19.11.2019
RECENZJE

• THE PAU - Raj
• THE HOLEUM - Sublime Emptiness
• RONNIE WOOD WITH HIS WILD FIVE - Mad Lad: A Live Tribute to Chuck Berry
• BLACK STONE CHERRY - Black To Blues 2
• RHAPSODY - Dawn of Victory
• FLESHWORLD - The Essence Has Changed But The Detail Remains
• YOGI LANG - A Way Out Of Here
• MYSTHICON - Into the Dark (EP.)
• ALHENA - Breaking the Silence...by Scream
• ADAM JURCZYŃSKI - Beyond the Horizon
• JOE BONAMASSA - Live At the Sydney Opera House
• GHOST - Infestissumam
• NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted
• MILLENIUM - The Web
• FRONTBACK - Don't Mind the Noise
• VISION DIVINE - When All The Heroes Are Dead
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• BEAST IN BLACK, MYRATH - Wrocław
• SACRED REICH - Kraków
• PROG THE NIGHT V - Łódź
• SOEN - Warszawa
• CLOSTERKELLER - Kraków
• RETROSPECTIVE, STARSABOUT, MAU&SCHNELLA - Piekary śląskie
• STEVE BOLTON, TAKAKARMA - Piekary Śląskie
• INO ROCK FESTIVAL - Inowrocław
• SCORPIONS - Gliwice
• RAMMSTEIN - Chorzów
• PROG IN PARK - Warszawa

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• RUMORE
• SETHEIST - Maksymina Kuzianik
• RUNIKA - Adrianna ''Aminae'' Janusz
• THE IRON MAIDENS - Nikki Stringfield, Wanda Ortiz, Courtney Cox
• KASIA SZUBERT
• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• NIKKI STRINGFIELD - Harmonies for the Haunted - Review
• FRONTBACK - Don't Mind the Noise - Review
• WARBELL - Plague - Review
• SETHEIST - Maksymina Kuzianik - Interview
• THE IRON MAIDENS - Nikki Stringfield, Wanda Ortiz, Courtney Cox - Interview
• POKERFACE - Xen Ritter - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » Balloon Astronomy - 2012 - Balloon Astronomy
Balloon Astronomy - 2012 - Balloon Astronomy
BA1. Crows In The Field 01:26
2. Even Odds 04:47
3. Roots Run Deep 05:13
4. The Odyssey 06:37
5. Gentle Day 01:22
6. Sourness Of Days 04:07
7. By The Strange Water's Edge 05:26
8. Eagle 05:34
9. Sigmoid Fletcher 03:35
10. One Summer 06:00
11. For Jackie 02:40
12. Summer Afternoon 03:56

Rok wydania: 2012
Wydawca: cdbaby.com
http://balloonastronomy.com/




Nie wiem, czy to kryzys wieku średniego? Ale ostatnio urzekają mnie albumy, które mają z muzyką progresywną bez wątpienia dużo wspólnego, jednak nie jest to rock progresywny przeładowany, przekombinowany, zapętlony do granic możliwości. Jest to rock progresywny zdecydowanie bardziej ułożony, z pewnością bardziej melodyjny, można byłoby nawet powiedzieć piosenkowy. Ale mimo krótszych i prostszych form wyrazu, nie brak tej muzyce prawdziwych smaczków dźwiękowych, instrumentalnego kunsztu, nie mówiąc o świetnej realizacji, powodującej znakomite, przestrzenne brzmienie. Taka była ostatnia płyta It Bites "Map Of The Past", która wyjątkowo mną owładnęła, podobnie jest właśnie z płytą Ballon Astronomy.

Ballon Astronomy, pewnie wielu zapyta, cóż to takiego? Spieszę więc donieść, że jest to powstały w kalifornijskim San Diego nowy projekt muzyczny, który stworzyli (często tak się dzieje) byli kuple ze szkolnej ławy: Jim Ledger (wokal, bas, gitary), oraz Glenn Little: (Klawisze). Bardziej znaną personą tego projektu, jest jednak osoba perkusisty, jest nim bowiem Nick d'Virgilio, który opuścił niedawno szeregi Spock's Beard. Na albumie można usłyszeć również: na instrumentach perkusyjnych Jasona Smitha (Jason Smith Trio) , na gitarze akustycznej Mike'a Keneallyego (Mike Keneally Band), oraz na klarnecie Maxa Wernera (Kajak) .

Płyta składa się z 12-tu niedługich, urokliwych kompozycji, które pozwalają cieszyć ucho o każdej praktycznie porze, nieważne czy jest się zmęczonym, czy wypoczętym, muzyka bardzo pozytywnie nastraja do życia. Płytę rozpoczyna bardzo pogodna miniaturka "Crows In The Field" na której słychać krakanie wron, może więc skojarzyć się z płytą Fisha Scattering Crows". Choć spośród utworów pewnie można znaleźć i te nieco słabsze, ale większość to po prostu balsam dla uszu, a zwłaszcza: "The Oddysey" (z fajnym brzmieniem melotronu), "Gentle Day" (wyjątkowo urocza miniatura), "By The Strange Water's Edge" (bardziej melancholijna, może nawet nieco mroczniejsza, z partią klarnetu Maxa Wernera, z odgłosem burzy i deszczu), "Eagle" (bardzo genesisowa), oraz zamykający tą płytę tryptyk, który najlepiej postrzegać jako całość: "One Summer", "For Jackie", "Summer Afternoon". No właśnie, zwłaszcza "One Summer", którą obok "Clocks" wspomnianego wcześniej It Bites, umieściłbym w czołówce swojej prywatnej listy przebojów.

Astronomiczny balon wzlatuje wysoko, i chociaż na okładce widnieją dosyć gęste chmury, jednak muzyka, którą jest wypełniony, to gwarancja, że będzie nam wyjątkowo pogodnie.

9/10

Marek Toma




Komentarze