22.01.2019
RECENZJE

• JITTERFLOW - Self_X
• MYSTERY - Lies and Butterflies
• EVERGREY - The Atlantic
• MENTOR - Cults, Crypts and Corpses
• MAJESTY - Rebels
• CHANDELIER - Facing Gravity
• JUDAS PRIEST - Jugulator
• BIBIKINGS - Pół na pół
• FIZBERS - Die Without Living
• DEADBORN - Dogma Anti God
• POWER OF TRINITY - Ultramagnetic
• STRATOVARIUS - Enigma: Intermission II
• TRAKTOR - Šachoffnice
• DIONYSUS - Anima Mundi
• LEASH EYE - Blues, Brawls & Beverages
• MARS PROJECT - House of the Restless
• LUCIFER’S CHILD - The Order
• DECONSTRUCTING SEQUENCE - Cosmic Progression: An Agonizing Journey Through Oddities of Space
WYWIADY
wywiad

• MARTY FRIEDMAN
• DROWN MY DAY - Maciej Korczak
• HEART ATTACK
• ARION - Iivo Kaiopainen
• DYNAZTY - Nils Molin
• JENNER - Marija Dragićević
• ADMINISTRATORR ELECTRO - Bartosz Marmol
• MANIMAL - Samuel Nyman

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PAUL MCCARTNEY - Kraków
• COLIN BASS, AMAROK, WALFAD - Piekary Śl.
• SLAYER, LAMB OF GOD, ANTHRAX, OBITUARY - Łódź
• POWERWOLF, AMARANTHE, KISSIN’ DYNAMITE - Warszawa
• HAMMERFALL, ARMORED DAWN - Wrocław
• TARJA, STRATOVARIUS, SERPENTYNE - Kraków
• THREE DAYS GRACE - Wrocław
• ILUZJE - II ŻORSKI FESTIWAL MUZYKI ART-ROCKOWEJ - Żory
• XIII STOLETI - Zabrze
• THE PINEAPPLE THIEF, LIZZARD - Warszawa
• ALBION - Kraków
• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków
• THIRTY SECONDS TO MARS - Kraków

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - W » With All The Rage - 2012 - Yesterday... Now... Tomorrow... Ever
With All The Rage - 2012 - Yesterday... Now... Tomorrow... Ever
With All The Rage

1. With All the Rage
2. Show Me Your Wounds
3. A Good Day to Die
4. Plug in Your Ass
5. Inside
6. Who Killed My Dog?
7. Cemetery Park Revisited



Rok wydania: 2012
Wydawca: SG Records
http://www.facebook.com/With.all.the.Rage






Włochy to nie tylko słoneczna pogoda, spaghetti, pizza i symfoniczny power metal, do którego akurat mam słabość.. Na Półwyspie Apenińskim – może nie w tak dużym natężeniu – egzystują również zjawiska parające się bardziej ekstremalnymi formami metalu. Jedną z takich grup jest With All The Rage – debiutant, który w tym roku spowił swój pierwszy krążek i to wcale nie byle jaki.

„Yesterday…Now…Tomorrow…Ever” to nieco ponad pół godziny (deicide’owy czas) w towarzystwie maszyny o wysokim tonażu typu walec. Kompozycje ociekają tłustym brzmieniem i niskimi tonami. Całość jest ukierunkowana na nowoczesne, ciężkie granie w stylu amerykańskim. W tym miejscu warto przytoczyć nazwę Lamb Of God – Włosi idą właśnie w tym kierunku, choć pojawiają się momenty, gdy panowie zapuszczają się w odmienne rejony muzyczne. Weźmy np. taki „Plug in Your Ass” – słychać w nim elementy znamienne dla Katatonii oraz Opeth. Zdarzają się również akcenty nieco z innej beczki, co słychać przy okazji imprezowo brzmiącego „A Good Day To Die”, który osobiście kojarzy mi się z naszymi Acidami (tak jakoś wyszło). Mimo niepohamowanej żądzy krwi W.A.T.R. potrafi zabić klina, czego przykładem jest niskokaloryczny „Inside”. Nawiasem mówiąc, kompozycja jest strzałem w dziesiątkę, doskonałe odciążenie klimatu, niezły pomysł i ujmująca atmosfera. Poza tym słuchając tego materiału aż trudno uwierzyć, że mamy do czynienia z debiutem. Chłopaków, co prawda nosi w różnych kierunkach gatunkowych, ale instrumentalnie są sprawni niczym kibole w starciach z policją. Potrafią odpowiednią rozjuszyć atmosferę i wywołać poruszenie.

Debiut Włochów przypadnie do gustu przede wszystkim zwolennikom metalowej ekstremy w nowoczesnym wydaniu. Melodyjny death metal zagrany z głową i pomysłem. Do tego dochodzi miażdżący ciężar, bez którego ta muzyka nie może się obejść. Oryginalność? Znikoma, ale cóż – nie zawsze o to chodzi. Ważne, że muzyka wali ciężarem niczym ciosy braci Kliczko ;). W.A.T.R. ma potencjał, czas pokaże czy „Yesterday…Now…Tomorrow…Ever” to dopiero rozgrzewka przed jeszcze większym uderzeniem.


7/10

Marcin Magiera
Komentarze