25.09.2018
RECENZJE

• MILLENIUM - Notes Without Words
• FIZBERS - First Mind
• MASTERPLAN - Novum Initium
• ANN WILSON - Immortal
• U.D.O. - Steelfactory
• BONJOUR TRISTESSE - Your Ultimate Urban Nightmare
• CORRUPTION - Ruin Of A Man (EP)
• THE PINEAPPLE THIEF - Magnolia
• FRONTSIDE - Zniszczyć wszystko
• TRACY CHAPMAN - Tracy Chapman
• PAUL McCARTNEY - Egypt Station
• SEASONAL - Heartvoid
• 2LATE - Easy (EP)
• SLASH - “W jamie węża” - Paul Stenning
• PALLAS - XXV
• THE PINEAPPLE THIEF - Dissolution
• HERMAN FRANK - The Devil Rides Out
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• ALBION - Kraków
• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków
• THIRTY SECONDS TO MARS - Kraków
• PROG IN PARK - Warszawa
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• IRON MAIDEN, TREMONTI - Kraków
• BRACIA, MICHAŁ SZPAK - Piekary Śląskie
• KEN HENSLEY & LIVEFIRE, COVER FESTIVAL - Piekary Śląskie
• ICED EARTH, HORRORSCOPE, CHAINSAW - Kraków
• RIVERSIDE, MECHANISM, AMAROK - PROGROCK EVENING - Konin
• GUNS N' ROSES, VOLBEAT - Chorzów

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LAURA COX
• TWO TIMER
• SZKLANE OCZY
• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - P » Pain of Salvation - The Perfect Element p1
Pain of Salvation - The Perfect Element p1
1. Used (5:23)
2. In The Flesh (8:36)
3. Ashes (4:28)
4. Morning On Earth (4:34)
5. Idioglossia (8:29)
6. Her Voices (7:56)
7. Dedication (4:00)
8. King Of Loss (9:46)
9. Reconciliation (4:24)
10. Song For The Innocent (3:02)
11. Falling (1:50)
12. The Perfect Element (10:09)

Rok wydania: 2000
Wydawca: InsideOut




Pain of Salvation należy do moich ulubionych zespołów, więc mimo że wydawnictwo nie jest najświeższe to jednak pokusiłem się o krótką recenzję jednej z najlepszych - o ile nie najlepszej - płyt w dorobku tej szwedzkiej formacji.
Płyta ta była (i jest) dla mnie kolejnym stopniem wtajemniczenia w muzykę z zakresu szeroko pojętego "prog-rocka". Ten koncept-album został podzielony na trzy części.

Pierwsza część zaczyna się nieco mocniejszym uderzeniem, lecz później zabiera słuchacza we wręcz balladowe klimaty, a zwłaszcza utwór "Ashes", który stał jednym ze znaków rozpoznawczych zespołu.
Drugą część rozpoczyna nieco pokręcona "Idioglossia" z szybkim gitarowym riffem na początku, ale dalej mamy zaskakujące chwilowe nawiązanie do "Ashes", natomiast zakończeniem tej części jest utwór "King of Loss" kończący się piękną gitarową solówką.
Ostatnia odsłona tego konceptu atakuje nas mocnym wejściem utworu "Reconciliation", który znakomicie oddaje charakter zespołu - od mocniejszego uderzenia poprzez piękne gitarowe pasaże i podkład instrumentów klawiszowych, dochodząc do łagodnego, miękkiego wokalu, aby ponownie zaskoczyć silnym uderzeniem i ostrym wokalem, ale takie właśnie jest oblicze PAIN OF SALVATION.
Muzyka zespołu jest jak zawsze mocno rozbudowana, a jakość realizacji pierwszorzędna.
Lider, a zarazem wokalista i gitarzysta grupy Daniel Gildenlöw jest człowiekiem obdarzonym dość pokaźną skalą głosu co można stwierdzić po jego wokalnych "wyczynach" zawartych zarówno na recenzowanej płycie, jak i na innych wydawnictwach grupy.
Nie będę się rozpisywał dalej na temat zawartości płyty, aby nie zdradzać wszystkich szczegółów - czym mam nadzieję zachęcić część czytających do sięgnięcia po ten album.
Zaletą zespołu na tym albumie jest to, że nie dopuszcza do tego aby słuchacz się nudził, gdyż cały czas dzieje się coś interesującego, wciągającego co nie pozwala się od niej oderwać, a jak wiadomo każdy koncept-album najlepiej "smakuje" w całości.

Zwolennicy ciężkich brzmień raczej nie będą zainteresowani, ale miłośnicy spokojniejszych utworów przeplatanych mocniejszymi dźwiękami powinni być usatysfakcjonowani w 100%.
Dla mnie jest to album wybitny.


10/10

Michał Walczak
Komentarze