19.06.2018
RECENZJE

• DELUSION SQUARED - Anthropocene
• STONE OF A BITCH - Stone Of A Bitch
• DEEP PURPLE - InFinite
• KING CRIMSON - In the Court of the Crimson King
• GOD’S OWN MEDICINE - Afar
• MUNICIPAL WASTE - Slime and Punishment
• THE TREE - Bright Side (EP)
• RYAN ROXIE - Imagine Your Reality
• LIFEPHOBIA - All My Life
• KAIPA - In the Wake of Evolution
• COURTNEY BARNETT - Tell Me How You Really Feel
• FOCUS - Moving Waves
• MARILYN MANSON - Antichrist Superstar
• FALL OUT BOY - MANIA
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - A » Adventure 2014 - Caught In The Web
Adventure 2014 - Caught In The Web
Adventure - Caught In The Web
1. All aboard
2. Fast train
3. Solitude
4. Empty minds
5. Simple man
6. For Elise
7. Test of time
8. Watching the glow
9. The Virus
10. Caught in the web Part 1
11. Caught in the web Part 2
12. Hope
13. Into the dream

Rok wydania: 2014
Wydawca: Progress Records
http://www.adventureprog.com




W Przygodę tę można się zagłębić lecz cierpliwość słuchacza jest wystawiona na dość dużą próbę. Tak mógłbym skwitować zapoznawanie się z „Caught in the Web”.

Adventure jest norweskim zespołem parającym się muzyką już od około 20 lat. Został założony przez gitarzystę Terje Flessena i klawiszowca Odda Roara Bakkena, którzy to jak słychać po tym albumie mocno zakorzenieni są w progresywnych dźwiękach lat siedemdziesiątych. „Caught in the Web” jest ich trzecim dzieckiem. Wcześniej jeszcze pojawiły się na świecie ich starsi bracia: „Adventure” (2005) i „Beacon of Light” (2009).

Sama muzyka zawarta na płycie to zlepek wszelakich dźwięków z lat siedemdziesiątych zaczerpniętych od największych tuzów historii rocka. Znajdziecie tutaj „andersonowe” flety („Fast Train”, „Empty Minds”), trochę floydowej gitary („Caught in the Web part I”) i ogromne pokłady naleciałości z początków kariery zespołu Uriah Heep. Wokalista zespołu Terje Craig bierze garściami od Davida Byrona a gra na klawiszach Odda Bakkena to wpływy Kena Hensley’a. Zresztą jego hammondowo – moogowe harce są najjaśniejszym punktem całego albumu. Wokalnie udzielają się na płycie Elen Cath Hopen Furunes (która występowała u boku Jona Lorda) oraz gościnnie Roar Nygard, który w „Test of Time” śpiewa bardzo podobnie do akurat jednego z moich ulubionych wokalistów - Joe Lynn Turner’a występującego przez skrawek swojej kariery z Yngwie Malmsteenem.

W warstwie tekstowej osobiście interpretuję ten album jako zmierzenie się z dzisiejszymi nowinkami technicznymi. Jesteśmy zasypywani gadżetami co chwilę. Do tego jeszcze zalewa nas fala internetu, który jest wszędobylski i zabiera nam mnóstwo czasu. Przez te wszystkie wynalazki życie umyka nam przez palce. A dzisiejszy człowiek nie zawsze potrafi sobie z tym poradzić.

Flitrowanie z Przygodą nie jest jednak łatwe jak napisałem na początku. Dla osób słuchających trochę dłużej muzyki, wszystko to będzie czymś co kiedyś było. Dla adeptów progresywnego grania to uczta, w której mogą zasmakować najpiękniejszych elementów muzyki progresywnej z lat siedemdziesiątych. Może właśnie dzięki „Caught in the Web” zaczną szukać inspiracji u takich zespołów jak Jethro Tull czy Uriah Heep. Szczególnie, gdy ci drudzy nagrali ostatnio zupełnie niepodobny do nich album, więc równowaga została zachowana i ktoś przejął po nich schedę. Szczerze - mnie „chwycił” ten album za około 6-7 przesłuchaniem i wtedy zdałem sobie sprawę jak bardzo stęskniony byłem takich utworów jak „July Morning” czy „Easy Livin’”. Dlatego chętnie będę wracał do tej płyty bo to taka „retrospekcja na nowo”.

8/10

Michał Majewski
Komentarze