17.12.2018
RECENZJE

• GORYCZ - Piach
• ENTROPIA - Vacuum
• WHITE HIGHWAY - Hittin' the Road
• GRETA VAN FLEET - Anthem Of The Peaceful Army
• V/A - Moore Blues For Gary
• LIZARD - Half-Live
• JUDAS PRIEST - Unleashed in the East
• MANTICORA - To Kill To Live To Kill
• JASON BECKER - Triumphant Hearts
• MARIANNE FAITHFULL - Negative Capability
• CRUENTUS - Every Tomorrow
• BLACKFOOT - Strikes
• R.E.M. - At The BBC (The Best of)
• MELLER GOŁYŹNIAK DUDA - Breaking Habits
• CHANDELIER - Pure
• JUDAS PRIEST - Killing Machine
• TRK PROJECT - Sounds From the Past
WYWIADY
wywiad

• ARION - Iivo Kaiopainen
• DYNAZTY - Nils Molin
• JENNER - Marija Dragićević
• ADMINISTRATORR ELECTRO - Bartosz Marmol
• MANIMAL - Samuel Nyman
• ISCARIOTA - Justyna Szatny
• ALBION - Jerzy Antczak
• LAURA COX

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PAUL MCCARTNEY - Kraków
• COLIN BASS, AMAROK, WALFAD - Piekary Śl.
• SLAYER, LAMB OF GOD, ANTHRAX, OBITUARY - Łódź
• POWERWOLF, AMARANTHE, KISSIN’ DYNAMITE - Warszawa
• HAMMERFALL, ARMORED DAWN - Wrocław
• TARJA, STRATOVARIUS, SERPENTYNE - Kraków
• THREE DAYS GRACE - Wrocław
• ILUZJE - II ŻORSKI FESTIWAL MUZYKI ART-ROCKOWEJ - Żory
• XIII STOLETI - Zabrze
• THE PINEAPPLE THIEF, LIZZARD - Warszawa
• ALBION - Kraków
• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków
• THIRTY SECONDS TO MARS - Kraków

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Książki » Wielka Kolekcja Komiksów Marvela
Wielka Kolekcja Komiksów Marvela
wkkmWIELKA KOLEKCJA KOMIKSÓW MARVELA

Rok wydania: 2012->
Wydawca: Hachette




Mam kilka hobby. Niektórzy twierdzą że aż za dużo. Jednym z nich i to bodaj jednym z najstarszych, bowiem towarzyszącym mi z przerwami od niemal ćwierćwiecza są komiksy. Zacząłem je czytywać pacholęciem będąc, a przygoda moja była raczej typowa, jak i rynek komiksu polskiego pod koniec lat 80-tych. Przełom nastąpił dzięki firmie tm-semic i Przyjaznemu Pajęczakowi z Sąsiedztwa, który stał się na lata moim ulubionym bohaterem komiksowym, a same umiłowanie tego medium lub jak nawet zwykło się określać w "kręgu" - muzy, przybrało niemal maniakalną formę.
Oprócz Spidiego miałem swoich innych ulubionych herosów zarówno z uniwersum Marvela jak i DC. Było również kilku takich którzy ewidentne nie przypadli mi do gustu, nawet mimo inwestycji hollywoodzkich produkcji. Niektórzy z kolei wkradali się w moje gusta mimo tego ze ich popularność bladła.

Czas, obowiązki inne zainteresowania, mniej lub bardziej poważne spowodowały rozbrat z komiksem, ale nigdy na stałe. Właściwe to nigdy nie odpuszczałem okazji, kiedy wpadłem przypadkiem na jakaś ciekawą pozycję...
Do tematyki superbohaterów powróciłem na dobre kilka lat temu, kiedy próbowałem zaszczepić bakcyla mojemu synowi... Wprawdzie nie do końca chwyciło, ale dzięki usilnym próbom sam nadrobiłem nieco zaległości , a jak się później okazało praca nie do końca poszła na marne.

