21.01.2018
RECENZJE

• HANGING GARDEN - I Am Become
• OBIBOX - Czasy Niepewne
• RUNNING WILD - Death or Glory
• JUDAS PRIEST - Painkiller
• MAREK BILIŃSKI - E≠mc²
• LESOIR - Latitude
• BEYOND CHRONICLES - Human Nation
• LOCH VOSTOK - Strife
• HARMORAGE - Psychico Corrosif
• MASACHIST - The Sect (death REALigion)
• WOJCIECH CIURAJ - Ballady Bez Romansów
• CRADLE OF FILTH - Cryptoriana - The Seductiveness of Decay
• DAISY DRIVER - Nulle Part
• H.E.A.T. - Into The Great Unknown
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• JETHRO TULL - Bydgoszcz
• HELLOWEEN - Warszawa
• COCHISE - Chorzów
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Wrocław
• ANATHEMA - Warszawa
• TESTAMENT, ANNIHILATOR, DEATH ANGEL - Warszawa
• EPICA, VUUR, MYRATH - Kraków
• KABAT - Trzyniec
• UNEVEN STRUCTURE, VOYAGER, MENTALLY BLIND - Wrocław
• PRISTINE - Chorzów
• PROCOL HARUM - Katowice
• SEATTLE NIGHT V - Warszawa

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• FACTOR 8
• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson
• COMMUNIC - Oddleif Stensland
• CRYSTAL VIPER - Marta Gabriel
• SINNER - Tom Naumann
• HELLOWEEN - Michael Weikath
• DAS MOON / WE HATE ROSES - Daisy Kowalsky

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - P » Peace & War - 2012 - Łupiąc Kamienie
Peace & War - 2012 - Łupiąc Kamienie


1. Nim runą góry
2. Ride of thr Falling Star
3. Luxtorpeda
4. Nawet na tej ziemi
5. Łupiąc kamienie
6. Noc dzień noc
7. Dziwna pieśń
8. Carski oficer
9. Na wszystkie dni
10. Odświeżanie

Rok wydania: 2012
Wydawca: Peace&War 2012
http://www.peaceandwar.pl





Gdzieś na początku lat dziewięćdziesiątych Paweł Maśny i Atanazy Skrzat postanowili zająć się muzycznym „kamieniarstwem”. Znaleźli azyl w przydomowej szopie i zaczęli łupać swoje pierwsze kamienie. Minęły już prawie dwie dekady od tego momentu . Zapewne po drodze trzeba było zmierzyć się z różnymi przeciwnościami losu, ale ich magiczne „kamienie” z duszą, wygładzone i oszlifowane, dziś mienią się w opakowaniu z napisem Piece & War. Wspomnieni muzycy stanowią trzon zespołu o takiej właśnie pacyfistyczno wojennej nazwie, a także są głównymi pomysłodawcami repertuaru na płycie zatytułowanej nomen omen „Łupiąc kamienie”.

„Muzyka Peace & War to prawdziwa alternatywa w czasie, gdy to słowo straciło swoje pierwotne znaczenie…”, deklarują na swoim facebookowym profilu. Po przesłuchaniu debiutu obecnie warszawiaków, nie jest to jednak takie oczywiste. Panowie nie przywiązują się do określonej konwencji. Blisko im do nastrojowych ballad Nicka Cave , ale też gdzieniegdzie można odnaleźć ślady rodzimej Republiki czy Kultu. Wymienieni wykonawcy to świetne wzorce i wszystko prawie się zgadza, gdyby nie fakt że utworów Peace & War nie można traktować zbyt poważnie. Oparte w większości przypadków na instrumentach klawiszowych z pierwszoplanowym pianinem, którym towarzyszy jedynie wyrazista sekcja rytmiczna, tworzą specyficzną knajpiano klubową atmosferę. Muzyka czasami mocno zanurzone w folklorze staje się trafionym dopełnieniem słów choćby w piosence „Łupiąc kamenie”, ale czasami drażni zbytnim uproszczeniem jak w naiwnym walczyku „Noc dzień noc”.

Najciekawsza piosenka w zestawie? „Nawet na tej ziemi” w której dominującą rolę odgrywa gitara basowa, nawiązując do najlepszych zimno falowych („cold wave) wzorców . Takich utworów chciałoby się więcej, tym bardziej że zespół potrafił świetnie w takiej stylistyce się zaprezentować.


6/10
Witold Żogała
Komentarze