09.04.2020
RECENZJE
JENNER - The Test of Time

HOLLYWOOD UNDEAD - New Empire

SOSNOWSKI - Tylko się nie denerwuj

VORNA - Sateet palata saavat

TESTAMENT - Titans Of Creation

THE SEGUE - Holograms

THE PARTY IS OVER - Pluton

ADMINISTRATORR - Czy

SYLOSIS - Cycle Of Suffering

NOMAD - Transmogrification (Partus)

INVERTIGO - Inmotion

JULIA MII - To ja, księżyc

DEPECHE MODE - Speak & Spell

VOLTURYON - Cleansed by Carnage

DIABULUS IN MUSICA – Euphonic Entropy

PENDRAGON - Love Over Fear

LIZARD - Master & M

MECH - Tasmania

SEPULTURA - Quadra

MARKO HIETALA - Pyre Of The Black Heart

SUBTERFUGE - Prometheus

VIRGIN SNATCH - Vote is a Bullet

DEPECHE MODE - Delta Machine

MYSTERY - Live in Poznań

SBB - Welcome

KILLSORROW - Killsorrow

FLAMING ROW - The Pure Shine

VOYAGER - Colours in the Sun

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » Benedictum - 2013 - Obey
Benedictum - 2013 - Obey
obey
1. Dream Of The Banshee
2. Fractured
3. Obey
4. Fighting For My Life
5. Scream
6. Evil That We Do
7. Crossing Over
8. Cry (With Tony Martin)
9. Thorns
10. Die To Love You
11. Aper Nation
12. Retrograde

Rok wydania: 2013
Wydawca: Frontiers Records
https://www.facebook.com/Benedictum.Official




Nie będę udawał zaskoczenia, ani ściemniał, że nazwa grupy jest mi obca. Z zespołem Benedictum spotkałem się podczas przesłuchiwania ich drugiej płyty „Seasons Of Tragedy” na której formacja zagrała rewelacyjnie cover Accept „Balls To The Wall”. Cała płyta była solidnie zrobiona, jednak po jej przesłuchaniu brakowało jakiegoś utworu, który został by mi w pamięci. Jedyne co pozostało w mojej głowie to ciekawy głos Veronici Freeman. Niestety później zespół zniknął mi z horyzontu. Tym bardziej się cieszę, że mam przed sobą nową płytę Benedictum.

Po nagraniu trzeciej płyty „Dominion” w zespole nastąpiły zmiany personalne. Jednak trzon formacji pozostał na szczęście bez zmian co dotyczy również stylu zespołu. Po włożeniu krążka do odtwarzacza słyszymy ciekawe intro „Dream Of The Banshee”, a po nim ostre wejście wokalne – czyli „Fracured”. Już od pierwszych dźwięków słychać, że zespół zdecydowanie się rozwinął, szczególnie jeśli chodzi o solówki. Pan Pete Wells naprawdę wykonał na albumie „Obey” solidną robotę. Perełką na krążku jest bez wątpienia utwór „Cry” w którym słyszymy wspaniały duet : Veronica Freeman i Tony Martin. Muszę się przyznać, że nie jestem wielkim fanem Black Sabbath, ale płyta „Headless Cross”, a zwłaszcza tytułowy utwór powala. Nic dziwnego, że kompozycja „Cry” cholernie przypadła mi do gustu i kilkanaście razy już ją przesłuchałem. Ale reszta kawałków na płycie jest również na wysokim poziomie. Oprócz wczesniej wspomnianych, najbardziej spodobały mi się utwory: „Scream” (w którym wspaniale słychać drapieżny głos Veronici) oraz najkrótszy na płycie „Fighting For My Life”.

Reasumując, album „Obey” to solidny metalowy krążek, którego słucha się naprawdę z przyjemnością. Ludziom którzy szukają nowych kierunków czy różnych nowinek w muzyce płytę zdecydowanie odradzam. Jednak ci, którzy lubią heavy/power/thrash metal z kobiecym wokalem i ciekawymi solówkami na pewno się płytą „Obey” nie zawiodą. Czwarty krążek Benedictum jest dla mnie zdecydowanie najlepszym w dyskografii grupy i jeśli o jakość chodzi, oby tendencja wzrostowa była utrzymana i następnym razem - na następnym albumie.
Polecam, płyta „Obey” jest nie tylko warta przesłuchania, ale zdecydowanie warta zakupu.

8,5/10

Darek Grölich
Komentarze