12.07.2020
RECENZJE
DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine

ROMAN ODOJ - Fiasko

MOUNTAINEER - Bloodletting

H.E.A.T. - II

ONE LIFE ALL-IN - Letter of Forgiveness

TRAUMHAUS - In Oculis Meis

OBSIDIAN TIDE - Pillars of Creation

SUBSIGNAL - A Song For The Homeless - Live in Rüsselsheim 2019

FAIRYLAND - Osyrhianta

AL DI MEOLA – Across The Universe

KATATONIA - City Burials

DESERT NEAR THE END - Of Fire and Stars

VADER - The Darkest Age - Live '93

VADER - Solitude In Madness

TRK PROJECT - Kay & Gerda

WIEWIÓRKA NA DRZEWIE - Wiewiórka na drzewie

KAZIK - Zaraza

IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » Bardzo Bardzo - 2013 - Bardzo Bardzo (EP)
Bardzo Bardzo - 2013 - Bardzo Bardzo (EP)
bardzo bardzo

1. Deep Down
2. On The Horizon
3. Take Off Your Mask
4. Lighteater
5. The Cry
6. Better World
7. Palestinian Girl



Rok wydania: 2013
Wydawca:
https://www.facebook.com/bardzobardzo
http://bardzobardzo.bandcamp.com/





Czasem zastanawiam się skąd biorą się pomysły na nazwy zespołów. Np. „Bardzo Bardzo”. Po przesłuchaniu 7 utworów z ich EP-ki w zasadzie nasuwa mi się tylko jedno wytłumaczenie. Ale napiszę o nim później.

„Bardzo Bardzo” tworzy czwórka muzyków: Joanna Czarkowska (wokal), Andrzej Solarski (bas), Glenn Guay (gitara), Steve Grubbs (perkusja). Jak od razu można się domyśleć zespół jest projektem polsko – amerykańskim albo amerykańsko – polskim. Nie będę rozpisywał się o przeszłości muzycznej członków formacji... bo dużo by pisać. Zainteresowanych odsyłam na stronę zespołu na FB. Możemy tam doczytać także, że muzyka jaką tworzą to fuzja psychodelicznego rocka, jazz'u, funku i soul. Staram się unikać wszelakiego „szufladkowania” zespołów, bo sami muzycy tego nie lubią. Tym bardziej w przypadku grupy „Bardzo Bardzo” może być to trudne. Jeżeli to co tworzą stanowi jakąś wspólną wypadkową ich zainteresowań, to czerpią z nich to co najlepsze.

Wrócę teraz do mojego skojarzenia nazwy zespołu. „Bardzo Bardzo”. W zasadzie na tej Ep-ce wszystko jest bardzo, bardzo fajne i przyjemne w brzmieniu. Płyta od pierwszego odsłuchu bardzo, bardzo przypadła mi do gustu i przyznam, że bardzo, bardzo często do niej wracam. Świetna sekcja rytmiczna (ukłony dla perkusisty), fajnie „brudno” brzmiąca gitara, dyskretnie wkomponowane wstawki na klawiszach. Ale to wszystko nic w porównaniu z kapitalnym wokalem Joasi. Nie dziwię się, że jest laureatką tylu nagród. Śmiało jestem w stanie stwierdzić, że jest to jeden najlepszych żeńskich wokali jakie ostatnimi czasy słyszałem. Muzycznie – płyta zróżnicowana , nieprzewidywalna i porywająca. Z jednej strony brzmienie przesterowanej gitary, z drugiej jej akustyczna wersja, utwory szybsze mieszają się ze spokojniejszymi, delikatny śpiew przechodzi w wykrzyczane frazy Akordy na gitarze zamieniają się w fantastyczne solówki. Zaskakujące połączenia dźwięków i klimatów.

Świetna płyta. W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić z niej pełnowymiarowy album. I myślę, że na singiel promujący zespół powinien wybrać utwór „Lighteater”. Ja się w tym kawałku zakochałem.

Irek Dudziński
Komentarze