18.02.2019
RECENZJE

• FLOTSAM & JETSAM - The End of Chaos
• NAILED TO OBSCURITY - Black Frost
• NOTHGARD - Malady X
• PRO-CREATION - Noli me tangere
• MOTLEY CRUE - Motley Crue
• TWILIGHT FORCE - Tales of Ancient Prophecies
• THE TWILIGHT SAD - It Won/t Be Like This All The Time
• LIGHT DAMAGE - Numbers
• ARSIS - Visitant
• BEYOND CREATION - Algorythm
• IRONBOUND - Witch Hunt/ Lifeblood
• SKUNK ANANSIE - 25LIVE@25
• SHARON VAN ETTEN - Remind Me Tomorrow
• THERION - Vovin
• MILLENIUM - MMXVIII
• INIRA - Grey Painted Garden
• DIVINE ASCENSION - The Uncovering
• NOCNY KOCHANEK - Randka w Ciemność
• PYRAMAZE - Melancholy Beast
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• KLASZ OV THE SEJTANS XIV - Warszawa
• PAUL MCCARTNEY - Kraków
• COLIN BASS, AMAROK, WALFAD - Piekary Śl.
• SLAYER, LAMB OF GOD, ANTHRAX, OBITUARY - Łódź
• POWERWOLF, AMARANTHE, KISSIN’ DYNAMITE - Warszawa
• HAMMERFALL, ARMORED DAWN - Wrocław
• TARJA, STRATOVARIUS, SERPENTYNE - Kraków
• THREE DAYS GRACE - Wrocław
• ILUZJE - II ŻORSKI FESTIWAL MUZYKI ART-ROCKOWEJ - Żory
• XIII STOLETI - Zabrze
• THE PINEAPPLE THIEF, LIZZARD - Warszawa
• ALBION - Kraków
• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• ALEX SKOLNICK
• MARTY FRIEDMAN
• DROWN MY DAY - Maciej Korczak
• HEART ATTACK
• ARION - Iivo Kaiopainen
• DYNAZTY - Nils Molin
• JENNER - Marija Dragićević
• ADMINISTRATORR ELECTRO - Bartosz Marmol

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » Def Leppard - 1992 - Adrenalize
Def Leppard - 1992 - Adrenalize
Def Leppard
1. Let's Get Rocked
2. Heaven Is
3. Make Love Like a Man
4. Tonight
5. White Lightning
6. Stand Up (Kick Love Into Motion)
7. Personal Property
8. Have You Ever Needed Someone So Bad
9. I Wanna Touch U
10. Tear It Down

Rok wydania: 1992
Wydawca: Mercury
http://www.defleppard.com




Kalendarium Rock Area:
20 lat temu, 31 marca 1992 ukazał się album Def Leppard – „Adrenalize”


Śmierć Steve’a Clarka była szokiem. Jeden z filarów zespołu odszedł (niestety na swoje życzenie) w wieku zaledwie 31 lat! Zamiłowanie do alkoholu i narkotyków zniszczyło kolejny talent a zespół po raz drugi w historii spotkał ogromny cios (pierwszy to tragiczny wypadek Ricka Allena, w wyniku którego utracił on ramię). Jaki będzie Def Leppard bez Clarka? To pytanie zadawali sobie wszyscy fani. Multiplatynowa „Hysteria” stawiała poprzeczkę niezwykle wysoko a brytyjska formacja została w sposób istotny osłabiona…

Na szczęście „Adrenalize” (pomimo faktu, iż niektórzy psioczyli, że zespół wykonał kolejny krok w stronę pop-rocka) obroniło się i co pokazała historia, aż do wydania ostatniej „Songs From the Sparkle Lounge”, była to ostatnia „słuchalna” płyta zespołu.

Kto z was nie pamięta komputerowego wideoklipu do „Let’s Get Rocked”, który to stał się jednym z największych hitów grupy? Kto na szkolnych dyskotekach i prywatkach nie obłapiał dziewczyn w trakcie „tańców przytulańców” przy „Have You Ever Needed Someone So Bad”? Ta płyta to kopalnia hitów. Może i zespół dociążył na wadze szalkę z napisem „pop” ale czy to ważne? Tego albumu słucha się wybornie. Czy to radosne „Heaven Is” i „Make Love Like a Man” czy też poważny, poświęcony Steve’owi Clarkowi rozbudowany i epicki„White Lightning” – tu nie ma wyraźnie słabszych punktów.

„Tonight” czaruje swym klimatem a “Stand Up (Kick Love Into Motion)” ma jeden z najlepszych refrenów jakie skomponowali muzycy zespołu. Całość dopełniają mocny jak na ówczesne standardy Def Leppard „Personal Property”, lekkie „I Wanna Touch U” i rockowy zamykacz w postaci „Tear It Down”.

Ja się nie zawiodłem. Od lat uważam „Adrenalize” za jedno z lepszych dzieł zespołu. Zabrakło Steve’a ale jego duch jest tu wyraźnie odczuwalny. Szkoda, że zespół tak bardzo spuścił potem z tonu i zaczął nagrywać albumy, które dla mnie (a uważałem się za wielkiego fana ich twórczości) stały się po prostu niestrawne i miałkie. Odrobinę nadziei daje ostatnie studyjne wydawnictwo i wierzę, że to nie była tylko chwilowa zwyżka formy twórczej.

8,5/10

Piotr Michalski



Komentarze