18.10.2018
RECENZJE

• RETROSPECTIVE - Stolen Thoughts (remaster)
• PLOTNICKY - 4.3
• DYNAZTY - Firesign
• The Most Beautiful - Moje Życie z Prince'em - Mayte Garcia
• HAMMERFALL - Glory to the Brave
• STRATOVARIUS - Eternal
• RIVERSIDE - Wasteland
• SUSPERIA - The Lyricist
• VIGIER'S SUMMER STORM - First
• THE SEA WITHIN - The Sea Within
• LISSIE - Castles
• STEVE HACKETT - Darktown
• PINK FLOYD - A Momentary Lapse of Reason
• VARATHRON - Patriarchs of Evil
• SACRILEGIUM - Sleeptime
• BLACK SABBATH - Mob Rules
• ALBION - You’ll be Mine
WYWIADY
wywiad

• MANIMAL - Samuel Nyman
• ISCARIOTA - Justyna Szatny
• ALBION - Jerzy Antczak
• LAURA COX
• TWO TIMER
• SZKLANE OCZY
• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• ILUZJE - II ŻORSKI FESTIWAL MUZYKI ART-ROCKOWEJ - Żory
• XIII STOLETI - Zabrze
• THE PINEAPPLE THIEF, LIZZARD - Warszawa
• ALBION - Kraków
• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków
• THIRTY SECONDS TO MARS - Kraków
• PROG IN PARK - Warszawa
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• IRON MAIDEN, TREMONTI - Kraków
• BRACIA, MICHAŁ SZPAK - Piekary Śląskie
• KEN HENSLEY & LIVEFIRE, COVER FESTIVAL - Piekary Śląskie

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Wywiady » MILLENIUM - Ryszard Kramarski
MILLENIUM - Ryszard Kramarski
Forum "Muzyka Duszy" to niezwykłe miejsce w polskim internecie. Z założenia ma służyć podnoszeniu świadomości muzycznej słuchaczy i artystów oraz jednoczyć miłośników wartościowej muzyki. Zapraszamy do lektury kolejnego wywiadu, który przeprowadzili użytkownicy tegoż forum. Tym razem gościem był Ryszard Kramarski z grupy MILLENIUM.




MILLENIUM
Ryszard Kramarski



"W Polsce cały czas jednak myśli się kategoriami, że jak zagraniczne to lepsze."


RK





Waldemar Nawrot: Dobry wieczór. Witam wszystkich. Dzisiejszym Gościem Muzyki Duszy jest znakomity instrumentalista, człowiek-instytucja, jak go czasem nazywają, producent muzyczny/wydawca, odkrywca talentów - Ryszard Kramarski (Millenium). Witam Cię serdecznie. Otwierając spotkanie, chciałbym zapytać, w jakiej z powyższych ról czujesz się najlepiej i dlaczego?

Ryszard Kramarski Serdecznie wszystkich witam i proGzdrawiam. Czasami dobrze mi jako wydawca, czasami jako producent, czasami jak realizator czasami jako odkrywca talentów, ale najbardziej lubię być muzykiem Millenium :)


Barbara Dąbrowska: Co, Twoim zdaniem, jest kluczem do sukcesu?

Ryszard Kramarski Dla mnie jest to konsekwencja! Od 15 lat muzycznie idę w jednym kierunku. Nie rozmieniam się na drobne i nie angażuję się w dodatkowe projekty, skupiam się na jednym. Nie ulegam też aktualnym trendom. Ktoś mi kiedyś powiedział, że powinienem zrobić ciężkie Millenium jak Riverside, to może będzie więcej fanów. Co za głupi pomysł! Muzykę trzeba robić z serca dla siebie, a jak się spodoba innym, to mam pełnię szczęścia.

Waldemar Sławomir Kruczyk: Porównują was z różnymi zespołami dużego formatu, jedne porównania są bardziej trafne, a inne mniej... A ja chciałbym poznać Twoją opinię na ten temat...do kogo upodobniłbyś wasze brzmienie?

Ryszard Kramarski Brzmieniowo chyba do, żadnej ze znanych grup. Czasami gitary lub klawisze przypominają Pink Floyd i Marillion to fakt, ale często jest to przypadek. Natomiast stylistycznie to na pewno słychać w muzyce Millenium zespoły, których słuchaliśmy dawno temu i nadal słuchamy. To jest wypadkowa takich zespołów (kolejność jest nie przypadkowa) jak: Pink Floyd, Marillion, Genesis, Yes, Pendragon, Pallas, Arena, IQ, Twelfth Night, Dire Straits. Te zespoły z mojej strony, a o pozostałe trzeba by było zapytać resztę zespołu.


Waldemar Nawrot: W jednym z wywiadów zapytano Cię, co byś poradził młodym zespołom, które dopiero zaczynają karierę? Gdybyśmy zmienili nieco pytanie i spytali, przed czym byś przestrzegał debiutujące grupy?

Ryszard Kramarski Tak właśnie robię :) Wszystkim debiutantom mówię: bawcie się muzyką i nie liczcie na sławę i kasę. Traktujcie muzykę jak hobby i być może wtedy to hobby stanie się waszą stałą pracą. Nie ma nic piękniejszego niż pasja, która staje się pracą i do tego płatną :) Wiem coś o tym :)


Barbara Dąbrowska: Która z płyt Millenium dla Ciebie jest najważniejsza?

Ryszard Kramarski Nie wymienię jednej płyty:) Mam takie cztery i nie dlatego, że mają dobre recenzje, tylko dlatego, że praca nad nimi sprawiła mi ogromną frajdę i może dlatego, że były mocno osobiste. Były to albumy: "Vocanda , "Exist", "Puzzles" i "Ego"


Waldemar Nawrot: Czy zdarzają się jakieś zabawne historie podczas Twojej pracy z muzykami?

Ryszard Kramarski Zawsze jest podczas pracy w studiu i na próbach mnóstwo śmiechu i wygłupów. Nie wyobrażam sobie nagrywać muzykę w ponurych i smutnych nastrojach. Inaczej jest na etapie tworzenia muzyki, wtedy jak najbardziej przydaje się powaga chwili. Zawsze będę pamiętał historię pewnego muzyka, który nagrywał u mnie w studiu partie gitar akustycznych z butelką wina. Zgasił sobie światło w kabinie studyjnej i około godziny nagrywał. Ja słyszałem tylko gitary i jego głos, ale go nie widziałem. Jakoś to nagrywanie nam nie wychodziło. Po godzinie, gdy zapalił światło okazało się, że butelka jest pusta, a muzyk jest w samych majtkach :) Podobno się wczuwał w grę. Gitary nagraliśmy na drugi dzień jeszcze raz :) Z Millenium była jedna śmieszna historia, ale z koncertu w Blue Note w Poznaniu. W utworze Embryo mam takie dwuminutowe solo na klawiszach i wtedy Łukasz schodzi ze sceny i znika, po czym po solówce wraca żeby zaśpiewać swoja partię. Tym razem po tych dwóch minutach nie wrócił, a ja grałem to solo z 6 minut, wykorzystując wszystkie moje umiejętności. Wreszcie wrócił i jak się okazało później, w drodze na scenę zaczepił go dziennikarz i przeprowadził z nim krótki wywiad do jednej z gazet poznańskich. Został usprawiedliwiony :)


Waldemar Sławomir Kruczyk Najciekawszy utwór i najciekawsza historia z nim związana?

Ryszard Kramarski „We Try Again" z płyty "Puzzles" . Zrobiłem ten utwór gdy się dowiedziałem, że trzy pary moich bliskich znajomych się rozwodzą :( Samo życie!


