23.10.2017
RECENZJE

• KAIPA - Children Of The Sounds
• SINNER - Tequila Suicide
• SUFFOCATION - ...of the Dark Light
• CLOSTERKELLER - Viridian
• WHITE HIGHWAY - City Lights (EP)
• EDGUY - Monuments
• RAY WILSON - Time And Distance
• EAGLES OF DEATH METAL - I Love You All The Time (Live At The Olympia in Paris)
• NICKELBACK - Feed the Machine
• EAGLEHEART - Reverse
• CRYSTAL VIPER - Queen of the witches
• MILLENIUM - 44 Minutes
• ANIMATORS - Hepi End
• DEMENTIA - Persona
• LUNATIC SOUL - Fractured
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• PRISTINE - Chorzów
• PROCOL HARUM - Katowice
• SEATTLE NIGHT V - Warszawa
• BELIEVE - Katowice / Przedpremierowy odsłuch płyty
• MILLENIUM, METUS, FIZBERS - Kraków
• SUNRISE - Ostrów Wielkopolski
• ULI JON ROTH, THE HEAVY CRAWLS - Katowice.
• INO ROCK - Inowrocław
• PROG IN PARK - Warszawa
• RIVERSIDE, LION SHEPHERD, SLTEOTW - Katowice
• BLAZE BAYLEY - Tychy

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• KAIPA - Hans Ludin
• AQUILLA
• THE FREEBORN BROTHERS - Nikodem Soszyński
• SONNY LANDRETH
• INDYGO
• NOVVA - Łukasz Stalmach
• RHAPSODY OF FIRE - Alex Staropoli

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Artykuły/Felietony » Podsumowanie Roku 2013 - redakcja (cz. II)
Podsumowanie Roku 2013 - redakcja (cz. II)
REDAKCYJNE PODSUMOWANIE ROKU 2013


Już wkrótce poznacie wyniki waszego głosowania. Zanim jednak do tego dojdzie do wskazania swoich faworytów zeszłego roku skłoniliśmy członków redakcji. Tym razem Piotrki Michalski i Spyra, Marek Toma, Witek Żogała oraz na gorąco, bardzo szybkie podsumowanie naszego nowego redakcyjnego kolegi Waldka Nawrota!



Piotr Michalski




Jaki był miniony rok? W sumie jak to mówią szału nie było (przynajmniej moim zdaniem). Zdecydowanie ciekawiej prezentowała się scena krajowa a aby wybrać pięć najlepszych albumów zagranicznych musiałem się nieźle nagłówkować.

Świat:
Queensryche – Queensryche
Jeszcze kilka lat temu wyśmiałbym każdego kto powiedziałby, że nowy album Queensryche trafi do mojego TOP. Kilkanaście lat temu wyśmiałbym każdego twierdzącego, że zespół może funkcjonować bez Geoffa Tate'a. Życie zweryfikowało jednak te poglądy i okazuje się, że Queensryche A.D. 2013 to powrót do najlepszej tradycji melodyjnego prog metalu! Todd LaTorre okazał się godnym następcą chimerycznego Tate'a a co najistotniejsze w muzykach wciąż tkwią pokłady dobrych pomysłów!

The Black Noodle Project – Ghost & Memories
Wspaniały album. Z jednej strony niezwykle surowy a z drugiej pełen żaru. Jeremie Grima po raz kolejny udowodnił, że metalowiec z krwi i kości może komponować niebanalne i nastrojowe dźwięki.

Rhapsody of Fire – Dark Wings of Steel
Kolejny zespół, na którym swego czasu postawiłem krzyżyk. Podobnie jak w przypadku Queensryche rozstanie z jednym z liderów wyszło jednak wszystkim na zdrowie. Owszem, mamy teraz dwa zespoły o zbliżonej nazwie i niemal bliźniaczych logach ale obydwa grają ciekawiej niż grupa przed podziałem!

Avantasia – The Mystery of Time
Na Świecie odnoszą sukcesy, grają ogromne koncerty i sprzedają całą masę płyt. W Polsce jakoś nigdy o nich głośno nie było. Tobias Sammet kolejny raz udowodnił, że jest nietuzinkowym kompozytorem a wokalnie śmiało może stawać w szranki z największymi gatunku!

