29.02.2020
RECENZJE
OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - H » H.E.A.T - 2014 - Tearing Down the Walls
H.E.A.T - 2014 - Tearing Down the Walls
HEAT
1. Point of no return
2. A shot at redemption
3. Inferno
4. The wreckoning
5. Tearing down the walls
6. Mannequin show
7. We will never die
8. Emergency
9. All the nights
10. Eye for an eye
11. Enemy in me
12. Laughing at tomorrow

Rok wydania: 2014
wydawca: Ear
http://www.heatsweden.com




Można im zarzucić, że grają staromodnie, że analogie do zespołów święcących triumfy w latach osiemdziesiątych są czasem wręcz oczywiste. I co z tego! H.E.A.T. po raz kolejny nagrywają rewelacyjny album i udowadniają światu, że duch „The Final Countdown” jest wciąż żywy!

„Tearing Down the Walls” to dwanaście energetycznych (poza balladami) kompozycji, które kolejny raz zręcznie nawiązują do tradycji zespołów pokroju Europe (tego z czasów do „Prisoners In Paradise”), McAuley Schenker Group czy amerykańskich formacji pokroju Warrant czy Slaughter. Płyty słucha się wręcz wybornie. Panowie mają dar pisania nośnych i wpadających w ucho melodii do tego unikają ocierania się o cukierkowatość np. takiego Poison! Owszem stylizację może i mają nieco żałosną, ale przypomnijcie sobie jak wyglądali panowie z wymienionych wcześniej zespołów.

Kolejny raz nie można nie zwrócić uwagi na głos wokalisty. Erik Grönwall, zwycięzca szwedzkiego Idola, to jeden z najlepszych, moim zdaniem, współczesnych wokalistów w gatunku. Co najważniejsze po sukcesie w programie na wskroś komercyjnym dalej gra żywiołowego rocka… choć całkiem możliwe, że w takiej Szwecji tak właśnie wygląda mainsteram i tylko u nas nawet wokalista black metalowego zespołu po zwycięstwie w takim „szoł” musiałby nagrać płytę z miałkim pop… smutne…

Powstali w szwedzkim Upplands Vasby a osobom niewtajemniczonym wspomnę, że to nie gdzie indziej a w tej miejscowości swoją karierę rozpoczynali panowie Joey Tempest, John Norum wraz z kolegami czyli Europe. Tradycja zobowiązuje i muzyka H.E.A.T. powinna być miodem na uszy osób, które nie do końca się pogodziły z obecnym stylem autorów „The Final Countdown”.

8/10

Piotr Michalski
Komentarze