22.07.2018
RECENZJE

• ROGER WATERS - Is this the life we really want?
• TREMONTI - A Dying Machine
• DISTORTED HARMONY - A Way Out
• GHOST - Prequelle
• SYMPTOM IZERA - Come with me
• CRYSTAL PALACE - Scattered Shards
• IRON MAIDEN - Somewhere In Time
• IRON MAIDEN - Rock in Rio
• SUBTERFUGE - Reflections From the Past
• SUSPYRE - Suspyre
• YELLOW HORSE - Lost Trail
• Najlepszy album ICED EARTH / wybór redakcji : Something Wicked This Way Comes
• LEBOWSKI - Cinematic
• WHEN REASONS COLLAPSE - Omen of the Banshee
• AREK JAKUBIK - Szatan na Kabatach
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• KEN HENSLEY & LIVEFIRE, COVER FESTIVAL - Piekary Śląskie
• ICED EARTH, HORRORSCOPE, CHAINSAW - Kraków
• RIVERSIDE, MECHANISM, AMAROK - PROGROCK EVENING - Konin
• GUNS N' ROSES, VOLBEAT - Chorzów
• MARILYN MANSON - Warszawa
• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• SZKLANE OCZY
• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles

POLECAMY

Nawigacja
Artykuły » Recenzje - O » Osada Vida - 2014 - The After-Effect
Osada Vida - 2014 - The After-Effect
Osada Vida

1. King Of Isolation
2. Sky Full Of Dreams
3. Still Want To Prevaricate?
4. Lies
5. Dance With Confidence
6. I'm Not Affraid
7. Losing Breath
8. Restive Lull
9. Haters
10. No One Left To Blame

Rok wydania: 2014
Wydawca: Metal Mind Productions
http://www.osadavida.art.pl/





Wiele się w ostatnim czasie wydarzyło. Pamiętacie jak przy okazji recenzji poprzedniej płyty grupy Osada Vida pisałem o zmianie wokalisty? No to teraz mamy dołożone do tego pieca ponieważ przed nagraniem krążka zespół opuścili: niezwykle charakterystyczny i rewelacyjny gitarzysta Bartek Bereska oraz osoba, bez której trudno mi było sobie wyobrazić tą formację, zasiadający za zestawem perkusyjnym Adam Podzimski. Jak jednak mówi stare porzekadło – „Nie ma ludzi niezastąpionych” a życie musi iść do przodu i tym samym w szeregi Osady trafili, znany z Brain Connect gitarzysta Janek Mitoraj a za perkusją zasiadł Marek Romanowski. W nowym składzie, z nowymi pomysłami zespól przystąpił do pracy, a efektem jest płyta ”The After-Effect”, która od jakiegoś czasu kręci się w moim odtwarzaczu.

Jestem już po co najmniej kilku przesłuchaniach i muszę was od razu uspokoić, zmiany w składzie są praktycznie niewyczuwalne. No, ok – Janek gra nieco inaczej od Bartka Bereski, ale to równie fenomenalny muzyk czego dowód dał w niezwykle udanych, instrumentalach: jakże osadowym „Still Want To Prevaricate?”, akustycznym „Dance With Confidence” czy „Restive Lull” jak i całej masie solówek i riffów.

Muzycznie „The After-Efefct” to Osada Vida w pełnej krasie. Owszem, zespół nie porzucił kierunku obranego na poprzednim wydawnictwie tak więc jest melodyjnie i dość przebojowo (singlowy „King Of Isolation” czy wpadający w ucho, wzbogacony partiami smyczków – co jest nowością w twórczości zespołu – „Sky Full Of Dreams”) nie mniej w wielu fragmentach wciąż słychać ich jakże charakterystyczny styl – te szarpane riffy, połamane struktury, ciągotki do komplikowania rzeczy już skomplikowanych. Może i nie występują one w takich ilościach jak kiedyś, nie mniej pomimo wielu dość radykalnych zmian to wciąż ten sam zespół. Poza nowymi muzykami novum są wspominane już smyki a konkretnie cały kwartet. To co słyszycie to nie efekt komputerowy a prawdziwe instrumenty i ludzie, którzy na nich zagrali. Trzeba przyznać, ze wypadło to niezwykle interesująco a brzmienia te nadały muzyce zespołu swoistej szlachetności.

Niemal na zakończenie muszę wymienić jeden utwór, który po prostu wyrwał mnie z obuwia! Chodzi o ostatni na płycie – „No One Left To Blame”. Akustyczny początek, ładna półkaustyczna zwrotka, udany gitarowy refren a po nim…. Ekstaza – GENIALNA solówka – Hammondziaki, i purpurowy odlot przechodzący w psychodeliczna jazdę bez trzymanki!

Zespól dojrzał (choć w sumie dojrzałości muzycznej nigdy im nie brakowało) i obecna Osada Vida to formacja gotowa na podbój rockowego świata! Mają ku temu wszelakie predyspozycje: bardzo dobrego wokalistę, rewelacyjnych instrumentalistów a do tego chyba niewyczerpane pokłady pomysłów! Zachodzę w głowę jak to możliwe, że ten zespół jest jakby nie spojrzeć wciąż nieodkryty. Czy polski rock progresywny (czy jak go tam zwał) to tylko jedna grupa (nie muszę wymieniać nazwy, bo chyba każdy wie o której myślę)? Osada Vida nagrali właśnie kolejny niezwykle dobry album i jeżeli po takiej płycie nie zaczną w końcu zapełniać polskich klubów tabunami fanów to ja chyba rzucę pisanie w cholerę bo to nie ma sensu…

9/10

Piotr Michalski
Komentarze