24.05.2018
RECENZJE

• THE ALAN PARSONS PROJECT - I Robot
• MAX TOVSTYI - Mesmerize
• WOODLAND SPIRIT - Tribute to Anathema
• LORDI - Sexorcism
• MILLENIUM - Time Vehicle - the best of...
• UGANGA - Opressor
• DIMMU BORGIR - Eonian
• HALUCYNACJE - La Petite Blonde
• MIETALL WALUŚ - Dwie Dekady
• DESPITE EXILE - Relics
• MORDOR - Prayer to...
• THUNDERWAR - Wolfpack
• MASTER MEN - From the Moon
• MY PERFECT ALIEN - Face The World
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze
• BELIEVE - Konin
• KRZYSZTOF PUMA PIASECKI / JÓZEF SKRZEK - Piekary Śl.
• WARSAW PROG DAYS - Warszawa
• ROTTING CHRIST, CARACH ANGREN, SVART CROWN - Katowice

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8
• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - W » With All The Rage - 2012 - Yesterday... Now... Tomorrow... Ever
With All The Rage - 2012 - Yesterday... Now... Tomorrow... Ever
With All The Rage

1. With All the Rage
2. Show Me Your Wounds
3. A Good Day to Die
4. Plug in Your Ass
5. Inside
6. Who Killed My Dog?
7. Cemetery Park Revisited



Rok wydania: 2012
Wydawca: SG Records
http://www.facebook.com/With.all.the.Rage






Włochy to nie tylko słoneczna pogoda, spaghetti, pizza i symfoniczny power metal, do którego akurat mam słabość.. Na Półwyspie Apenińskim – może nie w tak dużym natężeniu – egzystują również zjawiska parające się bardziej ekstremalnymi formami metalu. Jedną z takich grup jest With All The Rage – debiutant, który w tym roku spowił swój pierwszy krążek i to wcale nie byle jaki.

„Yesterday…Now…Tomorrow…Ever” to nieco ponad pół godziny (deicide’owy czas) w towarzystwie maszyny o wysokim tonażu typu walec. Kompozycje ociekają tłustym brzmieniem i niskimi tonami. Całość jest ukierunkowana na nowoczesne, ciężkie granie w stylu amerykańskim. W tym miejscu warto przytoczyć nazwę Lamb Of God – Włosi idą właśnie w tym kierunku, choć pojawiają się momenty, gdy panowie zapuszczają się w odmienne rejony muzyczne. Weźmy np. taki „Plug in Your Ass” – słychać w nim elementy znamienne dla Katatonii oraz Opeth. Zdarzają się również akcenty nieco z innej beczki, co słychać przy okazji imprezowo brzmiącego „A Good Day To Die”, który osobiście kojarzy mi się z naszymi Acidami (tak jakoś wyszło). Mimo niepohamowanej żądzy krwi W.A.T.R. potrafi zabić klina, czego przykładem jest niskokaloryczny „Inside”. Nawiasem mówiąc, kompozycja jest strzałem w dziesiątkę, doskonałe odciążenie klimatu, niezły pomysł i ujmująca atmosfera. Poza tym słuchając tego materiału aż trudno uwierzyć, że mamy do czynienia z debiutem. Chłopaków, co prawda nosi w różnych kierunkach gatunkowych, ale instrumentalnie są sprawni niczym kibole w starciach z policją. Potrafią odpowiednią rozjuszyć atmosferę i wywołać poruszenie.

Debiut Włochów przypadnie do gustu przede wszystkim zwolennikom metalowej ekstremy w nowoczesnym wydaniu. Melodyjny death metal zagrany z głową i pomysłem. Do tego dochodzi miażdżący ciężar, bez którego ta muzyka nie może się obejść. Oryginalność? Znikoma, ale cóż – nie zawsze o to chodzi. Ważne, że muzyka wali ciężarem niczym ciosy braci Kliczko ;). W.A.T.R. ma potencjał, czas pokaże czy „Yesterday…Now…Tomorrow…Ever” to dopiero rozgrzewka przed jeszcze większym uderzeniem.


7/10

Marcin Magiera
Komentarze