Ayreon – The Theory of Everything
Arjen Lucassen to wizjoner i basta. Może i kolejne płyty Ayreon są do siebie podobne, może i czasami forma przerasta treść, ale to wciąż kawał genialnych dźwięków, a najnowsza pozycja Holendra to jedno z jego najlepszych dokonań.


Polska
Titanium – Titatnium
Uwielbiam i w zasadzie to by wystarczyło. Debiutancki album Titanium to najlepszy krążek jaki kiedykolwiek nagrała polska formacja parająca się melodyjnym power metalem! Skrzyżowanie najlepszych elementów Sonata Arctica i Stratovarius – dla mnie bomba.

Osada Vida – Particles
Nowy wokalista, nowe możliwości. Osada Vida nie zwalnia tempa a z Markiem Majewskim za mikrofonem mogą wkrótce stać się jednym z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich zespołów rockowych!

Riverside – Shrine Of New Generation Slaves
Czy można osiągnąć jeszcze wyższy poziom? Z każdym kolejnym albumem Riverside udowadniają, że nie ma takiej poprzeczki, której nie można przeskoczyć! Poziom Światowy i chyba więcej pisać nie trzeba!

Dr. Misio – Młodzi
Słodko-gorzki obraz Polski w stylu filmów Smarzowskiego. Arek Jakubik to nie tylko wyśmienity aktor charakterystyczny to także znakomity showman i rock'n'rollowiec pełną gębą!

Exlibris – Humagination
Kolejna grupa, która obok Titanium udowadnia, że Polacy melodyjny power metal grać potrafią! Świetne melodie i produkcja na najwyższym poziomie! Brawo!




Piotr Spyra



Kilka dużych zespołów nagrało w zeszłym roku płyty zachowawcze, za to kilka mniejszych nazw porwalo się by w rocznych zestawieniach dokopać swoim wzorcom. Dla mnie ten rok był muzycznie dość udany.
Kilka płyt zaskoczyło mnie zupełnie, po innych spodziewałem się dobrych nagrań i również nie zawiedli. Nie mam żalu natomiast do kilku faworytów, którzy uraczyli nas produkcjami po prostu przyzwoitymi...

Świat

1. Bullet For My Valentine - Temper Temper
Zespół zdecydowanie zboczył ze ścieżki metalcor'e, na rzecz heavy, thrash metalowego grania.
Jest nieprawdopodobnie energetycznie, melodyjnie. Zauważalnie mniej growli mimo, że nadal są częścią uroku kompozycji Walijczyków... ale wykop jest konkretny... każdemu przesłuchowi towarzyszy euforia.

2. Queensryche – Queensryche
To nie miało prawa się udać. Zwłaszcza, że pierwszy cios należał do Geoffa Tate'a. Całkiem silny cios zresztą.
Okazuje się, że Tate bez Queenstryche ma się tak dobrze jak Queensryche bez Tate'a... Zdecydowanie jednak płyta reszty kolektywu przypada do gustu. Celuje w fanów wczesnych dokonań grupy i w tych klimatach sprawdza się doskonale... Tylko czas trwania powoduje, że nie jest to moja płyta roku... Jakiś mam niesmak z powodu nie dobrnięcia do przyzwoitych długości winylowych...

3. Tesseract - Altered State
Zmiana wokalisty nie spowodowała drastycznej zmiany stylistycznej. Właściwie to zespół kroczy konsekwentnie swoją drogą, pisząc kawalki ciężkie jak walec, acz melodyjne. Po genialnym debiucie, nagrali rewelacyjny drugi album... aż strach pomyśleć co wykoncypują następnym razem.

4. Memento Waltz - Division by Zero
Z tak porąbanym graniem mierzyło się kilka grup, ale nikomu nie udało się zbliżyć nawet do niedoścignionego wzorca jakim był ARK... do tej chwili. Jeśli nie słuchaliście tej płyty, a bliskie wam są jazz/metalowe struktury z ukłonem w stronę klasycznego metalowego grania... uzupełnijcie proszę braki.

5. Shatter Messiah - Hail The New Cross
Płyta, którą polecę zwolennikom spektrum od heavy przez power, speed po thrash. Jest ostro, jest ciężko jest melodyjnie. Wszystkiego w sam raz. Płyta konkretna. Bardzo porządny kawał mięcha... mimo to łatwo przyswajalna.

