16.10.2018
RECENZJE

• The Most Beautiful - Moje Życie z Prince'em - Mayte Garcia
• HAMMERFALL - Glory to the Brave
• STRATOVARIUS - Eternal
• RIVERSIDE - Wasteland
• SUSPERIA - The Lyricist
• VIGIER'S SUMMER STORM - First
• THE SEA WITHIN - The Sea Within
• LISSIE - Castles
• STEVE HACKETT - Darktown
• PINK FLOYD - A Momentary Lapse of Reason
• VARATHRON - Patriarchs of Evil
• SACRILEGIUM - Sleeptime
• BLACK SABBATH - Mob Rules
• ALBION - You’ll be Mine
• CEREUS - Dystonia
• COLIN BASS - Live at Polskie Radio 3
• RIVERSIDE - Wasteland
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• ILUZJE - II ŻORSKI FESTIWAL MUZYKI ART-ROCKOWEJ - Żory
• XIII STOLETI - Zabrze
• THE PINEAPPLE THIEF, LIZZARD - Warszawa
• ALBION - Kraków
• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków
• THIRTY SECONDS TO MARS - Kraków
• PROG IN PARK - Warszawa
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• IRON MAIDEN, TREMONTI - Kraków
• BRACIA, MICHAŁ SZPAK - Piekary Śląskie
• KEN HENSLEY & LIVEFIRE, COVER FESTIVAL - Piekary Śląskie

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• ISCARIOTA - Justyna Szatny
• ALBION - Jerzy Antczak
• LAURA COX
• TWO TIMER
• SZKLANE OCZY
• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - K » Kyng - 2014 - Burn The Serum
Kyng - 2014 - Burn The Serum
Kyng

1. Burn The Serum
2. Lost One
3. Electric Halo
4. Sewn Shut
5. Faraway
6. Self Medicated Man
7. The Ode
8. In The Land Of Pigs
9. Sunday Smile
10. Big Ugly Me
11. Paper Heart Rose

Rok wydania: 2014
Wydawca: Razor & Tie
http://www.kyngband.com/




Okładka drugiej płyty tego amerykańskiego zespołu może sugerować klimaty bliskie Running Wild, czy innemu Alestorm, ale nic bardziej mylnego. Trio nadał hołduje w najlepsze staremu, dobremu Black Sabbath. Czasem nawet za bardzo, bo zagrywka, na której oparto rozpędzony „In The Land of Pigs“ do złudzenia przypomina słynne „Children of The Grave“...

Patenty z czterech pierwszych albumów Sabbs słychać wyjątkowo często na „Burn The Serum“. Brzmienie również jest typowo oldskulowe. Czyli Kyng - podobnie jak na debiucie - wpisuje się w szalenie popularny ostatnimi czasy nurt czerpania pełnymi garściami z Led Zeppelin i Black Sabbath i paru innych klasyków. (która to już podobna fala?). Do tego dokłada jeszcze coś z Foo Fighters na przykład, szczyptę grunge i finalny produkt gotowy. Wiem, że we współczesnym rocku wymyślenie czegoś nowego, frapującego jest równie prawdopodobne jak awans polskiej reprezentacji na piłkarskie Mistrzostwa Świata, jednak są kapele, które z ogranych na wszystkie sposoby patentów potrafią jeszcze coś intrygującego wycisnąć. Kyng na razie stoi w lekkim rozkroku. „Burn The Serum“ słuchane fragmentami może się podobać, problem w tym, że jako całość lekko nuży. Te kompozycje - z wyjątkiem ostatniej akustycznej ballady - są do siebie zbyt podobne. Gdyby jeszcze poszli w ślady Sabbs (wczesnego) w kwestii długości płyt byłoby OK. A tak jest tylko poprawnie...

6/10

Robert Dłucik
Komentarze