27.02.2020
RECENZJE
CETI - Oczy Martwych Miast

KING! AUTOBIOGRAFIA - Staszczyk, Księżyk

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

OZZY OSBOURNE - Ordinary Man

BLIND EGO - Preaching To The Choir

SBB - Follow My Dream

BESIDES - Bystanders

GREEN DAY - Father of All Motherfuckers

SERIOUS BLACK - Suite 226

THY DISEASE - Transhumanism

SOSNOWSKI – The Hand Luggage Studio

HALFORD - Resurrection

YENISEI - The Last Cruise

ORGANIC NOISES - Organic Noises

ATERRA - Utopia

ANNIHILATOR - Ballistic, Sadistic

BLIND GUARDIAN TWILIGHT ORCHESTRA - Legacy Of The Dark Lands

CAREN COLTRANE CRUSADE - Potwór

NO SEASON - Highwires

MULK - I

APOCALYPTICA - Cell-0

MANIFEST - ...and For This We Should Be Damned?

HATEFUL FIVE - Winny

GOLDEN EARRING – Live

SLIPKNOT - We Are Not Your Kind

THE BROKEN BRIDGES - Endless Road

SLIPKNOT - .5: The Gray Chapter

BABYMETAL - Metal Galaxy

CRAYON PHASE - Two Hundred Pages

CROBOT - Motherbrain


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - B » Barnes, Jimmy - 2014 - 30:30 Hindsight
Barnes, Jimmy - 2014 - 30:30 Hindsight
Barnes1. Lay Down Your Guns (featuring The Living End)
2. Time Will Tell (featuring Baby Animals)
3. Good Times (featuring Keith Urban)
4. Ride the Night Away (featuring Steven Van Zandt)
5. Stand Up (featuring Mahalia Barnes and The Soul Mates)
6. I'd Die to Be with You Tonight (featuring Diesel)
7. Stone Cold (featuring Tina Arena & Joe Bonamassa)
8. Working Class Man (featuring Jonathan Cain)
9. Going Down Alone (featuring Journey)
10. Love and Hate (featuring Shihad)
11. No Second Prize (2014 version)
12. I'd Rather Be Blind (featuring Jon Stevens)
13. When Your Love Is Gone
14. The Other Kind (featuring Troy Cassar-Daley)

Rok wydania: 2014
Wydawca: Provogue/Mascot
http://www.jimmybarnes.com/




James Dixon Swan (lepiej znany jako Jimmy Barnes), to urodzony w Szkocji wokalista rockowy. Popularność zdobył, występując z australijską grupą Cold Chisel, do której przyłączył się w 1973. W latach 1978-1983 nagrał z nią siedem albumów. Po rozpadzie zespołu, w grudniu 1983 Barnes rozpoczął karierę solową, wydając swój pierwszy album zatytułowany „Bodyswerve”. Ważnym epizodem jego kariery muzycznej jest współpraca z grupą INXS (nagrał z zespołem 2 single, występował kilkakrotnie z INXS w latach 1999-2001). W duecie z Tiną Turner nagrał wykorzystaną w kampanii reklamowej australijskiej ligi rugby wersję utworu „Simply the Best”. Warto również wiedzieć, że prywatnie jest ojcem piosenkarza Davida Campbella.

Wydany w tym roku album „30:30 Hindsight” (2014), jest ukoronowaniem jego 30-o letniej kariery solowej. Jest to 15-ty, solowy studyjny album artysty. Na rynku dostępna jest dwupłytowa wersja albumu (1krążek -17 nowych kompozycji, 2 krążek -13 klasycznych kompozycji z lat 1984-2010). Przeznaczona do promocji wersja płyty „Hindsight”, zawiera 14 premierowych utworów. Do ich nagrania artysta zaprosił spore grono znamienitych gości ( Steven Van Zant, Joe Bonamassa, Tina Arena, Keith Urban, Jonathan Cain, Ian Moss, Neal Schon, Jon Stevens…, oraz zespoły: The Living End, Shihad, Baby Animals…)

Kompozycje utrzymane są w dużej mierze, w siarczystej, blues-rockowej konwencji. Najlepszą rekomendacją albumu będzie celne zdanie jednej z recenzji, które pozwolę sobie zacytować: „...nowy album Jimmy Barnesa przychodzi i uderza cię jak pociąg ekspresowy bez hamulców…” Trudno się z autorem tej puenty nie zgodzić. Taki jest przede wszystkim rozpoczynający album utwór „Lay Down Your Guns”, nagrany z udziałem australijskiej formacji The Living End. Tnący jak żyleta, chropowaty, szorstki wokal Jimmyego Barnesa, jest niczym kasownik, gwarantujący nam niesamowitą podróż jego blues-rockowym ekspresem. Spontaniczności i energii takich kompozycji jak „Good Times” nie powstydziłby się pewnie samo AC/DC. „Ride the Night Away”, z gościnnym udziałem Stevena Van Zandta, brzmi natomiast jak fuzja Bruce’a Springsteena z Aerosmith. Zwolennikom Springsteena, wiele przyjemności pewnie sprawi również kompozycja „I'd Die to Be with You Tonight”. Natomiast „wagonik” - „Stand Up” dzięki brzmieniu klawiszy, ma nieco purpurowe zabarwienie. Czasami jednak pociąg zwalnia swój bieg. Dzięki przeuroczemu „Stone Cold” zabrnął chyba do Koluszek? Bez wątpienia nie wadą, lecz zaleta tej kompozycji jest to, że swoim brzmieniem przypomina bluesowy, klasyczny standard „Georgia on My Mind” (najlepiej znany chyba w wykonaniu Raya Charlesa). To taki krótki, sympatyczny, muzyczny postój… Kto wysiada na chwileczkę na stacji w Koluszkach? Oczywiście przyjemnie brzmiący wokalnie Jimmy Barnes, w duecie z australijską piosenkarką Tiną Areną. Na gitarze pięknie przygrywa im natomiast sam Joe Bonamassa. W dalszym biegu, rockowy pociąg Barnesa nie forsuje tempa, co sprawia, że podróż staje się dość komfortowa. Bez szaleństwa można zasiąść w wagonach restauracyjnych i zasmakować wyjątkowego klimatu kompozycji „Working Class Man” czy „Going Down Alone”. Najszybszy odcinek tej muzycznej przejażdżki dopiero jednak nastąpi, dzięki najostrzejszemu chyba, najbardziej szalonemu fragmentowi „Love and Hate”. Bardzo przebojowo, w aor-owej aurze jawią się natomiast kompozycje „No Second Prize” i „I'd Rather Be Blind”. 30-to letnie „muzyczne Intercity” powoli zwalnia pęd, przy klimatycznym „When Your Love Is Gone”(kompozycji nie powstydziłby się pewnie nieodżałowany Joe Cocker). Springsteenowsko- Knopflerowskim „The Other Kind” pociąg kończy swój bieg.

8/10

Marek Toma


Komentarze