Waldemar Sławomir Kruczyk: Macie bogaty dorobek płytowy - co wyraźnie wskazuje na waszą pracowitość...jakbyś miał określić zmiany brzmieniowe na przełomie lat 1999 - 2013 - potrafiłbyś je określić?

Ryszard Kramarski Zmiany są zauważalne szczególnie między pierwszą płytą z 1999 , a Ego :). Klawisze teraz mają lepsze brzmienia pianin, są ciekawsze brzmienia loopów co mocno inspiruje, sposób nagrywania się zmienił, czyli komputery i programy typu Pro Tools itp. W przypadku Millenium były moim zdaniem cztery ważne etapy zmian brzmienia: 1999/2000 czyli z pierwszej płyty na Vocanda. Na albumie Vocanda zagrał po raz pierwszy Piotr Płonka na gitarach, wprowadzając nową jakość brzmienia. 2002 zmieniłem większość instrumentów klawiszowych, co wpłynęło na jakość nagrań. 2004 Deja vu pierwsza płyta nagrana w studiu Lynx Music, trochę na zasadzie prób i błędów, ale zmiana studia na stałe zmieniła brzmienie zespołu. 2005- 2011 od "Interdead" do "Puzzles". Stosowałem podobne patenty przy miksach, co chyba spowodowało, że Millenium ma teraz rozpoznawalne i charakterystyczne brzmienie. Ostatni etap 2013/2014 czyli Ego i nowa zbliżająca się płyta. Tu na pewno maja znaczenie, kolejna zmiana instrumentów klawiszowych i nowe rewelacyjny sprzęt gitarzysty Piotrka Płonki oraz to, że chcę uzyskiwać bardziej naturalne i surowe brzmienie całej płyty. Myślę, że to samo zrobię na nowym albumie.


Waldemar Sławomir Kruczyk Grasz na klawiszach...jakie brzmienie syntezatora jest Tobie najbliższe...z jakim brzmieniem gra i tworzy się Tobie najlepiej..jakie brzmienie najbardziej Ciebie inspiruje?

Ryszard Kramarski Tworzy mi się najlepiej na pianinie, a inspirują mnie najbardziej pady i arpegiatory. Lubię tez tłuste leady i padowe Hammondy. Na tych brzmieniach zawsze zrobię art rockową muzę :)


Waldemar Nawrot: Z tego, co mi wiadomo, pracujesz nad nową płytą. Czy możesz nam powiedzieć, jaki tytuł będzie ona nosić i ile utworów będzie zawierać? Chciałbym też dowiedzieć się, jak muzycznie będą wyglądać nowe kompozycje, czy brzmieniowo będą podobne do "Ego" czy też będzie to nowy kierunek?

Ryszard Kramarski Zawsze staram się trochę zmieniać coś na albumach Millenium jednocześnie utrzymując nasz styl. Nigdy nie wiem, jaki będzie efekt końcowy i dopiero po miksie i masteringu słyszę, co zrobiłem. Jedno jest pewne, będzie na niej więcej elektroniki i gości. Mam dwa pomysły na tytuł albumu , ale się waham, dlatego wolę jeszcze nie podawać, żeby nie robić potem zamieszania. Wiem jednak to, że na albumie CD będzie 6 kompozycji, a na wersji winylowej LP 4 utwory. Jeden utwór akustyczny promujący album ukaże się tylko na maxi singlu CD i nie będzie go ani na CD ani na LP. Pewnie spora ilość sympatyków ucieszy się, jak powiem, że na nowym albumie będzie najdłuższy jak do tej pory utwór Millenium - 19 minutowa suita. Często jest tak, że o zespołach mówi się, że stoją w miejscu, albo się rozwijają. Problem jest w tym, że jednym fanom się to podoba, a drugim nie. Prawda jest taka, że ja tworząc muzykę o tym nie myślę i nie robię nic na siłę. Jestem sobą. Ocenę zostawiam krytykom muzycznym, recenzentom i fanom.


Waldemar Nawrot: Rysiek, chciałbym zadać pytanie dotyczące etapów powstawania utworów w studio? Jaki jest proces krok po kroku komponowania muzyki Millenium?

Ryszard Kramarski Pomysły powstają w moim pokoju gdzie mam drugie małe studio. Już od dawna nie potrafię pracować w studiu Lynx Music nad muzyką Millenium. Studio to moja praca , a Millenium to hobby i przyjemność i tu nie może być miejsca na rutynę i pośpiech. Do studia z chłopakami wchodzę dopiero, jak zaczynamy wgrywać ślady. Wszystko zaczyna się od pianina i gdy ułożę zwrotki, refreny i bridge, zaczynam bawić się formą, brzmieniem, metrum i tempem. Po ułożeniu całej formy programuje bębny, które mają tylko zaznaczać momenty podniosłe i dynamiczne w nagraniu bez szczegółów. Na koniec wgrywam swój wokal z zarysem pomysłów na melodię i tekst. Taki materiał daję chłopakom . Łukasz pracuje nad tekstami angielskimi i dodaje swoje pomysły na wokal, a reszta jest odpowiedzialna za swoje instrumenty. Nie ingeruję w to co wymyślą, chyba, że odchodzą daleko od art rocka :). Tak powstało Ego, Numbers, Deja vu , Exist i powstaje nowa płyta. Były też sesje gdzie cała aranżacja powstawała na próbach, a ja dałem tylko formę utworu przygotowane na same klawisze, głównie pianino. Tak powstały Puzzles, Interdead, Vocanda i Reincarnations.


Mirosław Cichoń: Czy lubisz kino, teatr i ewentualnie jaki jest twój ulubiony film, sztuka?

Ryszard Kramarski Uwielbiam kino. Do teatru chodzę na komedie, dramaty w teatrze przygnębiają mnie. Filmy, które mogę oglądać zawsze to "Wielki Błękit", "Dawno temu w Ameryce", "Ojciec Chrzestny". Teraz doszła do tego grona „Grawitacja”. Nie mam ulubionej sztuki, było kilka dobrych, ale nie utkwiły mi w pamięci na zbyt długo, czyli nie były dla mnie ważne. Tak samo mam z operą i operetką.


Marcin Melka: Słuchając muzyki "Millenium" odnoszę wrażenie, że słucham polskich Pink Floydów. Czy to prawda, że czerpaliście inspirację z twórczości brytyjskiego zespołu?

Ryszard Kramarski Nigdy nie ukrywałem, że Pink Floyd jest mi bardzo bliski, ale myślę że muzyka Millenium to wypadkowa kilku zespołów, które dawno temu wywarły na mnie duże wrażenie. Mamy tu Pink Floyd, Marillion, Genesis, Yes, Pendragon, Pallas, Arena, Alan Parsons Project, Electric Light Orchestra. Basista wprowadza trochę klimatów z King Crimson, gitarzysta TOTO, perkusista Def Lepard, a wokalista Stinga. Niezły mix, ale faktem jest że najwięcej tu klimatów Pink Floyd. Mimo tych podobieństw Millenium ma już rozpoznawalne od kilku lat konkretne brzmienie. Tak przynajmniej o nas piszą i mówią.


Marcin Melka: Nie od dziś wiadomo, że dźwięki tworzone przez syntezatory są częścią muzyki progresywnego rocka. Czy interesujesz się muzyką elektroniczną, jedną z odmian progrocka? Czy masz swojego ulubionego wykonawcę z tego gatunku muzyki?

