20.09.2018
RECENZJE

• ANN WILSON - Immortal
• U.D.O. - Steelfactory
• BONJOUR TRISTESSE - Your Ultimate Urban Nightmare
• CORRUPTION - Ruin Of A Man (EP)
• THE PINEAPPLE THIEF - Magnolia
• FRONTSIDE - Zniszczyć wszystko
• TRACY CHAPMAN - Tracy Chapman
• PAUL McCARTNEY - Egypt Station
• SEASONAL - Heartvoid
• 2LATE - Easy (EP)
• SLASH - “W jamie węża” - Paul Stenning
• PALLAS - XXV
• THE PINEAPPLE THIEF - Dissolution
• HERMAN FRANK - The Devil Rides Out
• IAN GILLAN AND THE JAVELINS - s/t
• MY SECRET SAFE - Storytelling (EP)
• BETRAYER - Scaregod
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• FORTECA - Wrocław
• TREMONTI - Warszawa
• PAIN OF SALVATION, KINGCROW - Kraków
• THIRTY SECONDS TO MARS - Kraków
• PROG IN PARK - Warszawa
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• ROGER WATERS - Kraków
• IRON MAIDEN, TREMONTI - Kraków
• BRACIA, MICHAŁ SZPAK - Piekary Śląskie
• KEN HENSLEY & LIVEFIRE, COVER FESTIVAL - Piekary Śląskie
• ICED EARTH, HORRORSCOPE, CHAINSAW - Kraków
• RIVERSIDE, MECHANISM, AMAROK - PROGROCK EVENING - Konin
• GUNS N' ROSES, VOLBEAT - Chorzów

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LAURA COX
• TWO TIMER
• SZKLANE OCZY
• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - S » Saga - 2014 - Sagacity
Saga - 2014 - Sagacity
Saga
1. Let It Slide (4:49)
2. Vital Signs (3:27)
3. It Doesn't Matter Who You Are (3:59)
4. Go With the Flow (5:26)
5. (3:48)
6. Wake Up (2:34)
7. Don't Forget to Breathe (3:24)
8. The Further You Go (4:04)
9. On My Way (5:15)
10. No Two Sides (3:58)
11. Luck (3:39)
12. I'll Be (6:21)

Rok wydania: 2014
Wydawca: e.a.r music
http://sagaontour.moonfruit.com/




Wielki szacunek dla Kanadyjczyków za przeszło 30 (a właściwie trzeba by już powiedzieć niespełna 40) lat funkcjonowania na rynku muzycznym, które zaowocowało wydaniem 21 płyt studyjnych („Sagacity” jest właśnie tą dwudziestą pierwszą), nie mówiąc o koncertówkach i wszelakich kompilacjach. Jak wiemy zespół przechodził trudny etap zmiany wokalisty, po tym jak Michael Sadler postanowił zakończyć karierę (na krótko zastąpił go Rob Moratti - „The Human Condition” 2009 ). Stary mistrz jednak powrócił, nagrywając z zespołem dwa lata temu, ich jubileuszowy, 20-ty album studyjny. Jak na tak zacny jubileusz, nie był to (moim zdaniem) powrót był wyjątkowo udany. Tym razem zmiana dokonała się w obsadzie perkusji. Na tym stanowisku Briana Doernera zmienił Mike Thorne. Mamy więc kolejna płytę Sagi, z numerem 1 (po dwójeczce) i cieszy, że zespół wraca ponownie do swojej dobrej, muzycznej formy.

Na stronę główną powrócił charakterystyczny insekt, będący niejednokrotnie głównym okładkowym bohaterem zespołu, a do muzyki powrócił ten wigor, którego brakowało płycie poprzedniej. Brzmienie wyraźnie się wyostrzyło, szczególnie uwydatniają to początkowe kompozycje („Let It Slide”, „Vital Signs”) zagrane z iście hardrockową werwą, oczywiście w pewnych ramach AOR-owej konwencji, w której obraca się zespół. Mamy tutaj cale pokłady żywiołowych, przemiłych, cieszących ucho solówek. Wystarczy posłuchać chociażby kipiący gitarami Iana Crichtona, a zarazem bardzo przebojowy „It Doesn't Matter Who You Are”, albo zamykający płytę „I'll Be”. Jest też pewien kontrast, oprócz żywiołowości, można znaleźć tutaj spore pokłady subtelnych motywów. Ma to miejsce nawet na przestrzeni jednej kompozycji ( „Go With the Flow”). Znalazł się tu również utwór, z bardziej rozbudowanymi harmoniami wokalnymi („Press 9”), coś w stylu szwedzkiego Moon Safari. Elektroniczne fajerwerki Jima Gilmoura w kompozycji „Wake Up”, powinny natomiast przypaść do gustu wszystkim tym, którzy cenią ostanie dokonania grupy Galahad.

Hard rock, AOR i rock progresywny pozostają tutaj w idealnej symbiozie. Może niektórzy uznają mnie za heretyka, ale myślę, że właśnie taką idealną symbiozę, Kanadyjczykom z Sagi udaje się wykreować znacznie lepiej, niż innym weteranom sceny - Brytyjczykom z supergrupy Asia.

8,5/10

Marek Toma
Komentarze