15.07.2020
RECENZJE
DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - C » Credo - Rhetoric
Credo - Rhetoric

CREDO - Rhetoric


credo

1. Skin Trade (6:52)
2. Turn The Gun (6:54)
3. From The Cradle (7:25)
4. To The Grave (11:53)
5. The Letter (7:45)
6. The Game (11:39)
7. Too Late (6:46)
8. To Say Goodbye (4:41)
9. Seems Like Yesterday (5:40)

Rok wydania: 2005
Wydawca: F2 Music





Są takie zespoły, które pomimo nagrania wybitnego albumu, płyty przepełnionej wspaniałymi dźwiękami nigdy nie odnoszą sukcesu, na który zasługują. To niesprawiedliwe jak dużo wartościowych zespołów zna jedynie garstka najwierniejszych fanów i to głownie dla nich te zespoły grają. Jedną z takich grup jest bez wątpienia brytyjskie Credo. Nigdy nie udało im się zaistnieć przed szerszą publicznością. Nigdy nie odnieśli sukcesu na miarę IQ, Arena, Pendragon, o Marillion nie wspominając.

"Rhetoric" to drugi album w dyskografii tej grupy. Płyta wydana w 2005 roku wypełniona jest dziewięcioma wspaniałymi kompozycjami nagranymi w stylu najlepszego okresu neo-prog rocka. Mnóstwo ciekawie i ze smakiem zaaranżowanych partii klawiszy, wspaniałych melodii i fantastyczny głos wokalisty - Marka Coltona tworzą dzieło kompletne. Mark dysponujący głosem zbliżonym do Fisha, z jego najlepszych lat, to prawdziwa ozdoba tego albumu. Jego pełen uczyć, emocji i zaangażowania styl śpiewania wzbogaca tą płytę w "to coś" co nie pozwala się od niej oderwać. Nie ważne czy jest to delikatne, cudowne "From the Cradle..." przechodzące w "...to the Grave" czy skoczne, pełne rockowej energii "The Game", z porywającą partią klawiszy oraz niesamowitą solówką gitarową Tima Birrella, Credo nie schodzą poniżej pewnego poziomu, który pozwala Rhetoric bez chwili zastanowienia postawić na półce obok takich płyt jak "The Visitor" Areny czy "The Masquerade Overture" Pendragon. Płyta Brytyjczyków przepełniona jest pejzażami malowanymi dźwiękiem. Wszędobylskie klawisze, porywające gitarowe solówki, rockowy pazur, gdy trzeba melancholia oraz cały wachlarz emocji towarzyszących tym dźwiękom nie pozwalają przejść obok tego albumu obojętnie.

Jeżeli tylko tęsknicie za dawnym Marillion, gdy uważacie, ze styl któremu niegdyś tez zespół się poświęcił jest wciąż w Was żywy i brakuje Wam tego typu dźwięków we współczesnym prog rocku, bez wahania sięgnijcie po tą płytę. Zapewniam Was, że się nie zawiedziecie. Ja od pierwszego przesłuchania jestem pod wrażeniem tego i uważam, iż w gatunku zwanym neo prog rockiem to jedna z najwybitniejszych płyt.

10/10 (a gdybym mógł dałbym więcej)

Piotr Michalski
Komentarze