Ryszard Kramarski Oj tak, zdecydowanie kilku: uwielbiam VANGELIS-a, Tangerine Dream, ale te pierwsze płyty, Kitaro, Jarre i jego pierwszych 6 płyt i oczywiście Mike Oldfield i Eloy. Nie przepadam za Kraftwerkiem, chociaż był krótki okres fascynacji.


Marcin Melka: W muzyce Twojego zespołu prym wiodą syntezatory. Jakich syntezatorów używasz podczas koncertów lub nagrywania płyt?

Ryszard Kramarski Tylko jeden klawisz jest ze mną od płyty Vocanda do teraz i nie mam zamiaru go sprzedać, bo dzięki niemu uzyskałem rozpoznawalne brzmienie zespołu. Jest nim YAMAHA AN 1x. Aktualnie gram i pracuję jeszcze na: Kurzweil pc3x, Access Virus T2 keyboard i Korg Kronos. Każdy ma coś wyjątkowego w sobie i doskonale nadaje się do rocka progresywnego. Nie pracuję na komputerach. Muszę mieć prawdziwe gałki, suwaki i przyciski. Taką sama zasadę stosuję w studiu.


Artur Brzeziński: Klawisze to Twoje narzędzie pracy, a jest jakiś inny instrument, na którym jeszcze grasz. Czy kiedyś usłyszymy Ryszarda Kramarskiego w innym wcieleniu niż klawiszowca?

Ryszard Kramarski Pierwszym instrumentem, na jakim nauczyłem się grać w wieku 12 lat, była gitara. Dwa lata później doszedł klawisz i przez chwilę też grałem na basie. Na tych trzech instrumentach zagrałem i nagrałem płytę Framauro. Na gitarach również zagrałem na debiucie Millenium z 1999 roku. Teraz, gdy mam w zespole tak dobrego gitarzystę, to nie widzę sensu, żeby grać na gitarach. Zdarzyło mi się nagrać partie gitar akustycznych na kilku płytach Millenium, ale to było proste akordowe granie niewarte zawracania głowy Piotrkowi. Sentyment do gitary dalej mam wielki i pewnie jeszcze zagram, ale tylko na akustycznej.


Artur Brzeziński: Ciągle się słyszy, że ten zespół gra prog lub neo-prog rocka, a tamten art rocka. Czy widzisz jakiekolwiek różnice w tych gatunkach muzyki. I jaki, Twoim zdaniem, gatunek uprawia Millenium.

Ryszard Kramarski Ja nigdy nie używałem nazwy neo-prog. Po co? To tylko robi zamieszanie. Jak się mnie pytają, jaką muzykę gra Millenium mówię rock progresywny :). Czasami dodaje:melodyjny rock progresywny. Lubię też nazwę art rock, bo ta nazwa mieści, według mnie, wszystkie style i odmiany rocka.


Artur Brzeziński: Co miesiąc ukazują się dziesiątki płyt, czego obecnie słuchasz i co byś polecił do słuchania uczestnikom Muzyki Duszy.

Ryszard Kramarski Aktualnie w moim odtwarzaczu gra album SUPERDRAMA „The promise” niemiecki zespół, który właśnie wydał płytę. Fajne stare progresywne granie. Przypomina mi trochę inny niemiecki zespół Chandalier, który bardzo lubię. Słucham dużo demówek , które zespoły wysyłają mi do Lynx Music i sporo czasu spędzam słuchając materiału, nad którym pracuję w studiu. Teraz jest to nowy Loonypark, Sticky Hands i Ego Georgius. Będą trzy dobre płyty :) Najwięcej jednak słucham moich ulubionych tytułów na winylach. Aktualnie przypominam sobie wszystkie płyty The Moody Blues. Uwielbiam ich muzykę, tę od 1967 do 1981 roku.


Anna Świątek: Całkowicie oderwane... jaki jest twój sposób na spędzanie wolnego, nieskalanego żadnym hałasem, czasu? Czy domowe pielesze, czy huczne imprezy, czy stonowane czytanie lub pisanie?

Ryszard Kramarski Soboty i niedziele są dla rodziny i zwierzaków (dwa psy i kot). W lecie rowery w dolinkach Krakowsko-Częstochowskich. W zimie pływalnia i narty. W domu dobre filmy, książka w wannie. Na jesień zasiadam do pracy nad nowym Millenium. Nie przepadam za głośnymi imprezami, to już mam za sobą.


Anna Świątek: Życie prywatne i życie artysty jest i bywa dość trudne, jak Ty sobie radzisz by pogodzić te dwa, tak bardzo różne światy...czy może czerpiesz z jednego i drugiego…

Ryszard Kramarski Nie mam z tym problemu, ponieważ Millenium bardzo rzadko koncertuje. Podobno jesteśmy za drodzy :) Gdyby było inaczej, to źle bym się z tym czuł. Jestem domatorem i dobrze mi z tym.
Nudny ze mnie artysta :)


Anna Świątek: Gdybyś miał możliwość i propozycję, przyjąć postać ze świata muzycznego, by wystąpić na niesamowitym światowym przyjęciu muzyki, w kogo chciałbyś się wcielić? Czy jest ktoś, kto daje Tobie tyle inspiracji?

Ryszard Kramarski Chyba byłby to Phil Collins. Podoba mi się jego luz, poczucie humoru, a o muzyce i jego bębnach to już nie wspomnę :) Fajnie by było zagrać na bębnach i zaśpiewać dla takiej wielkiej publiczności.


Anna Świątek: Masz niesamowity wyraz twarzy... czy to, jakim jesteś człowiekiem, wpływa na Twoją twórczość i tak niesamowite brzmienie utworów?

Ryszard Kramarski Może dlatego robię muzykę progresywną, która z założenia jest trudna i poważna. Urodziłem się w październiku i może dlatego ciągnie mnie do takiej nostalgicznej muzy? Jakbym się urodził w lipcu, to może byłbym liderem kapeli disco polo? :) Ci, którzy mnie znają osobiście, wiedzą, że jestem wesołym optymistą i może dla równowagi psychicznej piszę taką właśnie muzykę?


Artur Brzeziński: Utwór "Born In 67" z płyty "Ego" niestety bezskutecznie próbował zaistnieć na Liście Przebojów Trójki. Moim skromnym zdaniem to nie ta lista przebojów i nie to grono odbiorców. Pomimo mojej opinii na ten temat powiedz jak Ty myśli dlaczego tak się stało, przecież płyta w recenzjach zbierała same bardzo dobre oceny. Mam nadzieję, że nie odbierasz tego faktu jako porażkę.

Ryszard Kramarski Propozycja dania utworu "Born in 67" do LP3 wyszła nie ode mnie tylko z Trójki. Pomyślałem, a co mi szkodzi!? Była długo w propozycjach i przez to dość często puszczano utwór w godzinach przedpołudniowych. Posypały się telefony i maile. Zyskaliśmy spore grono nowych polskich fanów. Sam ten fakt był już sukcesem, bo jak wiadomo Millenium bardziej docenia zagranica niż Polska. Mechanizm zaistnienia na listach i tego typu plebiscytach od dawna jest taki sam, czyli trzeba się ciągle prosić, żeby znajomi i koledzy z facebooka itp. itd. oddawali głosy. Według mnie utwór musi się sam obronić, a jak nie, to znaczy, że nie jest na niego czas i miejsce. Pewnie będą kolejne kawałki Millenium w propozycjach do LP3 , ale o głosy poprosimy tylko raz, a potem niech się dzieje, co chce :)


Artur Brzeziński: Jesteś powszechnie uważany za jednego z najważniejszych i najznakomitszych muzyków sceny prog i art rockowej w Polsce, pozwolę sobie nawet na stwierdzenie, że jesteś jedną z ikon tej sceny. Czy czujesz się gwiazdą i jak odbierasz takie określenia względem swojej osoby.

