18.02.2020
RECENZJE
SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain

TWILIGHT FORCE - Dawn Of The Dragonstar

ŁUKASZ DRAPAŁA & CHEVY - Potwory

THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge

SCYLLA - Apex + Beneath

MARCIN PAJAK - Other Side


Nawigacja
Artykuły » Relacje z koncertów » 2014.02.22 - Retrospective - Katowice
2014.02.22 - Retrospective - Katowice

22.02.2014
Retrospective
(Rock Area on Stage II)
Katowice - Katofonia



plakatZainicjowaną przez naszego redakcyjnego kolegę Witka Żogałę koncertową konwencję „Rock Area on Stage” można uznać już za cykl. Zaczęło się pod koniec ubiegłego roku (21.11. 2013) kiedy to na scenie katowickiego klubu Katofonia wystąpiła formacja Arlon. Problemy pojawiły się niestety przy okazji organizacji drugiego z koncertów (zaplanowanego na 18 stycznia). Z powodu urazu kończyny perkusisty, odwołany został występ formacji Keira is You. Na kolejny z koncertów przyszło więc poczekać kolejny miesiąc. Tym razem przedsięwzięcie udało się, dzięki czemu po raz pierwszy Katowice mogły powitać pochodzącą z Leszna grupę Retrospective!

Koncertowa formuła Rock Area on Stage, jak na razie nie przewiduje supportów. Subiektywnie jako support można więc uznać, ścieżkę dźwiękową, która sączył się z głośników samochodowego odtwarzacza, podczas krótkiej przejażdżki do Katowic. …tak więc grupę Retrospective supportował sam Iron Maiden! ;) Podczas jazdy, przez głowę przemknęła mi myśl, że muzyka Ironów niewiele ma wspólnego z tym, co prezentuje muzycznie formacja z Leszna. Dopiero podczas trwania występu uzmysłowiłem sobie, że trochę się jednak myliłem. Kiedy usłyszałem na żywo wokal Jakuba Roszaka, od razu przyszło mi do głowy skojarzenie z głosem Bruce’a Dickinsona. A skoro jesteśmy już przy osobie wokalisty, należą mu się również słowa uznania za charyzmę sceniczną.

Katowicka Katofonia, to kameralny dwupoziomowy klubik. W jego dolnej części umiejscowiona została trójkątna niewielka scena. Półmrok, rozświetlony nielicznymi neonowymi reklamami, oraz garścią scenicznych reflektorów, tworzą przyjemny, ciepły klimat. Koncert zaplanowano na godzinę 20.00. Muzycy nie zaczęli jednak punktualnie, co pozwoliło nacieszyć się klubową aurą i doborowym towarzystwem nieco dłużej. W międzyczasie następowała próba dźwięku. Kiedy w dźwiękowiec doszedł do słusznego wniosku, że „lepiej już nie będzie” (a jak stwierdzili członkowie zespołu -„bywało o wiele gorzej”), Witek Żogała zapowiedział naszych wieczornych gości i rozpoczęła się ta muzyczna uczta.

Jak przyszło nam się za chwilę przekonać było bardzo dobrze! Zaczęli od „Swallow The Green Tones”, czyli nie od pierwszej lecz od ostatniej kompozycji swojego wydanego (czas szybko płynie, to już dwa lata) najnowszego dzieła. Tego wieczoru zabrzmiały praktycznie wszystkie kompozycje z płyty „Lost In Perception” (chociaż nie w chronologicznej kolejności). Przeplecione zostały garścią starszych utworów. Z poprzedniej płyty „Stolen Thoughts” zabrzmiały jedynie dwie „Defend Your Identity” i „Asleep”. Nieco obszerniej potraktowany został jeszcze starszy materiał, z wydanej w 2007 roku debiutanckiej EP-ki „Spectrum of The Green Morning”, którego okładka ubogacała przednią cześć perkusyjnej centralki. Z EP-ki tej mogliśmy usłyszeć: „Pink Elephant Missed”, „Regret And Frightened Child” i „Enemy World Vision”. Dwie oficjalne płyty długogrające były do kupienia przy wejściu, oraz w barze klubu, debiutancka EP-ka niestety jest już niedostępna. Swojego egzemplarza, jak się okazuje nie mają nawet członkowie zespołu. Kilka sztuk pojawiło się jednak, na stolikach przybyłych fanów. Oficjalna część koncertu zakończyła się kompozycją „Musical Land”, po której to muzycy zeszli ze sceny. Gromki aplauz sprawił jednak, że po chwil wrócili ponownie. Przy akompaniamencie gitary akustycznej Alana Szczepaniaka, Jakub Roszak w duecie z Beatą Łagodą wyśpiewali prześliczne, liryczne „Ocean Of A Little Thoughts”, potem już wszyscy razem zagrali „Enemy World Vision” i spontaniczny „Drunk Star”, nieopublikowany utwór z sesji nagraniowej "Lost In Perception".

Sceniczne image zespołu (wszyscy jednomyślnie w czarnych koszulach i spodniach) podkreślał, że twórczość zespołu do optymistycznych nie należy. Okazuje się, że poza sceną to bardzo pogodni i otwarci ludzie, o czym można było się przekonać podczas skromnego after party. Rozdawanie autografów, serdeczne rozmowy i wspólne rodzinne „Rock Areowo-Retrospectivowe” pozowanie do zdjęć, zakończyło kolejną edycję Rock Area on Stage.

Pewnie nie jeden z zebranego tego wieczoru grona z wielką przyjemnością wybierze się 23 kwietnia do Poznania, albo dzień później do Krakowa, na koncerty które Retrospective zagra wspólnie z Riverside oraz Xposure? Tymczasem oczekujemy również na kolejną edycję Rock Area On Stage, kto i kiedy tym razem będzie jego gwiazdą? Wkrótce wszystko stanie się jasne (nie zdradzam aby nie zapeszać) wystarczy regularnie śledzić codzienne, portalowe newsy.



kliknij by powiększyć zdjęcie...


tekst: Marek Toma
zdjęcia: Irek Dudziński
Komentarze