Nieprawdopodobną jednak okazją do skompletowania ciekawych serii komiksowych, jest Wielka Kolekcja Komiksów Marvela. Oczywiście sama forma ma swoje wady i zalety... A można by się czepiać i treści. Jednak w moim odczuciu zalety zupełnie przyćmiewają mankamenty.
Po pierwsze otrzymujemy na wyśmienitym papierze i w twardej oprawie od 5 do 7 zeszytów komiksowych za 40 zł. Niby niemało grosza, ale jeśli pomyślimy ile wydalibyśmy na osobne zeszyty, których forma byłaby daleka od tego co trzymamy w ręku... To się po prostu opłaca.
Mnie jako żywo interesują również artykuły o twórcach alternatywne okładki czy tez same wstępniaki z których możemy dowiedzieć się o okolicznościach powstania danej serii czy też jego związku z poprzednimi historiami.
Inna sprawa to charakter kolekcji, czyli niechronologiczne wyrwane nieco z całego uniwersum historie. Niewątpliwą zaletą z kolei jest fakt iż często otrzymujemy komiksy, które nie były dostępne w naszym kraju, i nawet obecnie nie bylibyśmy w stanie do nich dotrzeć. Historie, takie jak niedawno wydane „Tajne Wojny” to absolutny mus dla fana amerykańskiego komiksu... A przyznam szczerze, że jego posiadanie na półce to do niedawna było obiektem moich marzeń. Inna sprawa, czasem z wyborem historii możemy się nie zgadzać, ale umówmy się, wybierali je w pewnym sensie eksperci i musimy się zdać na ich łaskę nawet jeśli nie do końca nasz gust licuje z gustem wydawców.

Jest jednak coś na co ktoś już zwrócił uwagę na którymś z forum - dobór odcinków serii w naszym kraju. W porządku, serie różnią się w wielu krajach... I również tam kolejność wydawała mi się mocno przypadkowa, jednak w momencie kiedy jesteśmy już w okolicach 33% kolekcji, a mamy (strzelam, nie zaglądając na półkę) pięć książek poświęconych Thorowi, tyle samo Xmen, następnie podobne ilości Ironmana i Spidermana, oraz Kapitana Ameryki to wybaczcie mimo mojej sympatii dla danego bohatera, dobór uważam za zbyt tendencyjny i przystosowany do repertuaru kin.
Zaś zupełna dotychczasowa nieobecność tak ważnych postaci jak Fantastyczna Czwórka chociażby zakrawa trochę na kpinę.
Pozwolę sobie zwrócić również uwagę na kolejną kwestię. Grzbiety książek układają się w bardzo gustowny obrazek... Ale miniaturki bohatera na górze niezupełnie mówią nam o zawartości zeszytów. Kiedy mamy tam Kapitana Amerykę to po pewnym czasie sam gubię się czy to komiks jemu poświęcony, czy tez może Avengers czy nawet tajne wojny. Myślę że w tym wypadku malutki napis z tytułem chyba by nikomu nie zawadził.

Jestem zdeterminowany pozostać wiernym czytelnikiem do końca kolekcji. Jestem z niej bardzo zadowolony. Częstotliwość wydawania kolejnych odcinków jest dla mnie idealna. Mogę rozłożyć sobie czytanie kolejnych historii na dłuższy czas... Mimo iż faktycznie niektóre wciągają na tyle że łykam je w jeden wieczór.
Wspomniana obecność w kolekcji historii kultowych ważnych czy tez trudnych do zdobycia to oczywisty atut. Przyznam się również do tego, że dzieli kolekcji kilku bohaterów wkradło się w moje łaski mimo ze wcześniej za nimi nie przepadałem.
Ja akurat jestem prenumeratorem i cenie sobie tę formę zakupu. Wielu odcinków nie widziałem w zwykłym saloniku prasowym... A o kilku na pewno bym zapomniał (w pewnym wieku czas zaczyna przyspieszać ;) ). Ale fajne jest to że jeśli ktoś faktycznie by się uparł może dokonać zakupu co kilka numerów i obcować z wybraną postacią czy tez grupą... Polecam jednak zdobycie wszystkich numerów z kilku powodów... Dydaktycznych kolekcjonerskich, a nawet dla potomności... Że nie wspomnę iż spotkałem się z opinią znajomych że komiksów nie lubią ale zaczyna to na półce w wyglądać fenomenalnie...

Piotr Spyra
Komentarze