Ryszard Kramarski Oj nie, nigdy tak o sobie nie myślę, jestem przeciętnym muzykiem i klawiszowcem, autorem utworów art rockowych. Taki „ Janko muzykant". Owszem, cieszy mnie sytuacja, gdy przyjeżdżają do mnie do studia fani z całego świata, gdy są w Krakowie i robią sobie zdjęcia ze mną i proszą o autograf. To miłe i przyjemne, ale traktuje to jako fajną zabawę i motywuje mnie to tylko do dalszej pracy.


Artur Brzeziński: Załóżmy że masz zamiar stworzyć "supergrupę", z jakimi polskimi muzykami (poza Millenium) chciałbyś współpracować przy takim projekcie?

Ryszard Kramarski Dla mnie ważniejszy od umiejętności jest człowiek, z którym pracuję, dlatego nie znając wcześniej muzyka i jego charakteru, nie podjąłbym się takiej współpracy. Ze środowiska krakowskiego bardzo lubię pracować z Marcinem Kruczkiem (gtr), Jurkiem Antczakiem (gtr), Grzesiem Bauerem (dr), Piotrkiem Grodeckim (gtr), Darkiem Rybką (sax), Karoliną Leszko, Sabiną Godulą (voc) czy Krzyśkiem Lepiarczykiem (key) Z komercyjnego punktu widzenia pewnie byłoby najlepiej stworzyć supergrupę muzyków z takich zespołów jak Collage, Riverside, Quidam i Millenium. Myślę jednak, że taka liga mistrzów mogłaby nie wypalić muzycznie.


Artur Brzeziński: Twoja wytwórnia Lynx Music wydaje płyty wielu znakomitych zespołów, czy myślałeś, żeby kiedyś zaprosić kilka z nich tak jak to zrobiłeś w przypadku składanki Progressive Rock Christmas i zagrać wspólny koncert? To by było dopiero wydarzenie!

Ryszard Kramarski Często o tym myślę i może kiedyś to zrealizuję. Może na 20 lecie Lynx Music. Chciałbym, żeby Albion znów zagrał na scenie. Organizacja takiego koncertu to czasochłonne i kosztowne zajęcie a pewności, że ktoś przyjdzie, nie ma.


Artur Brzeziński: Kilka lat temu po wydaniu płyty "Puzzles" w wywiadzie dla Rock Area powiedziałeś "Nie ukrywam swojego rozczarowania sytuacją koncertową (art rockową) w Polsce, ale ciągnie mnie do grania na żywo i zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby zagrać "Puzzles" w całości przed publicznością". Jak teraz podchodzisz do tematu grania na żywo, czy coś się zmieniło w Twoim podejściu do tej sprawy?

Ryszard Kramarski Nic się nie zmieniło i jest nawet jeszcze gorzej, ale nie zmienia to faktu, że nadal chcę grać na żywo i będę to robił tylko na swój sposób. Ostatnio było prawie 200 osób na koncercie Millenium i to podobno jest dobry wynik. Tydzień wcześniej na tej samej scenie grał zespół Weekend i było 1000 osób. Ja się pytam, co jest grane? Gdzie się podział polski gust muzyczny?


Elżbieta Mochnacz: Czy Millenium nas zaskoczy i nagra jeszcze kiedyś płytę lub chociaż kilka utworów z polskimi tekstami, tak jak to było w przypadku albumu Reinkarnacje?

Ryszard Kramarski Nie, nie będzie polskiej wersji, chyba że na specjalne zamówienie Moim zdaniem polski język nie pasuje do art rocka. Tak, są dobre płyty z polskim językiem np. albumy zespołu Lizard, ale prywatnie wolałbym usłyszeć ten zespół po angielsku. Dla mnie język i wokal w art rocku to kolejny instrument na płycie, który nie powinien odwracać uwagi od pozostałych instrumentów w utworze.


Elżbieta Mochnacz: Nie jest tajemnicą że trwają prace nad nową płytą Millenium, czy możesz zdradzić kogo oprócz stałych muzyków zespołu posłuchamy jeszcze na tym wydawnictwie?

Ryszard Kramarski Zaprosiłem już Darka Rybkę (sax), Karolinę Leszko (voc). Myślę , że znów pojawi się Michał Bylica (tr) oraz pierwszy raz na Millenium jego brat Piotr (wiol). Będzie też METUS. Może ktoś jeszcze? :)


Mirosław Cichoń: Gdybyś miał wybrać jeden jedyny album ze świata muzyki, po prostu – pytam o płytę wszechczasów według Ciebie, co by to było?

Ryszard Kramarski ELO "Out of the blue". Jest tam wszystko, doskonały aranż, produkcja, pomysł, melodie, warsztat muzyczny i słyszalny talent. Młodzi muzycy powinni się uczyć na przykładzie tego albumu, jak pisać utwory.


Mirosław Cichoń: Bardzo mi miło, że dane było mi poznać Ciebie osobiście i z tejże znajomości mogę chyba wyciągnąć między innymi wniosek, iż jesteś perfekcjonistą i pracoholikiem w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zapewne nieraz jesteś tak po prostu zmęczony, więc kolejne moje pytanie – co Ciebie najbardziej relaksuje, jaki preferujesz rodzaj wypoczynku, jeżeli już znajdziesz chwilę cennego wolnego czasu?

Ryszard Kramarski Jakbym miał wybrać tylko 3 rzeczy, to wybieram: 1. kąpiel w ciepłym morzu 2. wygodny fotel , film i wino 3. wygodny fotel muzyka z płyty winylowej i wino. W tych sytuacjach się mocno relaksuję :)


Mirosław Cichoń: Czy masz jakieś szczególne wspomnienia z którejś sesji nagraniowej Millenium, chodzi mi o takie skrajne odczucia, jak bardzo niemiłą sytuację, coś co Ciebie poruszyło, zbulwersowało bądź ewentualnie wręcz przeciwnie, sytuację zabawną, prawie komiczną – oczywiście jeżeli coś takiego zaszło i o ile można o to zapytać?

Ryszard Kramarski Sesji nagraniowch Millenium nigdy nie traktuje jak pracy, za którą dostaje wynagrodzenie. Dla mnie to świetna zabawa i gdybym miał się przy tym denerwować albo stresować, to to nie miałoby sensu. Millenium jeszcze nie dawno robiłem tylko dla siebie, teraz robię dalej dla siebie, ale wiem, że są tacy, którzy też czekają na nowa płytę i bardzo nam kibicują. Ta sytuacja jest bardzo komfortowa. W czasie sesji dużo się śmiejemy i wygłupiamy, ale profesjonalizm jest zawsze.


Aga Grodzicka: Zespół Millenium koncertuje bardzo rzadko (a szkoda!:) Czy planujecie jakiś koncert (lub koncerty) w tym roku? A może koncerty zagraniczne?

Ryszard Kramarski Tak, mało gramy koncertów, ale propozycje grania za bilety lub za piwo nie wchodzą w grę. Zagranica też nas ciągle zaprasza, ale to też granie za bilety, a na takie ryzyko nie mamy czasu. Oprócz Krzysia Wyrwy i w pewnym sensie mnie, nikt z nas nie żyje z muzyki. Polskie art rockowe realia koncertowe to jedno wielkie nieporozumienie. Kiedyś graliśmy w Poznaniu i po koncercie dowiedzieliśmy się, że na nasz koncert złożyli się fani z Poznania i okolic. Szczęka nam opadła z podziwu dla tych ludzi. Jednak tak nie powinno być. Jak się nic nie zmieni w moich planach, to będzie koncert w Krakowie na którym nakręcimy nowe DVD i Blu ray. Podobno mamy też zagrać w Gniewkowie, ale czy to wypali, to nie wiem. To jest pytanie do organizatorów festiwalu.


