We Used To
2. Days Are Forgotten
3. Goodbye Kiss
4.La Fée Verte
5.Velociraptor!
6.Acid Turkish Bath (Shelter From the Storm)
7.I Hear Voices
8.Re-Wired
9.Man of Simple Pleasures
10.Switchblade Smiles
11.Neon Noon 

Rok wydania: 2011
Wydawca: Sony Music
http://www.kasabian.co.uk



Jeżeli na kopercie płyty widnieje nazwa zespołu Kasabian, która zainspirowana została postacią Lindy Kasabian, członkinią krwawej sekty Charlesa Mansona, i dodatkowo zatytułowana jest "Velociratpor" a to był niegdyś wielce drapieżny dinozaur, to czyż zawartość płyty nie powinna być zabójcza? Powinna i powiem więcej: jest. Dlaczego Veliciraptor ? pyta dziennikarz NME, na co odpowiada Sergio Pizzorno, gitarzysta i jak się okazuje paleontolog amator: "Veliciraptory polowały w grupie składającej się z czterech osobników. Były rock'n'rollową grupą dinozaurów." Prawdopodobnie zacytowane słowa miały oddać drapieżny charakter czterech członków Kasabian, którzy wraz z nowym albumem wyruszyli na łowy. W takim razie muszę przyznać, że prawdopodobnie jestem jedną z pierwszych ofiar tych dinozaurów, która z przyjemnością dała się upolować. Zapewnie nie jedyną.

Włączyłem "Veliciraptor" i od początku do ostatniego utworu nie mogłem się od tej płyty oderwać, jest jedną z tych, na której nie da się przewidzieć jaki będzie kolejny utwór. Mnogość muzycznych kombinacji i przeróżnych inspiracji zawartych w poszczególnych piosenkach jest niezwykle wciągająca. Intrygująco jest już od pierwszych dźwięków trąbki brzmiących we wstępie do "Let's Roll Just Like We Used To", po których następuje zwrotka muzycznie balansująca pomiędzy The Yardbirds i The Kinks. Na tym nie kończą się słyszalne echa lat sześćdziesiątych, bo jest jeszcze "Goodbay Kiss" , piosenka kojarząca się ze słonecznym popem w stylu The Beach Boys, i choć treść nie należy do optymistycznych , to zdecydowanie dostarcza "dobrych wibracji". Pozostaje jeszcze "La Feè Verte" tutaj już dosłownie zespół odwołuje się do twórczości dumy narodowej Brytyjczyków mianowicie ponadczasowych The Beatles. W pierwszej zwrotce padają słowa "I see Lucy in the sky telling me I'm high" a sam utwór jest wypadkową wywołanej przed chwilą "Lucy In the Sky With Diamonds" i "Day In the Life" . Niemniej nie słyszalna obecność tych wielkich niegdyś zespołów świadczy o sile tych utworów, to są naprawdę dobre piosenki i nie należy zbyt pochopnie wyciągać wniosku o ich wtórności. Posiadają własny styl i charakter Kasabian jak i pozostałe. Przecież są jeszcze "Days Are Forgotten", tytułowy "Velociraptor" i "Re-Wired" , które dostarczają słuchaczowi potężnej dawki energii (koniecznie zobaczcie teledysk do tego ostatniego, w którym zespół ucieka przed tajemniczym gościem w Chevrolecie, dobrze nam znanym samochodem marki Fiat 126p, przy czym zabawnie wykrzykując: "Even! Faster! Than before" ). Nie można zapomnieć o jednym z najlepszych na płycie "Acid Turkish Bath (Shelter from the Storm)" z orientalnie brzmiącymi, genialnymi smyczkami. Cały ten wymieniony koktajl trzeba uzupełnić o piosenki przesiąknięte elektroniką, oszczędnie jak u Kraftwerk w "I Hear Voices, czy przebogato brzmiących w "Switchblade Smiles".

Wielka radość tak nazwałbym uczucie, który towarzyszy mi przy każdym kolejnym przesłuchiwaniu dysku zatytułowanego "Velociraptor", choć treść znam już dość dobrze. Kasabian potrafił na swoim ostatnim albumie stworzyć muzykę niezwykle różnorodną przy czym nie pozbawiając go wcale spójności. Powiem krótko jest eklektyczny i inteligentny. Zespół tą płytą mocno zaznacza swoją obecność na muzycznej scenie a obserwując stale rosnącą formę czterech "drapieżników" jestem przekonany że mają jeszcze dużo do zaśpiewania.

9/10

Witold Żogała





Komentarze