07.06.2020
RECENZJE
IN EXTREMO – Kompass zur Sonne

NEUMA - Weather

WE SELL THE DEAD - Black Sleep

ANVISION - Love & Hate

NEUMA - Vol.2

SCEPTIC - Blind Existence

RUNNING WILD - Crossing the Blades Ep.

FREN - Where Do You Want Ghosts To Reside

KEEP ROCKIN' - Seismic Shift

EDDIE MULDER - Victory

DIAPOSITIVE - Give Me A Ride

TRANQUILLIZER 247 - Dziesięć

FIREWIND - Firewind

PARADISE LOST - Obsidian

FORCE OF PROGRESS - A Secret Place

KOMETY - Alfa Centauri

RESTLESS - Miasto Grzechu

THE BOOMTOWN RATS - Citizens Of Boomtown

KRZYSZTOF CUGOWSKI – 50/70

AUTOMB - Chaosophy

MUZOZOIC - Jazock?

NAKED ROOT - The Maze

CARNAL FORGE - Gun To Mouth Salvation

IKONODRAMA - Etched in the Spirit

THE MURDER CAPITALS - When I Have Fears

ABYSAL (THE ADAM JURCZYŃSKI PROJECT) - Return To The Live

DEPECHE MODE - Ultra

DELFINIA - Deep Elevation

ŁYDKA GRUBASA - Socjalibacja

IN2ELEMENTS - Cycles

JOHNOSSI - Torch//Flame


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » Seventh Veil - 2013 - White Trash Attitude
Seventh Veil - 2013 - White Trash Attitude
SV

1. White Trash Attitude
2. Red Light in Your Eyes
3. No Fear
4. Slimy Snake
5. Dirty Distinctive
6. Nasty Skin
7. Are You Ready to Die?
8. Sister Cigarette
9. Toy Boy
10. L.A. Dream

Rok wydania: 2013
Wydawca: Street Symphonies
https://www.facebook.com/SeventhVeil





„White Trash Attitude”, jest kolejnym albumem, który dociera do nas ze słonecznej Italii. Region kojarzony raczej z wypoczynkiem i turystyką, ma zapewne swoje drugie oblicze, zadymione kluby i gęstą atmosferę zabawy, sprzyjającą uprawianiu muzyki hard rockowej, bowiem to już nie pierwszy młody stażem zespół pochodzący z tamtych regionów,, który prezentujemy na łamach naszego serwisu.

Seventh Veil, prezentuje granie tak amerykańskie, że aż nie dziwi okładka, przywodząca na myśl południowe Stany. Zespół ma patent na energetyczne granie doprawione przybrudzonym brzmieniem, kilka utworów zdecydowanie jest w stanie zapaść w pamięć, a na całej płycie nie brakuje kapitalnych patentów, czy melodii. To jednak co do nich przekonuje, to niekłamana radość z uprawiania rockowej muzyki, którą słuchacz wyłapuje z każdego riffu.
Jest jednak jeden element, tak charakterystyczny, że dla jednych będzie stanowił atut, dla innych wadę. Mowa o barwie głosu wokalisty. Jego niechlujna maniera a i niezbyt imponująca skala są raczej porównywalne do początkujących zespołów punkrockowych... właściwie, to pochwalić muszę tylko jego powściągliwość. Kolega kryjący się za ksywą „Steven” nie rzuca się w rejony z którymi by sobie nie poradził. Nie popada więc w śmieszność, ale przez to melodie przez niego serwowane nie są imponujące, a wręcz osadzone w jednej konwencji... nie chcę używać słowa monotonne, ponieważ nie są nudne, a czasem jak ulał pasują do przybrudzonego brzmienia całości. Prawdą jest jednak, ze na dłuższą metę, to jedyny element, do którego jestem w stanie się przyczepić. Właściwie zdaję sobie sprawę że kwestia którą poruszyłem jest absolutnie zależna od gustu. Być może sympatykom punkrocka, konwencja bardziej się spodoba. Jednak skoro zespół para się tradycyjnym southernowym hard hard rockiem, możliwe, że więcej osób zwróci uwagę na tę kwestię.

Seventh Veil debiutuje całkiem udanym krążkiem. Mimo, że mam zastrzeżenia, uważam te płytę za bardzo ciekawy zestaw utworów. Grupa ma pomysł na siebie i być może nawet coś co upatruję jako mankament w przyszłości może okazać elementem ich rozpoznawalnego stylu. Pożyjemy zobaczymy. Właściwie wszystko zależy od tego jaki będzie drugi album... kto wie, może i ja się przekonam do takiego sposobu budowania wokaliz?
Tymczasem pierwszą płytę Seventh Veil uważam, że całkiem niezłą, doskonale rokującą na przyszłość. Grupie udało się wzbudzić moje zainteresowanie, więc będę wypatrywał ich kolejnego wydawnictwa, a i do debiutu powrócę od czasu do czasu...

6,5/10

Piotr Spyra

Komentarze