Mirosław Cichoń: Czy ewentualnie można spytać, gdzie, poza naszym krajem, najwięcej sprzedajecie albumów i skąd spływa najwięcej pochlebnych recenzji odnośnie Waszej twórczości muzycznej?

Ryszard Kramarski Niemcy bardzo nas lubią, potem jest Holandia, Francja, Japonia, Kanada, Rosja, USA, Włochy, Ukraina, a ostatnio UK i Skandynawia. Polska jest tak między Japonią a Kanadą.


Mirosław Cichoń: Skąd wziął się pomysł na „sagę” o „Trzech Braciach”, kto był tak naprawdę pomysłodawcą i co było ewentualnie tego motywem, czy zanosi się na kontynuację tego wątku?

Ryszard Kramarski Pomysł na sagę wpadł mi do głowy podczas pracy nad albumem" Interdead", gdy wymyśliłem postać Adriana i wtedy już wiedziałem, że kolejny album "Numbers".. będzie ostatnia częścią tej sagi. Była jeszcze suita Epilogue wydana na EP, a potem na White Crow. Ta 15-minutowa suita jest definitywnym zakończeniem tej sagi. To se ne wrati :)


Mirosław Cichoń: Millenium to już 15 lat, to bardzo dojrzały zespół progresywny, wydaliście wspaniałe albumy, w związku z tym, czy jest w Twojej (Waszej) twórczości coś, czego byś żałował lub to zmienił z dzisiejszej perspektywy?

Ryszard Kramarski Cztery rzeczy bym zmienił. Nie wydałbym pierwszego albumu Millenium z 1999 roku pod nazwą Millenium tylko pod Framauro. Nie nazwałbym zespołu nazwą Millenium, mogłem zostawić nazwę Framauro lub wymyślić coś innego. Żałuje, że na albumie Deja Vu nie zagrał Piotrek Płonka, chociaż Przemek zrobił kawał dobrej roboty. Chodzi mi o to, że nie było płynności personalnej, przez co zmieniła się na chwilę stylistyka zespołu. Szkoda też, że tak mało graliśmy koncertów na początku istnienia zespołu.


Mirosław Cichoń: Który album Millenium jest dla Ciebie najważniejszym, ewentualnie który kosztował najwięcej pracy, takiego osobistego trudu i wkładu oraz zapewne późniejszej satysfakcji?

Ryszard Kramarski Takie to były trzy albumy i nad każdym pracowaliśmy inaczej. Vocanda ponieważ wiedziałem, że od sukcesu tej płyty zależy czy zespół będzie istniał czy się rozpadnie. Ćwiczyliśmy ten materiał w sali prób NCK. To pierwszy album, na którym zagrał Piotrek Płonka na gitarach przynosząc nową jakość. To była praca zespołowa i twórcza. Udało się:). Zupełnie inna praca była nad albumem Exist. Przygotowałem cały materiał na klawiszach i jak był gotowy zarys to po kolei muzycy wchodzili do studia i rejestrowali swoje partie instrumentalne. Trochę jak w grupie YES przy płycie UNION, muzycy nie spotkali się nigdy razem w studiu. Bałem się końcowego efektu, zwłaszcza, że oczekiwania były duże po albumie Numbers...Udało się :) Największym wyzwaniem jednak był album Puzzles, a to dlatego, że miał być dwupłytowy i nie mógł być nudny. Długo szukałem tematu na płytę, potem szukałem pomysłu na okładkę. Album powstawał zespołowo na próbach w studiu Lynx Music. Byliśmy nim bardzo zmęczeni, ale udało się! :)


Gosia Brzezińska: Jak wspominasz zeszłoroczny koncert Millenium w Rotundzie? Wiele osób, które znam w tym oczywiście i ja mówi, że był to najlepszy koncert minionego roku w Krakowie.

Ryszard Kramarski Atmosfera i publiczność była wspaniała! Nie byliśmy jednak przygotowani, tak jak chcieliśmy. Były problemy z frekwencją muzyków na próbach, chyba tylko 3 razy spotkaliśmy się wszyscy razem, żeby przegrać całość. Z tego powodu tuż przed koncertem chciałem przenieść ten występ na październik, ale w rezultacie zmieniłem zdanie. Z tych powodów też nie rejestrowałem go na audio i video. Wiem, że publiczność była zadowolona, ale my wiemy swoje:) Mamy jednak pamiątkę w postaci CD Vocanda 2013 live in studio:)


Artur Brzeziński: Jak powszechnie wiadomo członkowie Millenium udzielają się muzycznie w innych zespołach lub tworzą własne projekty, czy jest szansa że kiedyś doczekamy się autorskiej płyty instrumentalnej sygnowanej Twoim nazwiskiem?

Ryszard Kramarski Do trzech razy sztuka. Numbers... robiłem jako solowy projekt, ale zmieniłem plany i wyszło Millenium. Ego robiłem jako solowy projekt, ale zmieniłem plany i wyszło Millenium. Myślę, że po jubileuszu i nowej płycie Millenium zrobimy sobie krótka przerwę od albumu studyjnego i wtedy znów pomyślę o solowej płycie........i znowu wyjdzie Millenium :) Żart! Tak poważnie to chodzi o to, żeby mój solowy projekt różnił się muzycznie od Millenium, a to nie jest takie łatwe, gdy od 15 lat robię muzykę dla Millenium.


Gosia Brzezińska: Jakie trzy płyty zabrałbyś ze sobą na bezludną wyspę?

Ryszard Kramarski Myślę, że na bezludnej wyspie, z każdym nawet najwspanialszym albumem mógłbym zwariować. Biorąc jednak pod uwagę, że puszczałbym muzykę z odtwarzacza na baterię bo prądu na wyspie brak, a baterie szybko się zużywają to nie długo nacieszyłbym się muzyką z płyt The Beatles (white album) Genesis "The lamb lies down on Brodway" i Pink Floyd "The final cut". Albumu ELO "Out of the blue", nie biorę na wyspę, bo znam go na pamięć i sam sobie go zaśpiewam.


Artur Brzeziński: Krąży takie stwierdzenie że Polski prog rock jest bardziej znany i doceniany za granicą niż w kraju, czy Ty jako muzyk odnosisz podobne wrażenie i czy się zgadzasz z taką opinią.

Ryszard Kramarski Mogę tak powiedzieć obserwując tylko wydawnictwa Lynx Music, a jak jest w przypadku innych zespołów to nie wiem, ale myślę, że to dotyczy całego polskiego art rocka. Chciałbym się mylić i chciałbym to zmienić.


Artur Brzeziński: Czym dla Ciebie jest muzyka i kto Cię zainspirował, że tworzysz właśnie taką, a nie inną muzykę?

Ryszard Kramarski Zainspirowały mnie zespoły i ich płyty, których słuchałem pochłaniając każdy dźwięk. W pewnym momencie samo słuchanie mi nie wystarczyło i musiałem sam coś tworzyć. Dawniej w radiu puszczano głównie ambitną muzykę i dużo o niej interesująco mówiono. Na takiej muzyce się wychowywałem. Tak to się zaczęło.


