01.04.2020
RECENZJE
THE PARTY IS OVER - Pluton

ADMINISTRATORR - Czy

SYLOSIS - Cycle Of Suffering

NOMAD - Transmogrification (Partus)

INVERTIGO - Inmotion

JULIA MII - To ja, księżyc

DEPECHE MODE - Speak & Spell

VOLTURYON - Cleansed by Carnage

DIABULUS IN MUSICA – Euphonic Entropy

PENDRAGON - Love Over Fear

LIZARD - Master & M

MECH - Tasmania

SEPULTURA - Quadra

MARKO HIETALA - Pyre Of The Black Heart

SUBTERFUGE - Prometheus

VIRGIN SNATCH - Vote is a Bullet

DEPECHE MODE - Delta Machine

MYSTERY - Live in Poznań

SBB - Welcome

KILLSORROW - Killsorrow

FLAMING ROW - The Pure Shine

VOYAGER - Colours in the Sun

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

CETI - Oczy Martwych Miast

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - J » Jack Daniels Overdrive - 2008 - Pure Concentrated Evil (Ep.)
Jack Daniels Overdrive - 2008 - Pure Concentrated Evil (Ep.)
JDO


01 - The Art Of Demolition
02 - Stoned To Death
03 - Words Of Wisdom
04 - Demonize
05 - Come Full Circle


Rok wydania: 2008
Wydanie własne






Różne płyty trafiają do redakcji. Staramy się recenzować wszystkie i od czasu do czasu trafiają się naprawdę niezłe pozycje. "Pure Concentrated Evil" to propozycja młodej, obiecującej formacji z Siemianowic i choć do progresywnego rocka w tym przypadku daleko to myślę, ze warto poświęcić chwilę na posłuchanie materiału, który proponują nam muzycy.

Z czym tu mamy do czynienia? W wielkim skrócie to bezkompromisowy, zagrany na luzie rock z wyraźnymi wpływami zespołów pokroju Monster Magnet. Zwolennicy southern rocka powinni być zachwyceni. Soczyste riffy, świetny wokalista i wpadające w ucho melodie to niewątpliwe atrybuty, którymi dysponuje zespół. Materiał promocyjny składa się z czterech utworów, i tak dwa pierwsze to krótkie, około 4-o minutowe rockowe killery, a dwa zamykające ten materiał kawałki to zdecydowanie bardziej rozbudowane kompozycje, z których zwłaszcza Demonize prezentuje się okazale (a na upartego i zwolennicy progresywnych dźwięków uszczkną coś dla siebie). Bardzo dobrze wypada sekcja rytmiczna, a jeżeli dodamy do tego świetne solówki to mamy do czynienia z płytą zapowiadającą naprawdę niezły zespół!!

Southern rock nie jest specjalnie w naszym kraju popularny, ale okazuje się, że i w kraju nad Wisłą można zagrać ten rodzaj muzyki z polotem i na niczym nieskrępowanym luzie. Ten zespół ma przed sobą przyszłość - jestem przekonany.

Piotr Michalski
Komentarze