Polska

1. Exlibris – Humagination
Zespół pod którego szyldem kryją się doświadczeni muzycy, postanowił spojrzeć nieco w lewo (na Zachód), a nawet sięgnąć za Wielką Wodę. Sporo wpływów na Humagination jest oczywistych... jednak ich fuzja i efekt zdolności kompozytorskich grupy Exlibris to coś co sprawia, że ogarniamy całość wrażeń jako monolit. Melodie, solówy, kawał riffu i klawiszy dokładnie ile trzeba. Niemal każdego dnia, zdąży mi się podśpiewywać któryś z ich kawałków.

2. Turbo - Piąty Żywioł
Styl który Turbo obrał na Tożsamości (a raczej do którego wówczas wrócił) bardzo mi odpowiada. Najbardziej maidenowski polski zespół nagrał druga płytę z wokalistą, który miał trudne zadanie zastąpić kogoś kultowego.
Piąty Żywioł jest nieco bardziej rozbudowany, mniej prostolinijny... nawet tekstowo jest mniej operowania otwartym tekstem... ale jest bardzo dobrze.

3. Titanium – Titatnium
Polacy nie gęsi i powermetal grają. I to taki power, którego nie trzeba się wstydzić. Jest w tym sporo luzu i granie prosto z serca. A przy tym bez popadania w żenujący rejony, których w gatunku niełatwo ominąć.

4. Chainsaw - War of words
Nowocześniej, ostrzej, bardziej melodyjnie? Chainsaw ma się dobrze i mam nadzieję, że nowym albumem wybije sie ponad pewien poziom popularności, którego od paru lat trudno im przeskoczyć, mimo coraz lepszych płyt występów w TV, tudzież innych zabiegów marketingowych. A może starym sposobem, na trasie u boku większego brandu (Frontside)? Trzymam kciuki... To zespół do którego mam sentyment i uważam że swoją twórczością zasłużyli na większy rozgłos.

5. Osada Vida – Particles
Chyba największe zaskoczenie. Zespół tak po prawdzie nie tylko zmienił wokalistę... ucywilizował nieco swój materiał, ze jest bardziej melodyjny, bardziej przystępny... Brawo, mam nadzieję, że trafi i "pod strzechy".




Witold Żogała




Cokolwiek by nie mówić o kondycji rocka w XXI wieku i jego komercyjnej przydatności dla medialnych potentatów, nadal powstaje wiele fantastycznych płyt. Rok 2013 zapamiętam jako eksplozję pomysłów zaczerpniętych z bogatej przeszłości rock’n’rolla. Sami bohaterowie minionych dekad objawili się światu na nowo, jak choćby Black Sabbath czy David Bowie. Wiadomo, lista obecności jest dłuższa. Młodsi koledzy po fachu bezsprzecznie dorównali legendom kroku. Dlatego wybór pięciu najlepszych albumów minionego roku to nie lada sztuka. Jednak spróbuję.

Świat
Savages – Silence Yourself
Gdyby płyta Silent Yourself ukazała się na początku lat osiemdziesiątych zapewne natychmiast żeński kwartet trafiłby na okładki poczytnych muzycznych gazet. Panie zaserwowały niezwykle energetyczną dawkę post punkowego grania. Gdyby pokusić się o jakieś porównanie to można nazwać Savages jako zbuntowaną wersję Siouxie And The Banshees.

Paul McCartney - New
Nie wiem jak sir Paul to robi. Ot tak, nagrywa płytę i jest świetna. Mało tego, nowy album „New” nie jest żadną sentymentalną podróżą ale zestawem kompozycji brzmiących niezwykle nowocześnie. McCartneya nadal stać na wyznaczanie trendów w muzyce popularnej. Ktoś kiedyś napisał, że genialne rzeczy tworzy się do 25-tego roku życia. Nieprawda. Posłuchajcie „New”

Black Rebel Motorcycle Club – Specter At The Feast
Kiedy artystom podczas aktutworzenia towarzyszą wielkie emocje I przeżycia wtedy jest duże prawdopodobieństwo że powstanie coś wyjątkowego. W trakcie nagrywania Specter At The Feast zmarł Michael Bean, ojciec basisty BRMC Roberta Levona Beana i dotychczasowy producent ich płyt . Był to wielki cios dla całego zespołu. Nie przerwali prac a w efekcie powstał album niezwykle intensywny, mocny.