Artur Brzeziński: Śledzisz na bieżąco rodzimą scenę prog rocka, jaka płyta zrobiła na tobie największe wrażenie w minionym roku i debiut jakiego zespołu uważasz za najbardziej udany?

Ryszard Kramarski Nie było w 2013 roku płyty , której słuchałbym z uporem maniaka , ale z gigantów rocka wybrałbym Deep Purple, a z polskich debiutów State Urge. Kompletnie nie kręcą mnie płyty S. Wilsona, Blackfield czy Dream Theater. To nie moja bajka, ale doceniam i szanuję ich twórczość.


Artur Brzeziński: Ryszard Kramarski to jak wiadomo muzyk, kompozytor, producent muzyczny i wydawca. Czy masz jakieś zainteresowania nie związane z muzyką i jak znajdujesz na to ewentualnie wolny czas?

Ryszard Kramarski Film, rower i pływanie. Jeszcze niedawno grałem na zawodach w ping ponga, ale już nie ta forma. Soboty i niedziele są właśnie na te rozrywki przeznaczone. Kiedyś pracowałem w prawie każdą sobotę i niedzielę, ale powiedziałem sobie koniec, no chyba, że nie ma innego wyjścia :)


Artur Brzeziński: Rok 2013 był bez wątpienia bardzo udany dla zespołu. Rewelacyjna płyta Ego, koncert w Rotundzie i płyta Vocanda 2013 live in studio do tego jeszcze wydania winylowe płyt Millenium. Jakie masz plany na bieżący rok, który jest rokiem jubileuszowym 15 lecia istnienia zespołu? Czy możesz zdradzić jakieś szczegóły, czy ma to pozostać niespodzianką dla fanów?

Ryszard Kramarski W styczniu miały być 15 urodziny Millenium w ROCK SERWIS CAFE, przygotowałem minikoncert akustyczny, konkurs i nagrody, ale jak wiadomo kawiarni RSC już nie ma. Może uda się to zrobić w innym miejscu? Być może uda się również zorganizować koncert z rejestracją materiału na Bluray i DVD. Wszystko w rękach czasu bo chcemy zagrać utwory, których nie było na pierwszym naszym DVD Back After Years. Jakieś małe niespodzianki będą i oczywiście nowy studyjny album .


Artur Brzeziński: Witaj Ryśku, na początek gratuluję sukcesu jakim niewątpliwie jest 2 miejsce dla płyty Millenium-Ego w kategorii polski album roku 2013, i 9 miejsce w kategorii płyta roku 2013 w plebiscycie portalu Rock Area. Jak odbierasz to wyróżnienie?

Ryszard Kramarski Dziękuję:) Odpuściłem sobie w tym roku po raz pierwszy głosowania na wszystkich znanych portalach. Chłopaki z zespołu też nigdy nie głosują. Przyznam się, że byłem zaskoczony tym wynikiem, ponieważ wiem, że nasi fani z powodu braku czasu też raczej się nie bawią w takie plebiscyty. No cóż, byłem w błędzie i cieszę się bardzo, bo to oznacza, że ktoś nas lubi i szanuje :) Dziękuję w imieniu całego Millenium.


Aga Grodzicka: Jakie są plany wydawnicze wytwórni Lynx Music? Płyty jakich nowych artystów zamierzacie wydać w najbliższej przyszłości?

Ryszard Kramarski Aktualnie kończą się prace nad nową płytą LOONYPARK, świetny materiał, bardzo mi się podoba i myślę, że po tej płycie Loonypark, który jest mocno nie doceniany zaistnieje w świecie art rocka. Kolejny album jaki wyjdzie niebawem to debiut formacji STICKY HANDS bardzo świeża muza z naciskiem na elektronikę, ciekawy żeński wokal i klawisze. Szefem projektu jest Krzysiek Lepiarczyk. Trzeci album to Ego Georgius czyli solowa płyta Jurka Antczaka gitarzysty znanego z zespołu Albion. Piękny klimatyczny klasyczny rock progresywny w stylu muzyki Pink Floyd i Marillion. Fani Albionu nie rozczarują się na 100% .


Aga Grodzicka: Świetnie! Dzięki Lynx Music możemy poznać muzykę do jakiej w inny sposób trudno byłoby dotrzeć, a i nowi ciekawi artyści mają szansę zaistnieć na rynku muzycznym. Bardzo mnie zachęciłeś do zapoznania się z nimi i ich muzyką :)


Ryszard Kramarski Tak to chyba jedyny sposób na dotarcie do naprawdę zdolnych ludzi i zespołów, a jest i bardzo dużo :)


Artur Brzeziński : Dlaczego tak negatywnie jesteś nastawiony do pierwszej płyty Millenium, wbrew pozorom to wcale nie jest zły album być może niedopracowany, ale jest dobry.

Ryszard Kramarski Łukasz śpiewa tam jak ksiądz z ambony :), gitary nie brzmią, teksty słabe, a miks fatalny. Jak lubić ten album? :)


Waldemar Sławomir Kruczyk: Ryszardzie...jak to było z waszym pierwszym albumem z 1999 roku? Co od strony muzycznej łączy projekt Framauro z brzmieniem Millenium, lub co dzieli? Wiem, że zarówno w jednym jak i drugim mocno zaakcentowana jest Twoja osoba... jaka nastąpiła zmiana, gdy powstał zespół Millenium?

Ryszard Kramarski Ten temat wraca do mnie jak bumerang Projekt Framauro to była zabawa trzech kuzynów, to był jeden ze sposobów spędzania czasu i nie planowałem wydawać płyt z tym materiałem. Ciekawość jest jednak silniejsza i wysłałem nagranie domowego demo na konkurs Yamaha Music. Tak się ta przygoda zaczęła. Potem założyłem firmę Lynx Music, która miała być w przyszłości tylko studiem nagraniowym. Najgłupsze, co potem zrobiłem w swoim młodzieńczym porywie, to wydałem album Framauro w tej amatorskiej nagranej w sypialni na 8 śladach wersji . Krytyka nas zgniotła i słusznie, bo to straszny album z małymi przebłyskami. Kilka miesięcy później postanowiłem nagrać drugą płytę Framauro, ale w profesjonalnym studiu (swoje studio wtedy powoli budowałem). W czasie sesji zmienił się skład zespołu (doszedł basista, a mojego kuzyna zastąpił Łukasz Gall) i wtedy tuż przed zakończeniem nagrań postanowiłem zmienić nazwę zespołu na Millenium i definitywnie zamknąć rozdział Framauro. Tu popełniłem błąd. Ten album powinien zostać wydany pod nazwą Framauro. Gdyby nie pewne zdarzenie w studiu to album Millenium 1999 zupełnie inaczej by brzmiał. Kilka dni po otrzymaniu miksu ze studia i przesłuchaniu go, załamany wynikiem tego, co zostało na tym albumie popełnione, postanowiłem wrócić do studia i jeszcze raz nagrać gitary, wokale Łukasza po angielsku i zrobić miksy od nowa. Problem polegał na tym, że śladów z sesji już nie było bo zostały zmazane inną sesją! :( Co gorsze, była też już zrobiona poligrafia z nazwą Millenium i tak już zostało, a płytę wydałem. Dlatego uważam, że prawdziwe Millenium zaczyna się od płyty VOCANDA i tego już nie zmienię. Kto wie jednak, jakby było gdyby te dwie koszmarne płyty nie zostały wydane??? Może nie odpisywałbym teraz na to pytanie :)


Paweł Świrek : Ale przed Łukaszem przecież przesłuchano 4 kandydatów, z których tak naprawdę to żaden nie nadawał się na wokalistę, a jedna z dziewczyn załapała się potem na chórki. Jeszcze chyba mam kasetę z tym produkowaniem się czwórki kandydatów

Ryszard Kramarski Tak, zrobiłem casting przed wejściem do studia w Niepołomicach i wybrałem innego wokalistę, ale potem Tomek Paśko zaproponował Łukasza i zrobiłem zamianę. Słuszną :)


Paweł Świrek: Ten wokalista przed Łukaszem miał ciekawy głos, ale miał pewną nieciekawą manierę wokalną, która mnie osobiście zaczęła drażnić, jak przesłuchiwałem jego produkowanie się. Łukasz zdecydowanie okazał się być najlepszym, chociaż... na płycie z 1999 roku osobiście zawiodłem się pod wieloma względami i dobrze, że to wyleciało z dyskografii.

