23.04.2019
RECENZJE

• CELESTY - Mortal Mind Creation
• MARILLION - Seasons End
• LOCUS TITANIC FUNUS - Never Pretend
• JORDAN RUDESS - Wired For Madness
• NONAMEN - Interior's Weather
• DRAGONHAMMER - Time for Expiation
• KAREN O & DANGER MOUSE - Lux Prima
• SPITFISH - Penny Dreadful
• IN THE WOODS... - Cease The Day
• RAUHNÅCHT - Unterm Gipfelthron
• MECHANISM - Entering The Invisible Light
• TRACES TO NOWHERE - Up To The Sun
• DREAM EVIL - DragonSlayer
• BLACK RIVER - Humanoid
• VOODOO - MMXIX
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• BATTLE BEAST, ARION - Poznań
• RPWL - Piekary Śląskie
• BULLET FOR MY VALENTINE - Warszawa
• MYSTERY - Piekary Śląskie
• U.D.O., RED PARTIZAN, KISS OF THE DOLLS, - Warszawa
• SIENA ROOT, HIGHWAY - Piekary Śląskie
• OVERKILL, DESTRUCTION, FLOTSAM & JETSAM, CHRONOSPHERE - Wrocław
• HAKEN, VOLA, BENET KNEE - Kraków
• KLASZ OV THE SEJTANS XIV - Warszawa
• PAUL MCCARTNEY - Kraków

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro
• LORIEN - Inga Habiba
• LEASH EYE - Opath
• NOCTI

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - I » Iced Earth - 2013 - Plagues of Babylon
Iced Earth - 2013 - Plagues of Babylon
Iced Earth - 2013 - Plagues of Babylon

1. Plagues of Babylon
2. Democide
3. The Culling
4. Among The Living Dead
5. Resistance
6. The End?
7. If I Could See You
8. Cthulhu
9. Peacemaker
10. Parasite
11. Spirit of the Times
12. Highwayman
13. Outro

Rok wydania: 2013
Wydawca: Century Media
http://icedearth.com/




Nowa płyta Iced Earth nie do końca była dla mnie zaskoczeniem... Zaskoczył mnie fakt, iż pomyliłem się co do oczekiwań, wiedziony opublikowanymi dwoma utworami promującymi krążek w sieci. Na początku wydawało mi się, że zespół pokłonił się w stronę cięższego grania vide „Burnt Offerings”. I takie zresztą opinie ferowałem wśród znajomych. Okazuje się jednak, że płyta jest bardzo melodyjna. Coś co zapoczątkowała „Dystopia”, czyli próbę pogodzenia fanów oblicza grupy zarówno z czasów Barlowa jak i Owensa, otrzymujemy i tym razem.

Dla każdego coś miłego, czyli jest tu w pierony ciężkich riffów i sporo mroku ("Plagues..."), choć jakby mniej łamańców które wcześniej charakteryzowały zespół. Bodaj więcej niż kiedykolwiek w historii zespołu uświadczymy tu efektów deja vu. Pomagają w tym identyczne patenty, których użyto niegdyś (dzwon w utworze tytułowym)... a tam gdzie postawiono na klimat i smaczki, całość przywodzi na myśl okres płyt, do których zespół nie wracał nader chętnie - czyli "Horror Show" i albumu coverowego, takież skojarzenie wywołuje u mnie "Peacemaker", czy też euforyczny "Highwayman" z gościnnym udziałem Russella Allena i Michaela Poulsena. Te dwa kawałki to po prostu istny heavy rock . Nie zabrakło zwolnień ("Cthulu"), ale nie pojawia się ballada... nawet taka z przyspieszeniem w trakcie.

Z jednej strony płyta jest przewidywalna, z drugiej bez wątpienia trafi w gusta sympatyków zespołu, umiejętnie balansując na granicy elementów już niegdyś zastosowanych... i te rejony przeszczepiając na nowy grunt.
Nieuczciwym byłoby wychwalanie nowej płyty ponad wysoką przeciętną w dyskografii Iced Earth, ale nowy krążek sprawia słuchaczowi cholerną frajdę. Melodie zapadają w pamięć... od riffów, dzwonią wkręty w samochodzie (jeśli tylko zabierzecie płytę w podróż). Poza tym dochodzę też powoli do wniosku, że gdybym tworzył kompilację typu "best of" kilka kawałków z nowej płyty swobodnie by się na niej znalazło.

Na koniec... wkurza mnie "Outro". Może zdziadziałem, ale nie bawi mnie to... tym bardziej, dwie płyty pod rząd. Album kupię na pewno i postawię na półce, ale słuchał jej będę zapewne z urządzenia przenośnego, skąd skasuję ostatni track.

Tym razem niewidomą nie jest głos Glocka, więc może odszedł element zaskoczenia i huraoptymizmu. Zatem jaka jest ocena? Uczciwa PRAWIE bardzo dobra. Choć możliwe że w zestawieniu rocznym pobije kilka płyt z wyższymi notami.

7,75/10

Piotr Spyra



Komentarze