24.07.2019
RECENZJE

• THE RACONTEURS - Help Us Stranger
• FROZEN LAND - Frozen Land
• CREPUSCOLO - You Tomb
• OVERDRIVERS - She's on her period
• DON FELDER - American Rock'n'Roll
• MAZOLEWSKI PORTER - Philosophia
• LONDON SILENCE - Virus
• AARON BROOKS - Homunculus
• HATE ETERNAL - Upon Desolate Sands
• BRUCE SPRINGSTEEN - Western Stars
• ANVIL - Pounding the Pavement
• MISERY INDEX - Rituals of Power
• MYRATH - Shehili
• SMASH THE CRASH - PL Lady
• BON JOVI - REDAKCYJNY TOP
WYWIADY
wywiad

• KASIA SZUBERT
• DREADNOUGHT
• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PROG IN PARK - Warszawa
• BON JOVI - Warszawa
• MARK KNOPFLER - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 2) - Kraków
• MYSTIC FESTIVAL (dzień 1) - Kraków
• MUSE - Kraków
• RIVERSIDE - Chorzów
• KISS - Kraków
• KISS - Kraków
• SLAYER, BEHEMOTH - Gliwice
• ARCH ENEMY, DEATH ANGEL - Wrocław

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » Satyricon - 2013 - Satyricon
Satyricon - 2013 - Satyricon

SATYRICON - Satyricon


satyricon

1. Voice of Shadows
2. Tro og Kraft
3. Our World, It Rumbles Tonight
4. Nocturnal Flare
5. Phoenix
6. Walker Upon The Wind
7. Nekrohaven
8. Ageless Northern Spirit
9. The Infinity of Time and Space
10. Natt

Rok wydania: 2013
Wydawca: Roadrunner Records
https://www.facebook.com/SatyriconOfficial





Satyricon to jeden z tych zespołów, które dla części fanów „skończyły się” nim jeszcze na dobre się zaczęły. Znam osoby, które mówią o końcu na „The Shadowthrone”, inni dali im szansę nieco dłużej do „Nemesis Divina”. Oczywiście są i tacy, którzy trwają przy zespole nieprzerwanie a czy teraz powiedzą że to już koniec….?

Frost wraz z Satyrem podążyli modnym w ostatnich miesiącach szlakiem i nie nadali płycie tytułu (podobnie uczynili np. Dream Theater czy Queensryche) opatrzyli ją wyjątkowo udaną okładką i wypełnili kilkudziesięcioma minutami muzyki. No właśnie jaka jest ta muzyka? Krążek rozpoczyna się dość monumentalnym, acz przydługawym intro przechodzącym w rytmiczny, zaśpiewany po norwesku „Tro og Kraft”. Może od razu w tym miejscu napiszę, że osoby, które skreśliły formację w okolicy roku 1995/1996 raczej tej płyty nie pokochają – to już inny zespół. Wysokich temp jest tu jak na lekarstwo i pomimo że fragmentami perkusja łupie zdrowo to jednak pozostałe instrumenty budują nieśpieszną atmosferę. Zaskakująco dużo tu „ładnych!!” melodii i zwolnień z delikatnymi klawiszami (wspominany „Tro og Kraft”). Żeby tego było mało w „Nocturnal Flare” pojawia się nostalgiczne gitarowe solo – to Satyricon?!?!

Prawdziwą wisienka tego tortu jest jednak zaśpiewany gościnnie przez Siverta Høyema „Phoenix”. Czyste wokale i niemal radiowa melodia powodują, że refren nuci się bardzo długo. Chyba dla kontrastu, kolejny „Walker Upon The Wind” to zdecydowanie najdynamiczniejszy moment tego wydawnictwa.

To jaki jest ten „Satyricon”? Po pierwszych przesłuchaniach byłem rozczarowany, ale kilka dni później mogę powiedzieć, że to rewelacyjny album. Wbrew panującej modzie na wymuskane brzmienie tu mamy brud i wręcz garażowe brzmienie. Są melodie, jest też miarkowana siarka i ogień. Może się starzeję, ale mnie to odpowiada!

8,5/10

Piotr Michalski



Komentarze