01.10.2020
RECENZJE
EXLIBRIS - Shadowrise

THE BLACK NOODLE PROJECT - Code 2.0

KRŮK - Nibykwiaty

SPARKS – A Steady Drip, Drip, Drip

BATUSHKA – Раскол/Raskol

ABEL GANZ - The Life of the Honey Bee and Other Moments of Clarity

STEEL PROPHET - The God Machine

DEEP PURPLE - Whoosh!

BOB DYLAN - Rough And Rowdy Ways

KONTRKULTURA - Wszystko Już Powiedziane

VERBAL DELIRIUM - From The Small Hours Of Weakness

OSTA LOVE - About Time

SBB - Jerzyk

CHAOS OVER COSMOS - The Ultimate Multiverse

HOVERCRAFT - Fall

PIOTR DAMSE - Inside Outside

H-ONE - MMLXIX

ALBION - Albion

COLIN BASS /DANIEL BIRO - Still

MAGNUS KARLSSON'S FREE FALL - We Are The Night

BLACKLIGHT - Follow the Future

WAVE - [Dream]

DEPECHE MODE - Live Spirits Soundtrack

THE MOTH GATHERER - Esoteric Oppression

DIVINE WEEP - The Omega Man

HEART&REST - Shall We Begin?

HANGING GARDEN - Into That Good Night

MYRATH - Live in Carthage

ONE HOUR HELL - Voidwalker

DEACON BLUE - City of Love

RICK MILLER - Belief In The Machine


Nawigacja
Artykuły » Recenzje - D » Dollz - 2014 - Taa...
Dollz - 2014 - Taa...
Dollz - Taa…


1. Tory
2. Czy Ktokolwiek?
3. Anioły
4. Taa…
5. Bile Bur Gorne


Rok wydania: 2014
Wydawca: MJM Music PL
https://www.facebook.com/dollzband





Rodzima scena muzyczna robi się coraz bardziej urozmaicona, tłoczna, a co za tym idzie rozszczepiona na różne gatunki muzyczne. Mimo dużej ilości wszelkiej maści zespołów co rusz powstają nowe. Te nierzadko proponują interesujące pomysły – bywają one atrakcyjne, a tym samym warte bliższego poznania. Jedną z takich grup jest Dollz (wcześniej Dolls Insane), która w ubiegłym roku wydała EPkę zatytułowaną „Taa…”

Wydawnictwo przez wzgląd na swoją specyfikę nie jest zbytnio rozbudowane, choć różnorodności nań nie brakuje. Zespół przewodzony przez charyzmatyczną wokalistkę Paulinę Kut, obraca się w stylistyce szeroko pojętego rocka w lżejszym chilloutowym wydaniu. W ich muzyce można się doszukać pewnych podobieństw do takich grup jak choćby Hey, Sorry Boys, Firebirds, a sama wokalistka nierzadko brzmi podobnie do Małgorzaty Ostrowskiej (z dawnym czasów). Można to poczuć w bardziej energicznych fragmentach, gdzie Paulina pozwala sobie na znamienną manierę wokalną, specyficzną akcentację o zadziornym charakterze.

Całość inicjuje najbardziej nośny na płycie utwór „Tory”, do którego w Las Vegas nakręcono profesjonalny teledysk z gościnnym udziałem Adama Darskiego. Kompozycja posiada fajny przestrzenny klimat oraz wpadający w ucho melodyjny refren. „Czy Ktokolwiek?” pokazuje nieco inne wcielenie Dollz – w tym utworze panuje gęstsza, bardziej klubowa atmosfera, a Paulina w dużej mierze pozwala sobie na „szeptane” frazy, które podczas refrenów, ustępują znacznie ożywionym partiom wokalnym. Znowu przy okazji kolejnego numeru zespół przywołuje na myśl dorobek duetu Lipnicka/Porter, a to pewnie za sprawą gitarowego akompaniamentu (szczególnie na wstępie). Z kolei kompozycja tytułowa wprowadza bardziej klasyczny klimat, w odniesieniu do rodzimej sceny rockowej. W tym momencie jeszcze mocniej czuć ducha Małgorzaty Ostrowskiej. Wieńczący całość „Bile Bur Gorne” to raz jeszcze wędrówka w inne rejony – utwór jest najbardziej udziwniony, trudniejszy w odbiorze. Na uwagę zasługują w tym przypadku wokalne ornamentacje Pauliny, której głos w pewnym momentach brzmi niczym saksofon.

„Taa…” mimo stylistycznego rozrzutu z pewnością znajdzie szerokie grono odbiorów, nawet, a może szczególnie, wśród osób mniej sympatyzujących ze sceną rockową. Dollz przykuwa uwagę, w pewnym sensie intryguje, ciekawi. To rzecz raczej nietuzinkowa, subtelna i naszprycowana zmiennością nastrojów, bogata atmosferycznie. Wydawnictwo stanowi doskonałą zapowiedź pełnego albumu, który mam nadzieję, w najbliższym czasie ujrzy światło dzienne.

7/10

Marcin Magiera
Komentarze