19.04.2018
RECENZJE

• AYREON UNIVERSE - The Best of Ayreon Live
• MELANIE MAU & MARTIN SCHNELLA - Gray Matters Live In Concert
• BY’CE PROJECT - Abyss Of The Mind
• NONE - VII
• JUDAS PRIEST - Turbo
• TOMORROW’S EVE - Mirror of Creation III - Project Ikaros
• THE UGLY - Thanatology
• WAVE - Between
• MARS PROJECT - Insomnia
• HIGHWAY - Gruzzz n'roll
• BLACK STONE CHERRY - Black To Blues
• ARENA - The Cry
• NYKTOPHOBIA - Fallen Empire
• GALAHAD - Seas of Change
WYWIADY
wywiad

• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8
• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson
• COMMUNIC - Oddleif Stensland

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze
• BELIEVE - Konin
• KRZYSZTOF PUMA PIASECKI / JÓZEF SKRZEK - Piekary Śl.
• WARSAW PROG DAYS - Warszawa
• ROTTING CHRIST, CARACH ANGREN, SVART CROWN - Katowice
• CRADLE OF FILTH, MOONSPELL, SACRILEGIUM - Warszawa
• CRADLE OF FILTH, MOONSPELL - Kraków
• JETHRO TULL - Bydgoszcz
• HELLOWEEN - Warszawa
• COCHISE - Chorzów

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » Saratan - The Cult of Vermin (promo)
Saratan - The Cult of Vermin (promo)





1. Path of mistakes
2. Never conform
3. Vermin
4. Serve the death









Bardzo nie lubię wypowiadać się o tego typu wydawnictwach. Promocyjna wersja "The Cult of Vermin" SARATANA, to tak na prawdę połowa albumu. 4 utwory (ok. 17 minut) thrashu utrzymanego w duchu Overkill. I nie powiem - materiał ten mile mnie połechtał... chłopaki pokazują że są technicznie nie do wygryzienia. Gitary rytmiczne - miażdżą jak należy, solówki są precyzyjne aż do bólu, pojawiające się piski i inne gitarowe przestery również wydają się idealnie umiejscowione. Spodziewałem się jednak wokalu w wyższych rejestrach. Jarkowi bliżej do Chucka Billyego niż do Blitza... Może to nawet lepiej.. wprowadziło to do mojego obcowania z tym krążkiem pewien element zaskoczenia.
Ale, żeby nie było całkiem milutko, powiem że jedna sytuacja mnie nieco drażni. Brzmienia gitar - mniemam że celowo - zostały przybrudzone i sprawiają wrażenie produkcji z najlepszych lat thrashowych... a perkusja jest dziwnie zgrana, brzmi zbyt nowocześnie - szczególnie zbyt mocno ztrigerowane stopy... i to byłby w zasadzie jedyny mankament tych 4 utworów.
Mamy tu jazdę bez trzymanki, mamy cięte riffy, soczyste solówki... a smaczki gitary akustycznej - normalnie - wyjęły mnie z butów... do tego brudny niski wokal! Dla miłośników Thrashu, speedu poweru i innych odmian mocniejszego heavy to pozycja zdecydowanie warta uwagi. Na koniec jeszcze wspomnę, że okładka również bardzo przypadła mi do gustu.
Oceny nie wystawię... w końcu to tylko pół albumu ;)

Piotr "Piospy" Spyra
Komentarze