01.10.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kontrkultura - 2012 - Poza Dobrem i Złem
Kontrkultura - 2012 - Poza Dobrem i Złem
Kontrkultura
1. Poza dobrem i złem
2. Moja ojczyzna
3. Manekiny
4. Na gruzach świata
5. XXX
6. Sexternet
7. Ostatni raz
8. Ciągle ten sam
9. Labirynt
10. Gdzieś przygarnie nas świat

Rok wydania: 2012
Wydawca: Lynx Music
http://www.kontrkultura.pl




Zespół Kontrkultura powstał w Krakowie w 2004 roku na gruzach rozwiązanej 2 lata
wcześniej grupy Ewrybady Zgon. Po wielu roszadach skład ustabilizował się i w chwili obecnej Kontrkulura to Bartek "Zwierzu" Rogucki - gitara wokal i teksty, Jasiek Nowak - gitara, Łukasz Wyrwa - gitara basowa oraz Michał Rozwadowski - perkusja. W takim też składzie powstała płyta "Poza dobrem i złem". Płyta bezkompromisowa i przeznaczona raczej dla ściśle określonej grupy odbiorców. Ci, którzy zwiedzeni jej wydawcą (Lynx Music) szukać będą melodyjnych przygrywek i progresywnych pejzaży będą srodze zawiedzeni. Natomiast na pewno zadowoleni będą Ci, którzy szukają czegoś mocnego, ostrego, czegoś co sprawi że chwycą w ręce kawałek krawężnika, koktajl Mołotowa lub drewnianą pałkę i ruszą na najbliższy Komitet Centralny. Cholera, rozpędziłem się ale już tłumaczę dlaczego. Słuchając tej płyty wróciłem do czasów kiedy tak właśnie wyglądały realia (no może poza koktajlem Mołotowa) w naszym kraju. Do czasów gdy w wyglancowanych na lustro "Ojach" i stetranej "Ramonesce" biegałem od klubu do klubu na koncerty zespołów takich jak Moskwa, Armia, Deuter, Dezerter czy też KSU. To powrót do czasów gdy często i gęsto musiałem tłumaczyć się w domu z poobijanych i posiniaczonych w pogo pleców i swoistego "podscenowego" makijażu w kolorze śliwki węgierki na oku, bo akurat kolega w szalonym tańcu posłał mi łokieć w twarz. Różnica między tamtymi zespołami a Kontrkulturą jest praktycznie tylko taka, że podczas gdy tamci grali czystego punka, Kontrkultura ewoluowała w stronę punk rocka z domieszką metalu i psychodelii. Ale czad i energia pozostały te same. Kapitalne riffy, mocna i ostra perkusja, zabawy z efektami gitarowymi i solowe popisy gitarzysty. Tego tu jest tyle, że napędziło by niejeden "młyn" pod sceną. To nie jest płyta dla chłopców w garniturkach ani dla grzecznych dziewczynek. Oni nie znajdą tu nic dla siebie.

Muzycy grupy kazali swoim fanom czekać 8 lat na tą płytę szlifując warsztat na licznych koncertach. I to słychać. Płyta dopracowana i zagrana jest perfekcyjnie. Pod każdym względem. Nie pozostaje mi nic innego jak pokłonić nisko czoło przed Rysiem Kramarskim i podziękować mu za to, że w swojej progresywnej stajni umieścił tak rasowego punk rockowego Araba. Z ciekawostek a'propos Ryszarda Kramarskiego dodam jeszcze, że przy nagraniu "Poza dobrem i złem" udział wziął basista jego formacji Millenium Krzysztof Wyrwa.

8/10

Irek Dudziński
Komentarze