Ryszard Kramarski Muszę sobie tę kasetę przegrać, bo nie pamiętam już tego wokalisty:). Tak, ten album bardzo nam zaszkodził.


Piotr Śmigiel: Jaka według Ciebie jest przyczyna tego, że młode pokolenie ma tak zepsuty gust muzyczny? Czy jest to tylko wina muzyki lansowanej w stacjach komercyjnych?

Ryszard Kramarski Tak. Komercyjne radio zabija powoli ambitną muzykę. Młodzi słuchają i oglądają YouTube, ale to, co ma miliony wejść, czyli dziadostwo.


Piotr Śmigiel :Z powodu miejsca, w którym przebywam, to też często was słucham z YouTube ;). Dodam jeszcze, że w Skandynawii z progresywną muzyką jest ten sam problem, co w Polsce. Z Norwegii pochodzi Airbag i jest bardziej popularny u nas niż w rodzimym kraju :)

Ryszard Kramarski Tak też chyba jest z Porcupine Tree, Arena, Pendragon.


Waldemar Nawrot: Powiedz, jak to jest, z jednej strony polscy słuchacze fascynują się klasykami progresji, takimi jak Genesis, Marillion, Steve Hackett, Pendragon z drugiej zaś strony, wiedza o polskich wykonawcach rocka progresywnego jest jaka jest, czyli - nie bójmy się użyć określenia - dramatycznie mała. Na koncerty prog rocka w Polsce zjawia się średnio do kilku dziesięciu osób, często są to znajomi znajomych i gdyby nie oni, wynik byłby, delikatnie mówiąc, niezadowalający. Porównując liczbę ludzi przychodzących na koncerty w Polsce z liczbą fanów na koncertach na zachodzie, sytuacja jest naprawdę przygnębiająca. Jak sądzisz, czy taki stan rzeczy jest wynikiem słabej promocji polskich wykonawców w mediach (muzykę prog rock emitują nieliczne stacje radiowe późno w nocy, lub radio internetowe), czy może kredyt zaufania odbiorców dla polskich zespołów jest tak mały? Sytuacja jest chora, a przecież mamy wielu znakomitych instrumentalistów, uznawanych za granicą, nie w Polsce!

Ryszard Kramarski Obserwuję to zjawisko od kilku lat. Zaczęło się od koncertu QUIDAM w Krakowie na którym było chyba 12 osób. Było mi strasznie przykro z tego powodu i wstydziłem się za Kraków. Dowiedziałem się potem, że w innych miejscach było tak samo. Myślę, że jest kilka powodów: konkurencyjne rozrywki, internet, brak kasy itd. itp. Promocja nic nie zmienia bo kto ma przyjść to i tak się dowie i przyjdzie na koncert. Wystarczy chcieć i poszukać. W Polsce cały czas jednak myśli się kategoriami, że jak zagraniczne to lepsze. Stawia się na markę produktu, tak jest wygodniej i nie trzeba się gimnastykować. Klasyczny progresywny rock nie cieszy się powodzeniem wśród młodzieży w Polsce. Wolą metal i cięższe gatunki lub inne style muzyczne. Starszym fanom nie chce się chodzić na koncerty z wielu zrozumiałych powodów. Na koncerty gigantów chodzą z sentymentu, ale kto nie pójdzie na Petera Gabriela czy Deep Purple? :) Nie chcę źle wróżyć , ale w tym temacie będzie jeszcze gorzej.


Waldemar Nawrot: Czy możemy tak jednoznacznie polegać na opinii, że ludziom brakuje pieniędzy? Przecież na koncerty artystów z zagranicy, fani potrafią wydać setki złotych...

Ryszard Kramarski Tak, ale zauważ, że jak jest darmowy koncert plenerowy byle jakiej gwiazdy, to jest ludzi jak na Genesis w Rzymie :)


Piotr Śmigiel To jak skomentować sukces Depeche Mode? Biletów na ich koncert nie było już od dawna i nie były tanie :)

Ryszard Kramarski Nie wiem, bo jak dla mnie to ostatnia płyta DM to katastrofa, ale przecież na koncertach grają stare przeboje i na to wszyscy czekają :)


Jerzy Antczak: Rysiek, mam pytanie - kiedy oddasz mi gitarę? ŻARTOWAŁEM! :) (widocznie to disco polo we mnie siedzi - z lipca jestem:) Wszystkich przepraszam za moją wesołkowatość, z Ryśkiem przepracowałem wieele godzin i czasem robimy sobie żarty nawet w poważnych sytuacjach:). A teraz poważnie - nie raz mówiłeś mi, że winyl to inny świat, że muzyka z dużego krążka ma zupełnie inny wymiar. Mam podobne zdanie, ale... Cofnijmy się jakieś 30 lat wstecz (jakby się można było cofnąć do przodu :). Nie ma "cyfry", nie ma doskonałych emulatorów wszelakiej maści klasycznych klawiszy, gitar itp., Są za to szumiące i brumiące instrumenty, które trudno ujarzmić w studiu i na koncertach. Ba! W naszej pracy nie wspomagają nas komputery i sekwensery. Sprowadzeni jesteśmy - jak Nick Mason - do cięcia taśm nożyczkami i klejenia ich aby uzyskać "jakiś tam" efekt. Który świat wybierasz - ten analogowy czy cyfrowy? Pytanie trochę zaczepne - z jednej strony uważamy, że "cyfra" niszczy ducha muzyki (wiadomo - łatwy dostęp przez internet, mp3, te sprawy... generalnie muzyka stała się "tania"), ale z drugiej strony pracując w studiu korzystamy z dobrodziejstw nowoczesnych technologii. Wróciłbyś do analogowych czasów?

Ryszard Kramarski Już nagrałem synowi akustyki do jego nowego nagrania, oddam w czwartek :) Fajnie brzmi. Jurku, znasz mnie! Wybieram świat analogowy:) i połowa nieutalentowanych gwiazd nagle znika:) a w studiu są sami zdolni muzycy.


Jerzy Antczak: Dosadniej nie mogłeś odpowiedzieć - bardzo to lubię ;)

Ryszard Kramarski To jest trochę tak jak nartami typu carving, one same skręcają i nie trzeba się nauczyć na nich jeździć, a na klasykach trzeba było :)


Artur Brzeziński: Kiedy można się spodziewać jakichkolwiek sampli z nowej płyty Millenium, bo, prawdę mówiąc, jestem bardzo ciekaw dźwięków z nowej płyty.

Ryszard Kramarski Może będzie singiel na wiosnę, ale nie obiecuję na 100%. Album będzie na jesień.


Artur Brzeziński : Nie takiej odpowiedzi oczekiwałem, ale jestem cierpliwy.

