22.05.2019
RECENZJE

• KAYANIS - Mundane
• FONTAINES D.C. - Dogrel
• WIZARD - Fallen Kings
• OCEANWAKE - Lights Flashing in Mute Scenery
• OBSCENITY - Summoning the Circle
• ELECTRIC BEANS - Hangar de fous!
• FORGE OF CLOUDS - (above)
• PALE MANNEQUIN - Patterns in Parallel
• THE RYSZARD KRAMARSKI PROJECT - Mr. Scrooge
• HIDEOUS DIVINITY - Adveniens
• OMEGA DIATRIBE - Trinity
• DAMNESTY - The Grand Delusion
• THE CRANBERRIES - In The End
• KISS - Destroyer
• THE SHIPYARD - Niebieska linia
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• CRADLE OF FILTH, ACOD - Warszawa
• GALLILEOUS, DEVIL IN THE NAME - Piekary Śląskie
• LENNY KRAVITZ - Łódź
• DUSTIN ARBUCKLE - Chorzów
• SBB - Chorzów
• THE IRON MAIDENS - Kraków
• BATTLE BEAST, ARION - Poznań
• RPWL - Piekary Śląskie
• BULLET FOR MY VALENTINE - Warszawa
• MYSTERY - Piekary Śląskie

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• ÖDERBEAST- Maciek Zalasiński
• RPWL
• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro
• LORIEN - Inga Habiba

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » Anglagard - 2014 - Prog pa Svenska. Live In Japan
Anglagard - 2014 - Prog pa Svenska. Live In Japan
Anglagard

Skiva1
1. Introvertus Fugu part 1 (6:56)
2. Höstsejd (11:25)
3. Längtans Klocka (11:14)
4. Jordrök (12:56)
Skiva2
5. Sorgmantel (12:40)
6. Kung Bore (15:20)
Bonus track
7. Sista Somrar (16:00)


Rok wydania: 2014
Wydawca: Anglagard
http://www.anglagardrecords.com/





Anglagard, szwedzka, progresywna ikona powstała w 1991 roku. Swoją muzyką oraz brzmieniem otwarcie nawiązywali do wielkich progresywnych gigantów z lat siedemdziesiątych (King Crimson, Yes, Genesis) a także szwedzkich przedstawicieli progresywnej szkoły (Kaipa). W tamtym okresie powstały dwie klasyczne, progresywne eposy pełne rozbudowanych muzycznych form: „Hybris” (1992) i „Epilog” (1994). Tytuł tej drugiej płyty był faktycznie zapowiedzią końca. Zespół zawiesił działalność… Po latach zebrali się ponownie, w nieco zmienionym składzie. Do grupy dołączyli Erik Hammarstrom (perkusja) i Linus Kase (klawisze, saksofon). I tak dwa lata temu ujrzała światło dzienne trzecia studyjna płyta, monumentalna „Viljans Oga”. Zespół miał przyjemność gościć w naszym kraju podczas ubiegłorocznego Ino Rock. Ze swoją premierową muzyka dotarli również na Daleki Wschód, czego dowodem jest ten właśnie koncertowy materiał.

„Prog pa Svenska - Live In Japan” jest zapisem koncertów, które odbyły się w tokijskim Citta Club 15,16 i 17 marca 2013 roku. Koncertowy repertuar zamieszczony na dwóch płytkach zawiera 6 kompozycji zasadniczych plus utwór bonusowy. W jego skład weszły kompozycje z najnowszego studyjnego dzieła (Längtans Klocka, Sorgmantel) ale również te wcześniejsze z „jedynki” (Jordrök, Kung Bore), jak i „dwójki” (Höstsejd, Sista Somrar). 16 -to minutowa Sista Somrar, to ostatnia, bonusowa kompozycja i zarejestrowana została nie podczas koncertu, lecz podczas próby zespołu.

Muzyka jaką prezentuje Anglagard nie jest lekką odmiana prog rockowego kunsztu. To pełna symfonicznego rozmachu i muzycznej maestrii muzyczna uczta, którą gwarantują znakomite instrumentalne harmonie, pieczołowicie budowane brzmieniem fletu, saksofonu, Hammondów, melotronu, gitar i instrumentów perkusyjnych. Główna siłą rażenia tej muzyki, to właśnie rozbudowane, instrumentalne struktury. Wokal w ojczystym języku pojawia się sporadycznie, właściwie jedynie w kompozycji Kung Bore.

Nie jest to muzyka do kontemplacji podczas jazdy samochodem zatłoczonymi ulicami miasta, nie jest to muzyka strawna jako podkład muzyczny podczas sporządzania wykwintnych potraw w kuchennych zakamarkach, nie jest to również muzyka sprzyjająca odmiataniu kurzów z szafek. Jest to muzyka , którą należy chłonąć w oderwaniu od wszelkich innych czynności całym sobą, muzyka którą należy kontemplować z wręcz filharmonicznym muzycznym kultem, dopiero wtedy dotrzemy do zawartej tutaj kwintesencji piękna.

8,5/10

Marek Toma
Komentarze