24.06.2019
RECENZJE

• MOB RULES - Hollowed Be Thy Name
• HOLLYWOOD VAMPIRES - Rise
• SUNDARA KARMA - Ulfilas’ Alphabet
• IVY - Chwile
• ECLIPSE - Archetypal Grief
• SYMPHONY OF SYMBOLS - Historiocriticism
• KAT - Without Looking Back
• XIII STOLETĺ - Frankenstein
• CRYPT SERMON - Out of the Garden
• DUFF McKAGAN - Tenderness
• LION SHEPHERD - III
• COMA - Sen o 7 Szklankach
• KISS - Destroyer
• NIGHTWISH - Wishmaster
• OMEGA - 10000 Lepes
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków
• KISS - Kraków
• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław
• CRADLE OF FILTH, ACOD - Warszawa
• GALLILEOUS, DEVIL IN THE NAME - Piekary Śląskie
• LENNY KRAVITZ - Łódź
• DUSTIN ARBUCKLE - Chorzów

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » Alhena - 2011 - EP
Alhena - 2011 - EP
alhena


1. Trial
2. Better
3. You Lost Me
4. Breath
5. Nemesis



Rok wydania: 2011
Wydawca: -
http://www.myspace.com/alhenapl
http://alhenaband.com/




Bardzo cieszy fakt, że demówki, epki i selfreleasy młodych zespołów oprócz jakości warsztatowej muzyków mogą obecnie poszczycić się wysokimi walorami produkcyjnymi.

Doskonałe brzmienie (ach ten bas i blachy), to pierwsze spostrzeżenie podczas odsłuchu mini albumu grupy ALHENA. Bardzo rozsądny miks, w którym najistotniejsze na pozór elementy jak wokale (wielowarstwowe - a jakże) oraz syntezatory są wysunięte na czoło.
Owszem klawisze mają tu zdecydowanie wiele do powiedzenia - i mimo, że wolałbym aby proporcje bardziej skłaniały się w stronę brzmienia gitarowego, nie mogę się zmusić aby odbierać brzmienie grupy ALHENA jako niezadowalające.

Mimo sporego nacisku na ściany klawiszowe, utwory są zaaranżowane, aby nie ujmować nic gitarom. Kiedy następują partie solowe w żaden sposób nie muszą one rywalizować z resztą instrumentarium. Z kolei nie do końca szablonowa rytmika sprawia, że nie dajemy się porwać stereotypowi, że taka muzyka musi przynależeć do nurtu rocka gotyckiego – nawet mimo ewidentnych ukłonów w tym kierunku. Niby pozory takie jak klawisze (powtórzę - niezłe / niebanalne) i żeńskie wokalizy sprzyjają szufladkowaniu. Jednak dochodzi do tego nieco szybsze, niż w gatunku frazowanie w kwestii gitar, bardzo sprytnie nabijają bębny, a tempa i nastrój utworów zmienia się jak w kalejdoskopie. Nie byłbym więc skłonny po jednokrotnym przesłuchaniu materiału zaklasyfikować go jednoznacznie. Zwłaszcza, że artrockowa maniera gitarowa jest tu także obecna.

Znajdziemy tu sporą paletę środków wyrazu. Od przestrzennego brzmienia, czy też bardziej klasycznych fragmentów (pianino, wokalizy na podkładzie samej sekcji), po orkiestracje i rockowe szaleństwa. Mile zaskakuje utwór instrumentalny, szkoda tylko że solowe partie powierzono tu syntezatorom właśnie – przyznam, że to jedyny moment, w którym widziałbym więcej partii gitary solowej, albo przynajmniej przysłowiowego dialogu tych instrumentów.

EPka ukazuje grupę ALHENA w bardzo korzystnym świetle. Nawet jeśli chciałbym pomarudzić, że widziałbym więcej gitar w... gitarach. To przy analitycznym podejściu do kompozycji moje zarzuty spalają na panewce. Generalnie większość partii pojawia się w dobrze dobranych proporcjach. Do tego nie mogę się zdecydować, czy bardziej podoba mi się łagodniejsze brzmienie grupy, czy momenty, w którym pokazują przysłowiowe pazury.

Na koniec przyznam, że jakościowo ten krążek nie ustępuje ani na jotę tegorocznym profesjonalnym produkcjom. Z niecierpliwością czekam na pełną płytę.

Piotr Spyra



Komentarze