19.08.2018
RECENZJE

• OPETH - Watershed
• THIRTY SECONDS TO MARS - This is War
• V/A - To pejzaż mojej ziemi
• JAROCY - Divided
• CAMEL - Stationary Traveller
• BEHEMOTH - Messe Noire
• ANAMOR - Za witrażem
• MYSTERY - Delusion Rain
• STRATOVARIUS - Visions
• THIRTY SECONDS TO MARS - America
• OSADA VIDA - Variomatic
• MOUNTAINEER - Passages
• BORN FROM LIE - The New World Order Part 1
• LUNATIC SOUL - Under The Fragmented Sky
• IRON MAIDEN - No Prayer For the Dying
• LILLA VENEDA - Lilla Veneda
• LIZARD - W Galerii Czasu
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• IRON MAIDEN, TREMONTI - Kraków
• BRACIA, MICHAŁ SZPAK - Piekary Śląskie
• KEN HENSLEY & LIVEFIRE, COVER FESTIVAL - Piekary Śląskie
• ICED EARTH, HORRORSCOPE, CHAINSAW - Kraków
• RIVERSIDE, MECHANISM, AMAROK - PROGROCK EVENING - Konin
• GUNS N' ROSES, VOLBEAT - Chorzów
• MARILYN MANSON - Warszawa
• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• SZKLANE OCZY
• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » Soma White - 2013 - Soma White
Soma White - 2013 - Soma White
soma white

1. The Mind Parasite 8:34
2. Pure Nonsense 5:46
3. On The Shore 8:46
4. Better Reality 13:31
5. A Day To Overcome 6:04
6. Travel Story 8:46
7. Re-Hope 5:50
8. Grateful 8:11
9. Respect - A Tribute For Nature 3:47


Rok wydania: 2013
Wydawca: Soma White
http://www.somawhite.com/





Jeżeli równie niesamowite płyty będą się wciąż ukazywać z taką częstotliwością to pod koniec tego roku może się okazać, że i wskazanie TOP50 będzie dla mnie osobiście problemem, nie wspominając o dylematach dotyczących wyboru czołówki.

Jakiś czas temu w moim odtwarzaczu zagościł album pomorskiej formacji Soma White i (bez owijania w bawełnę) to kolejne wydawnictwo tak zwanego światowego poziomu!

Uwagę zwraca już samo opakowanie. Uwierzcie mi, wiele płyt widziałem i wiele form wydania, ale Soma White stworzyli coś nowego, eleganckiego i jednocześnie kojarzącego się z pewną elitarnością. Płyta znajduje się w digipacku i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że zamykany jest na magnes a dodatkowo wyłożony aksamitnym materiałem. Płyta znajduje się w swoistej kieszonce i po otwarciu wygląda to wszystko dość zjawiskowo i inaczej niż wszystko co do tej pory w tym temacie widziałem.

To jednak nie forma a treść jest tu najważniejsza i pod tym względem zespół nie zawodzi. Na albumie znajduje się dziewięć rozbudowanych kompozycji, które całymi garściami czerpią z najlepszych wzorców. Jest klimatyczne ale i psychodelicznie, gdzie nie gdzie bardziej rockowo by za chwilę uszczknąć nieco z trip hopu. Nad wszystkim unosi się powiew elektroniki a prawdziwą królową tego przedstawienia jest wokalistka Hania Żmuda. Wraz z instrumentalistami nagrała ona materiał, który wręcz pochłania słuchacza. Gdy usłyszałem pierwsze dźwięki bylem nieco zaskoczony i przytłoczony, ale każdy kolejny utwór wciąga bardziej, jest bardziej klimatyczny i baśniowy z wielkim finałem w postaci nastrojowego „Respect - A Tribute For Nature”.

Muzycy zdecydowanie znają swój fach i potrafią zrobić użytek ze swoich instrumentów. Płytę wypełnia niezwykła muzyka, która z jednej strony uspokaja a z drugiej nie pozwala na chwilę dekoncentracji. Nie jest to płyta łatwa. Tu nie ma melodii, które zawojowałyby listy przebojów komercyjnych stacji radiowych (najbliżej do tego „ A Day To Overcome”, ale i tak zapewne szybko by przepadł). Dźwięki, które serwuje Soma White są jak obiad w dobrej i drogiej restauracji a nie hot-dog w barze przy Ikei. To nie jest muzyka masowa i etykietka „elitarny” pasuje tu jak ulał. Grając na takim poziomie ten zespół zasługuje aby nie być w przyszłości grupą jednej płyty i mam nadzieję, że o Soma White usłyszymy jeszcze wiele razy!

9/10

Piotr Michalski
Komentarze