Arcade Fire – Reflektor
Kanadyjczycy stali się już potentatami na alternatywnej scenie muzycznej. Wydając poprzedni album „Suburb” powiedzieli muzycznemu światu „szach” i zgarnęli co ważniejsze nagrody przeznaczone dla najzdolniejszych. Publikując „Reflektor” wydają się mówić „szach mat” i zapewne montują w domu dodatkowe półki na kolejne nagrody. Być może z tym „matem” trochę się pośpieszyłem , mając taki potencjał mogą świat trzymać w „szachu” jeszcze jakiś czas.

New Model Army – Between Dog And Wolf
New Model Army mogliby spokojnie już odcinać kupony od dawnej popularności , ale wolą zaskakiwać i chwała im za to. „Between Dog And Wolf” jest albumem przemyślanym, dopracowanym w szczegółach. Bardzo bogatym pod względem aranżacyjnym .


Polska:
Keira Is You – Last Row Needs Heroes
Miłość od pierwszego przesłuchania, tak mógłbym najkrócej opisać moje spotkanie z albumem “Last Row Needs Heroes”. Mroczny i depresyjny , niezwykle intensywny, natchniony . Wymaga skupienia i uwagi ale jednocześnie nie pozwala oderwać się od siebie nawet na moment. Po prostu cudowny!

Trupa Trupa - ++
„I Hate” , utwór który otwiera płytę „++”, to błyskawiczny cios wymierzony słuchaczowi, porównywalny z tym jaki Lennox Lewis zadał Gołocie finalizując słynną 95-cio sekundową walkę. Lecz na tym nie kończą się emocje, bowiem Trupa Trupa konstruuje muzyczną akcje wg przepisu Hitchcocka, wywołując najpierw trzęsienie ziemi, a potem dba by napięcie stopniowo wzrastało. Stworzyli absolutnie spójną płytę, na której każdy utwór jest inny. Kontrast koszmarnie ponurych tekstów i momentami frywolnych dźwięków dał piorunujący efekt.

Ampacity – Ecounter One
Kosmiczny odlot, podróż w nieznane, jazda bez trzymanki. Muzyczna przygoda stworzona przez gdyński Ampacity to fascynująca lektura. Niesamowita jak bokobrody Asimova!

Blindead – Absence
Kolejna mroczna opowieść z cyklu „idąc cmentarną aleją” . Kontynuując literackie porównana, Blindead najbliżej do H.P. Lovecrafta . Jest ponuro, jest posępnie, wieje grozą. Ciemna strona kusi ale z przyjemnością poddaje się jej wdziękom a raczej dźwiękom. Coś mi się wydaje że Rodzina Adamsów to moi dalecy krewni….

Riverside – Shrine Of New Generation Slaves
Zespół Rverside wydał bardzo dobrą płytę? Taka sytuacja już nikogo nie dziwi. Grają swoje od lat a każda kolejna płyta jest inna. W umiejętności łączenia wciąż nowych elementów i zachowaniu własnej muzycznej tożsamości tkwi ich siła. Tym razem do swojego rozpoznawalnego stylu dodali odrobinę klasycznego hard rocka . Wystarczyło żeby się znowu zachwycać nowymi utworami Riverside.




Marek Toma




Świat:
Steven Wilson – The Raven That Refused To Sing (And Other Stories)
Chyba bez krzty przesady, trzecia solowa płyta Stevena Wilsona ma wszelkie predyspozycje, aby znaleźć się w ścisłym kanonie muzyki progresywnej obok takich dzieł jak np. „In The Court Of The Crimson King”- King Crimson”, „Close To The Edge”- Yes, „The Dark Side Of The Moon”- Pink Floyd, czy „Foxtrot”- Genesis?

Jonathan Wilson – Fanfare
To był prawdziwie Wilsonowski rok!!! Drugi z Wilsonów na muzycznym podium moich ulubionych płyt minionego roku! Amerykanin nagrał płytę, którą ozdobił okładka z fragmentem fresku Michała Anioła. I doprawdy słuchanie tej muzyki dostarcza nie mniej wrażeń, co oglądanie jednego z największych dzieł Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej!

