21.04.2019
RECENZJE

• MARILLION - Seasons End
• LOCUS TITANIC FUNUS - Never Pretend
• JORDAN RUDESS - Wired For Madness
• NONAMEN - Interior's Weather
• DRAGONHAMMER - Time for Expiation
• KAREN O & DANGER MOUSE - Lux Prima
• SPITFISH - Penny Dreadful
• IN THE WOODS... - Cease The Day
• RAUHNÅCHT - Unterm Gipfelthron
• MECHANISM - Entering The Invisible Light
• TRACES TO NOWHERE - Up To The Sun
• DREAM EVIL - DragonSlayer
• BLACK RIVER - Humanoid
• VOODOO - MMXIX
• EMBRIONAL - Evil Dead
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• BATTLE BEAST, ARION - Poznań
• RPWL - Piekary Śląskie
• BULLET FOR MY VALENTINE - Warszawa
• MYSTERY - Piekary Śląskie
• U.D.O., RED PARTIZAN, KISS OF THE DOLLS, - Warszawa
• SIENA ROOT, HIGHWAY - Piekary Śląskie
• OVERKILL, DESTRUCTION, FLOTSAM & JETSAM, CHRONOSPHERE - Wrocław
• HAKEN, VOLA, BENET KNEE - Kraków
• KLASZ OV THE SEJTANS XIV - Warszawa
• PAUL MCCARTNEY - Kraków

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• BLACK RIVER - Piotr Wtulich
• THE BLACK WATER PANIC PROJECT
• MARTY FRIEDMAN
• POKERFACE - Xen Ritter
• KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI - Jacek Hiro
• LORIEN - Inga Habiba
• LEASH EYE - Opath
• NOCTI

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• POKERFACE - Xen Ritter - Interview
• ALEX SKOLNICK - Interview
• MARTY FRIEDMAN - Interview
• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » Black Fate - 2014 - Between Visions & Lies
Black Fate - 2014 - Between Visions & Lies
black fate

1. Rhyme of a False Orchestra
2. Line in the Sand
3. The Game of Illusion
4. Into the Night
5. In Your Eyes
6. Call of the Wild
7. State of Conformity
8. Without Saying a Word
9. Perfect Crime
10. Weight of the World
11. In Fear (Instrumental)

Rok wydania: 2014
Wydawca: Ulterium Records
https://www.facebook.com/blackfategreece




To był ten przypadek kiedy tuż po pierwszych taktach z niemal paniczną nadzieją szperałem w nocie wydawniczej... Czyżby Roy Khan powrócił na scenę - i zaczepił się kapeli grającej na pograniczu wcześniejszego Kamelot i Conception? Nic z tych rzeczy... I tutaj lekkie rozczarowanie. Ktoś ma tupet ewidentnie podrabiać styl Norwega i jego zespołów... Kilka kolejnych motywów (również żywcem wyjętych ze stylistyki w/w) i w serce wlewa się otucha...

Podobieństwo wokalne... barwa głosu, to nie wszystko... tutaj identyczna jest maniera, sposób interpretacji poszczególnych zabarwień emocjonalnych... Do tego dochodzi podobieństwo w sferze klawiszy, smyków i gitar rytmicznych, budowania utworów - normalnie KALKA! Tylko że tej płyty słucha się wyśmienicie. Melodie, klimat, moc... kolejne elementy zazębiają się wspaniale. Nieco to wszystko bardziej surowe, może bardziej przychylone w stronę poprzedniej kapeli Roya K. Nieco bardziej progresywne niż powerowe... Wyśmienite. Ciężko zmusić się w tym przypadku do słuchania bez przesadnej analizy, ale we fragmentach akustycznych Grecy poczynają sobie dzielnie - i z pewnym pierwiastkiem indywidualności... zaskoczeniem są także niektóre perkusyjne łamańce, których Casey Grillo mógłby pozazdrościć... (przykład: "Into the Night") Ot, dodatkowy smaczek. Najsłabszym elementem produkcji jest chyba okładka... może i z pomysłem, ale nie budzi emocji - kompletnie, chyba nie spowodowałaby abym sięgnął po to wydawnictwo bez innych bodźców.

Pytanie tylko czy nie mamy do czynienia z przesadnym naśladownictwem? Płyta bardzo mi się podoba... jest wręcz rewelacyjna... Ale czy nie przekroczono granic przyzwoitości? Odpowiedź na to pytanie przynosi wgłębienie się w dyskografię zespołu, oraz innych formacji w których śpiewał Vasilis Georgiou. Posiadając naturalny wokal o takiej barwie - dziwnym byłoby na siłę go zmieniać... Ale... no właśnie... nie potrafię się pozbyć gdzieś tego "ale".

Jeśli nie znacie Kamelot - nie będziecie mieli tego typu dylematów. Grecy z Black Fate serwują kapitalny album prog/power metalowy... Jeśli jesteście fanami amerykańsko/skandynawskiego konglomeratu - na "Between Visions & Lies" możecie zareagować na dwa sposoby - euforią lub zniesmaczeniem...
Niby mam wątpliwości, ale płyty słucham z nieskrywaną przyjemnością.

9/10 jeśli bierzecie bez analizy...

lub

7/10 jeśli jednak coś wam tu nie daje spokoju...

Piotr Spyra
Komentarze