07.12.2019
RECENZJE
ARIA - Guest from the Shadow Kingdom

DEZERTER - Undergound Out of Poland

PERIHELLIUM - Prototype

MOTHER OF MILLIONS - Artifacts

TRIBULATION - Down Below

EUROPE - Europe

JAN METUS - Time Will Dissolve Our Shadows

JAN AKKERMAN - Close Beauty

REMEMBRANCE - Fall, Obsidian Night

PETR STEPAN & BRATRSTVO LUNY - Luna nad Iglau

DESTRUCTION - Born to Perish

GALLILEOUS - Moonsooon

ISSUN - Dark Green Glow

THE PAU - Raj

THE HOLEUM - Sublime Emptiness

RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry

BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2

RHAPSODY - Dawn of Victory

FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains

YOGI LANG - A Way Out Of Here

MYSTHICON - Into the Dark (EP.)

ALHENA - Breaking the Silence...by Scream

ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon

JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House

GHOST - Infestissumam

NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted

MILLENIUM - The Web

FRONTBACK - Don't Mind the Noise

VISION DIVINE - When All The Heroes Are Dead


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » Safety Suit - 2012 - These Times
Safety Suit - 2012 - These Times
safetysuit01. Believe
02. Get Around This
03. Let Go
04. Staring At It
05. These Times
06. Never Stop
07. One Time
08. Crash
09. Stranger
10. Things to Say
11. Life In the Pain
Bonus Track:
12. You Don’t See Me (Bonus Track)

Rok wydania: 2012
Wydawca: Universal Music
http://www.safetysuitmusic.com/




SafetySuit to grupa pochodząca z Tulsy w Oklahomie. Zespół tworzą Doug Brown – wokal i gitara, Dave Gorofalo – gitara, Jeremy Henshaw – gitara basowa oraz Tate Cunningham – perkusja.

Na ich płytę „These Times” natrafiłem zupełnie przypadkowo i muszę przyznac, że jest to pozycja z gatunku tych które od razu wpadają w ucho. SafetySuit reprezentuje typowy amerykański pop rock z lekką domieszką indie rocka. Bardzo melodyjne i przyjemne utwory z płyty „These Times” wręcz proszą się o to by zawojować rozgłośnie radiowe. Muzycy otwarcie przyznają się do inspiracji twórczością grupy U2 ale moim zdaniem bliżej im raczej do grup pokroju The Black Keys i Coldplay. Muzyka którą tworzą nie zawiera żadnych zbędnych eksperymentów, hiper solówek ani rozbudowań. Lekko łatwo i co najważniejsze przyjemnie w odsłuchu i nie nudno. Wszystko delikatnie zakreśla gitara elektryczna z lekkim pejzażem klawiszy w tle (co ciekawe żaden z muzyków nie jest wymieniony jako klawiszowiec), czasem pojawia się delikatna sekcja smyczkowa umilając jeszcze bardziej brzmienie („Get Around This”, „Staring at It”), czasem delikatnie trącają o synth pop („Let Go”), miejscami gitara nabiera folkowego brzmienia („These Times”, „Things to Say”) a czasem dostaje ostrego rockowego „pazurka” („Never Stop”). W większości spokojne, nastrojowe i bardzo klimatyczne utwory ( za wyjątkiem mocno przyśpieszonego „Crash”). Producentami płyty są Howard Benson, Ryan Tedder oraz team Espionage i oczywiście sam zespół. I wykonali kawał dobrej roboty. Płyta brzmi świetnie

Najlepsze kawałki na płycie to bez wątpienia „Life In the Pain” zaśpiewana przy akompaniamencie gitary akustycznej i pianina oraz bardzo zbliżony brzmieniowo dołożony jako bonus track „You Don't See Me”. Polecam ten albumik waszej uwadze

8/10

Irek Dudziński




Komentarze