21.06.2018
RECENZJE

• THE MUTUAL ADMIRATION SOCIETY - The Mutual Admiration Society
• DELUSION SQUARED - Anthropocene
• STONE OF A BITCH - Stone Of A Bitch
• DEEP PURPLE - InFinite
• KING CRIMSON - In the Court of the Crimson King
• GOD’S OWN MEDICINE - Afar
• MUNICIPAL WASTE - Slime and Punishment
• THE TREE - Bright Side (EP)
• RYAN ROXIE - Imagine Your Reality
• LIFEPHOBIA - All My Life
• KAIPA - In the Wake of Evolution
• COURTNEY BARNETT - Tell Me How You Really Feel
• FOCUS - Moving Waves
• MARILYN MANSON - Antichrist Superstar
RELACJE Z KONCERTÓW
relacja

• HOLLYWOOD VAMPIRES - Warszawa
• YES FEATURING, SBB - Warszawa
• EXODUS, HORRORSCOPE, MENTOR - Katowice
• CAMEL - Warszawa
• ARENA - Warszawa
• JAZZ Q - Chorzów
• FISH - Chorzów
• BATUSHKA, OBSCURE SPHINX, ENTROPIA - Wrocław
• BELIEVE - Warszawa
• PROGROCK FEST - Legionowo
• PROGROCK FEST - Legionowo
• WISHBONE ASH - Katowice
• CLOSTERKELLER - Zabrze

więcej relacji

WYWIADY
wywiad

• LORDI - Ox
• BOREALIS - Matt Marinelli
• MENSKO - Piotr Juszczak, Marcin Moroz
• HEAT AFFECTED ZONE
• STANDARD B - Dawid Kubicki, Michał Mędak
• ELVENKING - Damna
• FACTOR 8

więcej wywiadów

ARTICLES IN ENGLISH

• KAIPA - Hans Ludin - Interview
• NIGHTMARE - Matt Asselberghs - Interview
• IRON MASK - Dushan Petrossi - Interview
• EDEN'S CURSE - Paul Logue - Interview
• SERIOUS BLACK - Dominik Sebastian - Interview

more articles


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - M » Marillion - 1989 - Seasons End
Marillion - 1989 - Seasons End
Marillion
1. The king of Sunset town (8:02)
2. Easter (5:57)
3. The uninvited guest (3:52)
4. Seasons end (8:07)
5. Holloway girl (4:27)
6. Berlin (7:43)
7. After me (3:19)
8. Hooks on you (2:54)
9. The space... (6:14)

Rok wydania: 1989
Wydawca: Capitol
http://www.marillion.com/





…no i stało się. Fish opuścił Marillion, charyzmatycznego, ogromnego Szkota zastąpił za mikrofonem niewielkich rozmiarów Steve Hogarth a pierwszym efektem współpracy miał się okazać album „Seasons End”. Już okładka płyty wskazywała na zmiany. Zespół porzucił współpracę z Markiem Wilkinsonem, a grafika umieszczona na froncie płyty to swoiste rodzaju zamknięcie pewnego etapu w historii zespołu. Mamy oto bowiem opadające pióro sroki, znikającego błazna (widać w zasadzie czubek jego czapki), postać błazna jest również widoczna na obrazie, który tonie w czeluściach wody. Kameleon, jeden z symboli "rybnej" ery zespołu oczekuje na śmierć w płomieniach,…zmiany, zmiany, zmiany…

„Seasons End” to płyta, która podzieliła fanów zespołu, ale i wśród zwolenników Fisha nie brakowało osób, które doceniły ten krążek (może głównie dlatego, że cześć materiału powstawała jeszcze z myślą o Fishu na wokalu). Nowy album grupy jeszcze nie był zdecydowanym odwrotem od dotychczasowego stylu (to miało nadejść wkrótce), choć i na „Seasons End” znalazło się kilka nowinek. Otwierający krążek „The king of Sunset town” to jeszcze wciąż Marillion taki jakim był uwielbiany przez tysiące fanów, świetna melodia i genialne solo Steve’a Rotherego. Drugi w kolejności „Easter” to już nieco inne oblicze zespołu, utrzymana nieco w klimatach Enyi przepiękna ballada, to bez wątpienia jeden z najjaśniejszych punktów albumu! Śliczna melodia, genialne solo gitarowe i tylko druga część tej kompozycji jakoś nie do końca pasuje, burząc nieco ten niezwykły klimat utworu. „Seasons End” to z jednej strony utwory, które utrzymują się w klimatach „starego” Marillion (wspomniany „The king of Sunset town”, „Holloway girl”, „Seasons end” czy „Berlin”), z drugiej strony "The uninvited guest" czy, zwłaszcza „Hooks in You” to Marillion jakiego do tej pory nie znaliśmy. W „Hooks in You” słychać nieco AOR a żywe tempo i rockowy feeling były dla wielu słuchaczy nie lada zaskoczeniem. Osobny temat to zamykający płytę „The Space…” Uważam, ze to jeden z najlepszych utworów Marillion, jakie ten zespół kiedykolwiek nagrał. Wspaniała melodia, patetyczny nastrój, cudowne solo Rotherego i potężne zakończenie z wyeksponowanymi klawiszami Marka Kellye’go i płaczącą gitarą Steve’a R. nieustannie wywołują ciarki!! Majstersztyk!!

„Seasons End” zamknęło nieodwracalnie pewien etap w dziejach grupy. Dla wielu Marillion przestał istnieć, inni zaczęli odkrywać ten zespół na nowo. Jak się potem ukazało, zespół miewał dość poważne huśtawki formy…a co nas czeka w przyszłości?? Zobaczymy…


8/10

Piotr Michalski
Komentarze