14.11.2018
RECENZJE

• KOBONG - Chmury Nie Było
• KOBONG - Kobong
• DROWN MY DAY - The Ghost Tales
• MARILLION - Marbles
• BEHEMOTH - I Loved You At Your Darkest
• HERE ON EARTH - Thallium
• LORIEN - Sny Moje
• VAN HALEN - 1984
• INDIGNITY - Realm of Dissociation
• DREAM THEATER - Dream Theater
• LEAP DAY - Timelapse
• SAXON - Saxon
• DEMONICAL - Chaos Manifesto
• FEVER - Obey
• BLACK COUNTRY COMMUNION - 2
• APOGEE - Conspiracy of Fools
• WALFAD - Colloids
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• POWERWOLF, AMARANTHE, KISSIN’ DYNAMITE - Warszawa
• HAMMERFALL, ARMORED DAWN - Wrocław
• TARJA, STRATOVARIUS, SERPENTYNE - Kraków
• THREE DAYS GRACE - Wrocław
• ILUZJE - II ŻORSKI FESTIWAL MUZYKI ART-ROCKOWEJ - Żory
• XIII STOLETI - Zabrze
• THE PINEAPPLE THIEF, LIZZARD - Warszawa
• ALBION - Kraków
• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków
• THIRTY SECONDS TO MARS - Kraków
• PROG IN PARK - Warszawa
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• JENNER - Marija Dragićević
• ADMINISTRATORR ELECTRO - Bartosz Marmol
• MANIMAL - Samuel Nyman
• ISCARIOTA - Justyna Szatny
• ALBION - Jerzy Antczak
• LAURA COX
• TWO TIMER
• SZKLANE OCZY

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - O » OSI - 2012 - Fire Make Thunder
OSI - 2012 - Fire Make Thunder
osi
1. Cold Call (7:10)
2. Guards (5:03)
3. Indian Curse (4:42)
4. Enemy Prayer (4:54)
5. Wind Wont Howl (5:05)
6. Big Chief II (3:04)
7. For Nothing (3:18)
8. Invisible Men (9:54)

Rok wydania: 2012
Wydawca: Metal Blade
http://www.osiband.com/




Trzy lata minęły od wydania świetnej "Blood" (recenzja). Wreszcie doczekaliśmy się kontynuacji. Krążek "Fire Make Thunder" wydany został nakładem Metal Blade. Skład od tamtej pory się nie zmienił, OSI to ciągle trio: Jim Matheos, Kevin Moore i Gavin Harison. Nie zmieniły się również rejony muzyczne jakie penetrują ci świetni muzycy. To ciągle bardzo charakterystyczna fuzja metalowej ostrości, za którą stoją szorstkie dźwięki gitar Matheosa, z industrialnymi, przestrzennymi plamami klawiszy Kevina Moora i perfekcyjną grą perkusji Gavina. Nie można tutaj nie wspomnieć o charakterystycznym wokalu, Kevin śpiewa jakby od niechcenia, jego wokal można by porównać z rozmową przez telefon po nagłym przebudzeniu ze snu. Ta jego wokalna, leniwa maniera idealnie współgra z muzycznym charakterem płyty. Muzyka płynie tą sama aortą co na płycie "Blood", raz szybciej i mocniej ("Cold Call", "Guards", "Enemy Prayer", "Big Chief II"), innym razem wolniej i delikatniej ("Indian Curse", "Wind Wont Howl", "For Nothing", "Invisible Men"). W przypadku OSI, przekonują zarówno te zdecydowanie ostrzejsze fragmenty, jak i te wypływające leniwie spomiędzy głośników.

Można by zarzucić muzykom że na nowej płycie nie uczynili odważnego kroku w przód, muzycznie tkwią w tym samym miejscu co trzy lata temu. Z drugiej jednak strony, może jeszcze nie pora na eksperymenty, może jeszcze nie wyczerpali tej muzycznej formuły, skoro muzyka zawarta na "Fire Make Thunder" cieszy uszy równie mocno, jak wspomniana płyta "Blood"? Natomiast ostatni , ósmy kawałek, "Invisible Man", to mój zdecydowany faworyt, momentami, swym klimatem bardziej kojarzy mi się z solowymi dokonaniami Kevina Moora w Chroma Key. Końcowy gitarowy fragment brzmi tutaj tak, jakby za struny szarpał nie Jim Matheos lecz sam David Gilmour. No właśnie, a propos indywidualności, szkoda jedynie, że do uświetnienia płyty, panowie nie zaprosili jakichś gości (na poprzednim albumie zaśpiewali gościnnie David Bowie i Mikael Akerfeldt), dodało by to jej z pewnością dodatkowego smaczku.

8,5/10

Marek Toma




Komentarze