22.01.2018
RECENZJE

• TENSION ZERO - Human.exe
• HANGING GARDEN - I Am Become
• OBIBOX - Czasy Niepewne
• RUNNING WILD - Death or Glory
• JUDAS PRIEST - Painkiller
• MAREK BILIŃSKI - E≠mc²
• LESOIR - Latitude
• BEYOND CHRONICLES - Human Nation
• LOCH VOSTOK - Strife
• HARMORAGE - Psychico Corrosif
• MASACHIST - The Sect (death REALigion)
• WOJCIECH CIURAJ - Ballady Bez Romansów
• CRADLE OF FILTH - Cryptoriana - The Seductiveness of Decay
• DAISY DRIVER - Nulle Part
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• JETHRO TULL - Bydgoszcz
• HELLOWEEN - Warszawa
• COCHISE - Chorzów
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Wrocław
• ANATHEMA - Warszawa
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Warszawa
• EPICA, VUUR, MYRATH - Kraków
• KABAT - Trzyniec
• UNEVEN STRUCTURE, VOYAGER, MENTALLY BLIND - Wrocław
• PRISTINE - Chorzów
• PROCOL HARUM - Katowice
• SEATTLE NIGHT V - Warszawa

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• FACTOR 8
• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson
• COMMUNIC - Oddleif Stensland
• CRYSTAL VIPER - Marta Gabriel
• SINNER - Tom Naumann
• HELLOWEEN - Michael Weikath
• DAS MOON / WE HATE ROSES - Daisy Kowalsky

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » Def Leppard - 1992 - Adrenalize
Def Leppard - 1992 - Adrenalize
Def Leppard
1. Let's Get Rocked
2. Heaven Is
3. Make Love Like a Man
4. Tonight
5. White Lightning
6. Stand Up (Kick Love Into Motion)
7. Personal Property
8. Have You Ever Needed Someone So Bad
9. I Wanna Touch U
10. Tear It Down

Rok wydania: 1992
Wydawca: Mercury
http://www.defleppard.com




Kalendarium Rock Area:
20 lat temu, 31 marca 1992 ukazał się album Def Leppard – „Adrenalize”


Śmierć Steve’a Clarka była szokiem. Jeden z filarów zespołu odszedł (niestety na swoje życzenie) w wieku zaledwie 31 lat! Zamiłowanie do alkoholu i narkotyków zniszczyło kolejny talent a zespół po raz drugi w historii spotkał ogromny cios (pierwszy to tragiczny wypadek Ricka Allena, w wyniku którego utracił on ramię). Jaki będzie Def Leppard bez Clarka? To pytanie zadawali sobie wszyscy fani. Multiplatynowa „Hysteria” stawiała poprzeczkę niezwykle wysoko a brytyjska formacja została w sposób istotny osłabiona…

Na szczęście „Adrenalize” (pomimo faktu, iż niektórzy psioczyli, że zespół wykonał kolejny krok w stronę pop-rocka) obroniło się i co pokazała historia, aż do wydania ostatniej „Songs From the Sparkle Lounge”, była to ostatnia „słuchalna” płyta zespołu.

Kto z was nie pamięta komputerowego wideoklipu do „Let’s Get Rocked”, który to stał się jednym z największych hitów grupy? Kto na szkolnych dyskotekach i prywatkach nie obłapiał dziewczyn w trakcie „tańców przytulańców” przy „Have You Ever Needed Someone So Bad”? Ta płyta to kopalnia hitów. Może i zespół dociążył na wadze szalkę z napisem „pop” ale czy to ważne? Tego albumu słucha się wybornie. Czy to radosne „Heaven Is” i „Make Love Like a Man” czy też poważny, poświęcony Steve’owi Clarkowi rozbudowany i epicki„White Lightning” – tu nie ma wyraźnie słabszych punktów.

„Tonight” czaruje swym klimatem a “Stand Up (Kick Love Into Motion)” ma jeden z najlepszych refrenów jakie skomponowali muzycy zespołu. Całość dopełniają mocny jak na ówczesne standardy Def Leppard „Personal Property”, lekkie „I Wanna Touch U” i rockowy zamykacz w postaci „Tear It Down”.

Ja się nie zawiodłem. Od lat uważam „Adrenalize” za jedno z lepszych dzieł zespołu. Zabrakło Steve’a ale jego duch jest tu wyraźnie odczuwalny. Szkoda, że zespół tak bardzo spuścił potem z tonu i zaczął nagrywać albumy, które dla mnie (a uważałem się za wielkiego fana ich twórczości) stały się po prostu niestrawne i miałkie. Odrobinę nadziei daje ostatnie studyjne wydawnictwo i wierzę, że to nie była tylko chwilowa zwyżka formy twórczej.

8,5/10

Piotr Michalski



Komentarze