Ryszard Kramarski Wiem, ale o to chodzi :)


Artur Brzeziński: Rysiek, czy masz jakikolwiek wpływ na Marcina aby Nemezis ponownie zaistniał, bo szkoda aby taki zespół tak po prostu przepadł z tylko jedną płytą w dorobku.

Ryszard Kramarski Rozmawiałem z nim tydzień temu o tym. Problem w tym, że za kompozycje Nemezis był odpowiedzialny pierwszy klawiszowiec z Nemesis, a on nie jest zainteresowany nową płyta. Marcin tam tylko grał nie komponował tych numerów.


Artur Brzeziński: Ciągle wraca mi do głowy koncert z Rotundy, czy myślisz że te 200 osób to słaby wynik. W końcu to nie byli przeciętni ludzie z ulicy tylko prawdziwi fani i czy dla takich ludzi nie warto od czasu do czasu zagrać jakiegoś koncertu.

Ryszard Kramarski To superwynik! Byłem na wszystkich ProgGnozach w Krakowie i na State Urge było 6 osób, a najwięcej było na Lebowskim koło 150, ale jak to porównać do 1000 osób na Weekend. Te 200 osób z rotundy to jak tych 300 Spartan.


Artur Brzeziński: Co się przejmujesz zespołem Weekend, oni dziś są, jutro ich może nie być, to taki element folkloru. A Millenium to 15 lat ciężkiej pracy prawdziwych muzyków a jakiś tam bazarowych grajków.

Jerzy Antczak: Te 1000 osób przyszło, żeby się "nachlać", a te 200 osób przyszło dla Twojej muzyki, Ryśku. Jestem pod wrażeniem. Naprawdę dobry wynik. Jedyny problem, to "dokładanie do interesu" (no niestety, powiedzmy to sobie szczerze, aby robić górnolotne rzeczy, trzeba myśleć o pieniądzach, i nie piszę tu o zarobku, tylko o kosztach). Organizacja koncertu WEEKEND do tego wszystkiego jest 100 razy tańsza, aniżeli koncertu Millenium. Tamci wyjdą na scenę z laptopem (za 2 tys. PLN) i zaśpiewają z playbacku, a Millenium musi wytoczyć na scenę "pół tony" sprzętu (nawet nie będę rzucał kwot, bo można przy nich paść). Tym bardziej doceniam fakt, że wchodzisz w takie tematy jak koncert.

Ryszard Kramarski Dokładnie tak jest, Jurku!


Artur Brzeziński: Dobrze to Jurek ujął, ale trzeba zauważyć kim jest przeciętny słuchacz Weekend, to ludzie z impotencją muzyczną, a takich jest większość. Natomiast fan proga to ktoś ukształtowany przez całe lata edukacji muzycznej ktoś, kto wie, czego oczekuje po muzyce i to właśnie dostaje.

Ryszard Kramarski Dobre!


Waldemar Nawrot: Rysiek, jakie zespoły, które odkryłeś, zrobiły na Tobie największe wrażenie i dlaczego?

Ryszard Kramarski Albion, Moonrise, Loonypark, State Urge, Archangelica, Keep Rockin, Grendel, Crystal Lake. Jedni za klimat drudzy za melodie, ale generalnie za to, że jest lub była w nich pasja :)


Tomasz Wojasiński: Gdybyś miał wybrać jednego artystę (żyjącego), z którym chciałbyś zagrać, to kogo byś wybrał?

Ryszard Kramarski Może inaczej, stworzę superzespół z jednym słabym ogniwem : wokal Peter Gabriel , bas Tony Levine, gitary David Gilmour i Andy Lathimer, bębny i drugi wokal Phil Collins, klawisze Ryszard Kramarski :) to słabe ogniwo gościnnie Roger Waters :) Przynajmniej bezkarnie mogę sobie tak napisać.


Joanna Harendarska: Czytałam z uwagą. Myśl, która mnie nurtuje. Pisałeś, że tak mało ludzi na koncertach, że młodzi wola może inną muzykę. Pracuję z młodymi i wiem, że słuchają wielkich - tylko jakby na tym sie kończy. To pokolenie mediów. Może jest tak, że po prostu nie znają? Może warto by było coś zrobić, aby, jak to pięknie nazwałeś, art rock trafił do młodych?

Ryszard Kramarski Tak tylko pytanie brzmi, jak to zrobić? Mam 14 -letniego syna i co słucha i lubi? Hip- hop. Mały wyjątek to James Arthur. A u mnie na półce winyle i CD, do których nawet nie ma ochoty zaglądnąć.


Artur Brzeziński: Czy zgodzisz się z moim stwierdzeniem, że krakowska scena prog jest najlepsza w Polsce?

Ryszard Kramarski Kraków to przez Rock Serwis i Lynx Music w pewnym sensie stolica art rocka, ale nie mogę powiedzieć, że najlepsza. To oceniają fani prog rocka :)


Piotr Śmigiel: Brakuje tylko porządnego festiwalu.....miałbym blisko będąc w kraju :)

Ryszard Kramarski Tak wiem, ale też brakuje dobrej sali koncertowej w Krakowie.


Waldemar Nawrot: Czas powoli kończyć spotkanie, chciałbym bardzo podziękować wszystkim za wspólnie spędzony czas, za uczestnictwo. Było bardzo sympatycznie. Rysiek, mam nadzieję, że zagościsz jeszcze u nas w przyszłości, w Muzyce Duszy z nowymi informacjami Serdecznie Ci dziękuję, że poświęciłeś nam swój czas i tak ciekawie o wielu rzeczach opowiedziałeś. To była dla nas wielka przyjemność Miłego wieczoru. Pozdrawiam.

Piotr Śmigiel: Wszystkiego najlepszego i powodzenia.....nie wiem, czego życzy się muzykowi na szczęście... połamania klawiatury? ;)

Ryszard Kramarski To byłe naprawdę miłe chwile. Dziękuje za wszystkie pytania i mam nadzieję, że moje odpowiedzi spełniły Wasze oczekiwania. Do zobaczenia gdzieś tam na koncertach :)

Joanna Harendarska: Dzięki za muzyczne chwile.

Ryszard Kramarski Jak powiedział Arnold S: I will back :)

Aga Grodzicka: Dziękuję za wspaniałe spotkanie, a przede wszystkim za Twoją muzykę! I mam nadzieję - do zobaczenia na Waszym koncercie! :)

Roma Błaszków: Po raz pierwszy byłam świadkiem przeprowadzania wywiadu w tej formie i jestem pod dużym wrażeniem. Nie sądziłam, że może on przebiegać tak sprawnie Dla uatrakcyjnienia przez cały czas jego trwania puszczałam sobie muzykę, zgadnijcie czyją? Dziękuję za wszystko, co wydarzyło się tu dzisiaj; mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś na koncercie Millenium :)

Joanna Wiślicka: Wielkie dzięki dla Ciebie, Waldku, bez Ciebie to by się nie mogło odbyć :)

Artur Brzeziński: Waldek, wielki szacun za organizację i dla Ryśka za wszystko.

Lidia Słowikowska: Bardzo ciekawe spotkanie, mnóstwo interesujących pytań i odpowiedzi :) duże brawa Waldku :) i oczywiście Wszystkiego Najlepszego dla Ryszarda i grupy Millenium!


Ryszard Kramarski Ja również dziękuję za spotkanie :)

Wywiad przeprowadzony 25.02.2014r
opracowanie: Waldemar Nawrot

Forum "Muzyka Duszy" znajdziecie tutaj: https://www.facebook.com/groups/508547919173589/
Komentarze