25.04.2018
RECENZJE

• PROJECT: PATCHWORK - Re Flection
• VOIDHANGER - Dark Days Of The Soul
• ARENA - Pepper's Ghost
• GUS G. - Fearless
• DESERT NEAR THE END - Theater of War
• AYREON UNIVERSE - The Best of Ayreon Live
• MELANIE MAU & MARTIN SCHNELLA - Gray Matters Live In Concert
• BY’CE PROJECT - Abyss Of The Mind
• NONE - VII
• JUDAS PRIEST - Turbo
• TOMORROW’S EVE - Mirror of Creation III - Project Ikaros
• THE UGLY - Thanatology
• WAVE - Between
• MARS PROJECT - Insomnia
WYWIADY
wywiad

• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8
• NOCTURNAL RITES - Nils Eriksson

więcej wywiadów

RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze
• BELIEVE - Konin
• KRZYSZTOF PUMA PIASECKI / JÓZEF SKRZEK - Piekary Śl.
• WARSAW PROG DAYS - Warszawa
• ROTTING CHRIST, CARACH ANGREN, SVART CROWN - Katowice
• CRADLE OF FILTH, MOONSPELL, SACRILEGIUM - Warszawa
• CRADLE OF FILTH, MOONSPELL - Kraków
• JETHRO TULL - Bydgoszcz
• HELLOWEEN - Warszawa

więcej relacji

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - C » Caravan - 2014 - Paradise Filter
Caravan - 2014 - Paradise Filter
Caravan

1. All This Could Be Yours (4:30)
2. I'm On My Way (4:27)
3. Fingers In The Till (4:45)
4. This Is What We Are (4:11)
5. Dead Man Walking (5:59)
6. Farewell My Old Friend (4:07)
7. Pain In The Arse (4:30)
8. Trust Me I Am A Doctor (4:28)
9. I'll Be There For You (6:14)
10. The Paradise Filter (6:00)


Rok wydania: 2014
Wydawca: -
http://officialcaravan.co.uk/




Canterbury - czy młodsze pokolenie kojarzy takową miejscowość z muzyką (a dokładnie z nurtem muzycznym)? Pewnie zdecydowanie bardziej kojarzą Seattle. Czy scena Canterbury to już zamierzchła przeszłość? Czy wyginęła niczym dinozaury po wybuchu potężnego meteorytu? Jeśli tak, to jeden z dinozaurów pozostał przy życiu - oczywiście Caravan (obok Soft Machine najbardziej reprezentatywny przedstawiciel tejże sceny). 10 lat minęło od wydania ich poprzedniej studyjnej płyty „The Unauthorised Breakfast Item”. Ta najnowsza „Paradise Filter” powstała właśnie w Canterbury, bez udziału jakiejkolwiek wytwórni muzycznej. I praktycznie nie mogłaby się ukazać, gdyby nie finansowe wsparcie najwierniejszych fanów. Na dodatek jej premiera zbiegła się w czasie, ze śmiercią jednego z założyciela formacji, perkusisty Richarda Coughlana, który brał jeszcze czynny udział przy powstaniu poprzedniego albumu. Z oryginalnego składu pozostał więc już tyko wokalista i gitarzysta Pye Hastings. Jednak pomimo przypływu świeżej krwi, muzyka Caravan zachowała swój wyjątkowy charakter.

Nowy materiał muzycznie może nie koresponduje w 100 % z tym, co tworzył zespół na początku lat 70-tych, a więc z najbardziej sztandarowymi albumami („If I could do it all over again, I'd do it all over you”, „In the land of grey and pink”, „For Girls Who Grow Plump In The Night”). Jego ciężar gatunkowy, jest chyba również zdecydowanie lżejszy niż ten sprzed 10-u lat i wspomnianej, ostatniej studyjnej płytyzespołu. Ale wszyscy ci, którzy cenią takie pozycje z ich bogatej dyskografii jak „Cunning Stuns” ( 1975), a zwłaszcza „The Battle of Hastings” (1995), powinni czerpać w obcowaniu z nową muzyką wiele radości. Duże znaczenie, jeżeli chodzi o budowanie klimatu, ma tutaj, charakterystyczny, bardzo ciepły wokal 66 letniego lidera zespołu. Do tego dochodzą oszczędne jeśli chodzi o ekspresję, ale świetne, instrumentalne walory (hammondowe klawisze, cieple gitarowe solówki, piękne partie skrzypiec). Album składa się z 10-ciu niezwykle przyjemnych dla ucha i duszy kompozycji (w szczególności wyróżniłbym bardzo urokliwe „Fingers In The Till”, oraz wyjątkowej urody „Dead Man Walking”). Autorem większości kompozycji jest sam Pay Hastings. Jedynie kompozycja tytułowa wyszła spod kompozytorskiego pióra Geoffrey Richardsona i Jana Schelhaasa. I faktycznie jest jakby nieco inna niż pozostałe, może właśnie dlatego zasługuje również na duże słowa uznania. Ma w sobie coś z klimatu solowych dokonań Gordona Haskella, a w końcówce pobrzmiewają nawet echa starego, dobrego Camela.

Okres urlopowy rozpoczęty, „Paradise Filter” to myślę idealna pozycja, aby zapakować ją do swojego „mp-trójkowego plecaka” i zabrać ze sobą, w wakacyjną podróż. Jak dobrze pamiętam, w ubiegłym roku z owego plecaka bardzo często wyjmowałem „Airborn” Fish on Fride. Coś czuję, że tegoroczny wakacyjny sezon będzie pod znakiem Caravan i to niekoniecznie na pustynnych szlakach.

9/10

Marek Toma
Komentarze