Haken - The Mountain
Brytyjczycy, bogatym muzycznym arsenałem swojej najnowszej płyty zdeklasowali dominatora na prog- metalowym gruncie- grupę Dream Theater, która to mimo że wspięła się wysoko, jednak ostatnio stanęła jakby w miejscu? Natomiast Hakenowi, dzięki najnowszej płycie udało się zdobyć kolejny „muzyczny ośmiotysięcznik”.

Vienna Circle - Silhouette Moon
Bracia Davis nagrali album, który praktycznie nie wnosi nic nowego, nie odkrywa nowych horyzontów, lecz mimo tego odnosi się wrażenie, że ta muzyka jest niezwykle świeża! „Silhouette Moon”, jest takim muzycznym powiewem świeżości, w muzyce progresywnej z Wysp Brytyjskich.

Fish - A Feast Of Consequences
Zbieg okoliczności, splot wydarzeń jakie napotkały Fisha podczas podróży, oraz to że przemówił do niego las High Wood :-) sprawiły, że stworzył chyba jedną z piękniejszych płyt, jakie nagrał po odejściu z obozu Marillion!

Polska:
Blindead - Absence
Przyznam, że wcześniej nie należałem do zagorzałych fanów tej trójmiejskiej formacji, jednak mrocznym obliczem swojego najnowszego konceptualnego dzieła - „ABSENCE”, po prostu „pogrzebali” mnie żywcem!

Riverside - Shrine Of New Generation Slaves
Co tu dużo mówić, swoją najnowszą płytą potwierdzili wielką klasę! Udowodnili, że należą do grupy najważniejszych współczesnych zespołów nie tylko progresywnych, ale rockowych w ogóle! Najważniejszych współczesnych zespołów nie tylko w kraju, ale również za granicą!

Lizard - Master & M
Kto nie tańczył „bajo-bongo”
kto nie drażnił małpy z Kongo,
kto nie poszedł ciemna drogą ten jest kiep.
Kto nie jeździł do Dżakarty
Kto nie przegrał duszy w karty,
kto nie poznał co to żarty z tym jest źle…

Kto nie czytał Bułhakowa
Kto na Lizard nie głosował
Kto nie poznał płyty „ Master & M”
Kto nie lubi tej muzyki
Kto nie wpłynął na wyniki
Kto nie szczędził słów krytyki z tym jest źle….” ;)

A tak całkiem na poważnie, to był wielki powrót wielkiego zespołu, którego bardzo brakowało chyba wszystkim miłośnikom progresywnych brzmień w Polsce!

Millenium - Ego
Ryszard Kramarski wraz ze swoim Millenium, nie schodzi poniżej określonego, bardzo wysokiego poziomu nagrywanych przez siebie płyt! Ta najnowsza „Ego”, obok „Exist”, jest moim zdaniem jedną z piękniejszych jakie stworzył! A na dodatek dzięki swojej wytwórni LYNX MUSIC, wydał również takie cudeńka jakie widzimy powyżej oraz poniżej!

State Urge – White Rock Experience
To jeden z ciekawszych i zarazem jeden z mich ulubionych, rodzimych, muzycznych debiutów minionego roku, choć było ich całkiem sporo (duża w tym zasługa, jak wspomniałem wcześniej firmy LYNX). „Białe oblicze rocka”, jakie prezentuje ten gdyński zespół na płycie „White Rock Experience”, tak naprawdę jest niezwykle barwne, przestrzenne i bogate!



Waldemar Nawrot




Świat:
Sting - The Last Ship
za nagranie pięknego albumu - klasyk rocka

Steven Wilson - The Raven That Refused To Sing (And Other Stories)
najlepsza płyta za całokształt

Blackfield - Blackfield IV
za przebojowy, ujmujący album z gatunku prog rock

I przyznam szczerze, mam problem z podaniem dwóch ostatnich pozycji ze świata, ponieważ zwyczajnie wychodzi na to, że bardziej interesuje mnie lokalne podwórko;)


Polska
Arlon - On The Edge
najlepszy debiut roku

Believe - The Warmest Sun in Winter
najpiękniejsza od lat płyta zespołu

Riverside - Shrine Of The New Generation Slaves
Najlepsza płyta za całokształt

Millenium - Ego
najciekawsza płyta grupy

State Urge - White Rock Experience
klimatyczny rock

Komentarze